Zabieg „we wnętrzu” rezonansu magnetycznego przekłada się na lepszą jakość życia chorego

opublikowano: 19-10-2016, 00:00

Projekt: „Operacje mózgu w czasie rzeczywistym silnego pola magnetycznego rezonansu magnetycznego. Wstęp do terapii genowej mózgu” autorstwa prof. Mirosława Ząbka z Interwencyjnego Centrum Neuroterapii w Klinice Neurochirurgii CMKP Wojewódzkiego Szpitala Bródnowskiego w Warszawie.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Komentarz prof. dr. hab. n. med. Mirosława Ząbka, jednego z laureatów konkursu Złoty Skalpel 2016:

Prof. dr hab. n. med. Mirosław Ząbek
Prof. dr hab. n. med. Mirosław Ząbek

Ta nagroda to dla mnie wielkie wyróżnienie. O jej randze świadczy pozycja pisma, kapituła jury, ale też projekty nagradzane w przeszłości. 

Jeśli chodzi o sam projekt, to trzeba powiedzieć, że są już miejsca, gdzie istnieje tzw. sala hybrydowa. Na sali operacyjnej jest obecny rezonans magnetyczny, który służy do podglądania tego, co się zrobiło: guz jest usuwany i na obrazie widać, czy coś zostało, a w razie potrzeby — usuwa się dalej. W dzisiejszej neurochirurgii posługujemy się obrazem, systemami nawigacji. W przededniu operacji wykonuje się u chorego badania obrazowe: rezonans, tomografię komputerową i do operacji robi się fuzję tych obrazów, tzn. nakłada się jeden obraz na drugi, rejestrując głowę chorego. Operuje się, ale na podstawie obrazu człowieka z wczoraj, a nie dzisiejszego. Operujemy wirtualny obraz w komputerze, obraz, który już był. 

W przypadku guza mózgu nie ma to może aż takiego znaczenia — to jest bryła, która ma określoną objętość, a my posługujemy się skanem, aby dotrzeć do jakiegoś miejsca w mózgu, aby zmienić jego funkcje poprzez zahamowanie albo pobudzenie jakiejś aktywności. Jednak gdybyśmy chcieli wszczepić coś w jakieś miejsce w mózgu, to ta nawigacja nic by nie dała. Operacje w czasie rzeczywistym polegają na tym, że odbywają się we wnętrzu rezonansu magnetycznego, który cały czas pracuje. Do tego potrzebny jest przede wszystkim unikatowy sprzęt, ponieważ tam nie można wprowadzić nawet igły do zastrzyków czy pompy infuzyjnej, bo magnez natychmiast zabrałby je do środka. Musi więc to być sprzęt — od respiratora, przez ssak, trepan i całe instrumentarium — który będzie spełniał warunki pracy w silnym polu magnetycznym. 

Nawet jeśli ma się środki, to zdobycie takiego sprzętu jest trudne. Ale my już go mamy i dzięki temu chorym z chorobą Parkinsona wszczepiliśmy — w czasie rzeczywistym — elektrody do jądra niskowzgórzowego, aby hamować aktywność tej kilkumilimetrowej struktury. Na monitorze widzimy, gdy jesteśmy dwa milimetry od jądra i wiemy, że jesteśmy w stanie umieścić narzędzie dokładnie w tym miejscu, w którym powinno się to zrobić! Tak precyzyjne działanie przekłada się przede wszystkim na jakość życia chorego, ale także na koszty i na ekonomię użytkowania sprzętu. Bo jeśli ten kosztowny sprzęt będzie mógł działać na 2,5 wolta, a nie na pięć, to będzie dzięki temu pracował o kilka lat dłużej.

Nasz wstęp do terapii genowej mózgu będziemy mogli zaprezentować już w przyszłym roku. W przypadku mózgu terapia genowa polega na przeniesieniu obcego białka do jakiegoś miejsca w mózgu po to, by zmienić jego funkcje poprzez zahamowanie jakiejś aktywności lub skumulowanie jej. To jest tuż-tuż. W taki sposób będziemy mogli leczyć chorobę Parkinsona: przenosząc za pomocą wektora wirusowego czynniki troficzne będziemy mogli odtworzyć aktywność dopaminergiczną. To będzie miało kolosalne zastosowanie  również w onkologii i chemioterapii. 

Dzisiaj chemioterapia ze względu na barierę krew-mózg nie dociera w pełni do niego, a jeśli dotrze — ma swoje minusy. Już niedługo, wykorzystując techniki inżynierii genetycznej, będzie można przygotowywać lekarstwo i podawać je bezpośrednio do guza albo przenosić wektory doprowadzające do samobójstwa komórkowego i spowodować, żeby ten guz zniknął. 

Pierwsze lekarstwo w terapii genowej mózgu zostało już zarejestrowane, ale jest to obecnie najdroższy lek świata: jego refundacja wynosi 1 200 tys. euro za leczenie jednego pacjenta. Ale tak to się zaczyna. Terapia genowa mózgu otworzy drogę do leczenia bardzo wielu chorób. Sądzę, że efektami terapeutycznymi w chorobie Parkinsona będziemy mogli się pochwalić już w przyszłym roku, a w następnej kolejności „zabierzemy się” za chorobę Alzheimera.

Komentarze jurorów

Prof. Henryk Skarżyński:

Przez wieki uważano, że mózg jest najbardziej zagadkową częścią ludzkiego ciała. Do końca niezbadany, jest nieustającą inspiracją dla lekarzy i uczonych. Jednak dzięki postępowi technologicznemu, a przede wszystkim ogromnej pasji polskich naukowców coraz więcej jego tajemnic udaje się odkryć. Dzięki innowacyjnemu projektowi prof. Mirosława Ząbka i jego współpracowników w naszym kraju możliwe stały się operacje mózgu w czasie rzeczywistym silnego pola magnetycznego rezonansu magnetycznego. Te wyjątkowo precyzyjne operacje mózgu z obrazowaniem „na żywo”, które bardziej precyzyjnie pozwalają ustalić pole operacji, są z pewnością przyszłością medycyny, a tym samym milowym krokiem w kierunku wdrożenia terapii genowej mózgu, np. w leczeniu choroby Huntingtona. Szczególnym wyzwaniem było także wyposażenie sali operacyjnej w instrumenty medyczne wykonane z materiałów niemagnetycznych. 

Agata Łapińska:

Pierwsze w Europie Interwencyjne Centrum Neuroterapii zdolne jest do prowadzenia zabiegów/leczenia w czasie rzeczywistym silnego pola magnetycznego. Pierwsze przeprowadzone zabiegi charakteryzowały się znacznie lepszą precyzją niż przy użyciu standardowej neuronawigacji, co umożliwiło dłuższą pracę wszczepianych urządzeń, a tym samym zredukowało koszty związane z koniecznością ich częstszej wymiany. Operacje w czasie rzeczywistym rozpoczynają nową erę w historii medycyny, otwierając drogę m.in. do możliwości precyzyjnego podawania leków cytostatycznych do guzów mózgu, co może zrewolucjonizować metody leczenia nowotworów OUN.

Prof. Andrzej Chmura:

Klinika zaczęła wykonywanie tych operacji jako pierwsza i jedyna w Polsce. W planach jest kontynuowanie i rozszerzanie zakresu wykorzystania metody dla chorych z różnymi chorobami neurochirurgicznymi. Perspektywicznie metoda może przynieść nie tylko znaczne polepszenie wyników leczenia, ale także wymierne, korzystne skutki finansowe.

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.