Za mało zgłoszeń o działaniach niepożądanych

Marta Markiewicz
opublikowano: 02-06-2011, 00:00

Lekarze powinni mocniej włączać się z w zgłaszanie działań niepożądanych preparatów leczniczych – uważają eksperci z Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Preparatów Biobójczych.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Co roku w Polsce odnotowywanych jest zaledwie 3 tys. zgłoszeń działań niepożądanych leków. To dużo za mało w odniesieniu do populacji, jaka w Polsce przyjmuje leki- uważa Agata Maciejczyk, szefowa Departamentu Monitorowania Niepożądanych Działań Produktów Leczniczych URPL. Podczas konferencji prasowej odbywającej się w ramach kampanii „Lek Bezpieczny”, Agata Maciejczyk podkreślała, że lekarze w codziennej praktyce mają styczność z bardziej skomplikowanymi sytuacjami niż te, które poprzedzają rejestrację leku. Jednocześnie lekarz to pierwsze i ostatnie ogniwo w łańcuchu zbierania informacji o działaniach niepożądanych leków.

„Obecnie mamy bardzo duży problem zarówno z ilością, jak i jakością zgłoszeń działań niepożądanych. Już na wstępie informacje, jakie do nas trafiają, są mało dokładne - według obowiązującej legislacji informacja o działaniu ma zawierać nazwę leku, opis działania niepożądanego, inicjały pacjenta oraz dane osoby zgłaszającej. Często brakuje podstawowych danych np. o dawce czy sposobie podania preparatu” - mówi Agata Maciejczyk. Zaznacza, że w lawinie obowiązków administracyjnych lekarze rzadko znajdują też czas na zgłaszanie także znanych z ulotki działań niepożądanych leków.

„Lekarze powinni być świadomi faktu, iż zgłaszając działanie niepożądane, z jednej strony poszerzają wiedzę na temat działania preparatu, a z drugiej natomiast współtworzą uaktualniony, powracający do środowiska lekarskiego komunikat o leku” - podkreśla szefowa Departamentu Monitorowania Działań Produktów Leczniczych URPL.

Obecnie działania niepożądane zgłaszane są w drodze korespondencji listownej czy wniosków składanych bezpośrednio do URPL. Jak jednak zapowiada urząd - w ciągu 1,5 roku powstanie specjalny serwis internetowy, który pozwoli na informowanie o działaniach niepożądanych leków on-line.


Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Marta Markiewicz

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.