,Z migdałkiem gardłowym należy postępować tak jak z zębem: dopóki się da, trzeba go leczyć"

Ewa Szarkowska
opublikowano: 18-03-2003, 00:00

O wskazaniach do chirurgicznego usunięcia tzw. trzeciego migdałka u dzieci z prof. dr. hab. med. Mieczysławem Chmielikiem, kierownikiem Kliniki Laryngologii Dziecięcej AM w Warszawie rozmawia Ewa Szarkowska.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
- Przez wiele lat, przy wciąż powtarzających się infekcjach górnych dróg oddechowych u dzieci zalecano usunięcie tzw. trzeciego migdałka. Jakie jest obecnie stanowisko w tej sprawie?
- Z migdałkiem gardłowym należy postępować podobnie jak z zębem. Dopóki się da, trzeba go leczyć, podnosząc odporność organizmu i doprowadzając do tego, że będzie się zmniejszał. Kiedy jednak migdałek przestaje pracować i wręcz szkodzi, trzeba podjąć decyzję o jego usunięciu. I tak też do tej sprawy podchodzi większość rozsądnych lekarzy. W tej chwili nie ma chyba ośrodka, który by jednoznacznie zalecał usunięcie każdego migdałka, nie ma też ośrodka, który by twierdził, że ,żadnego migdałka nie usuwamy". Wszyscy, którzy zajmują się schorzeniami górnych dróg oddechowych u dzieci, taką decyzję czasem podejmują.

- Czy częste anginy są wskazaniem do chirurgicznego usunięcia trzeciego migdałka, czy nie?
- Mój mistrz i nauczyciel doc. Jan Danielewicz tłumaczył, że można najzjadliwszymi kulturami bakteryjnymi pędzlować migdałki i anginy się w ten sposób nie wywoła, bo nie ma takiej możliwości. Wystarczy jednak tylko odrobina chorobotwórczych bakterii na śluzówce nosa, żeby angina pojawiła się natychmiast. Angina jest bowiem zawsze wtórna wobec zakażenia, które powstaje gdzieś w obrębie górnych dróg oddechowych. Wobec tego nikt rozsądny nie powinien stawiać wskazań do usunięcia migdałka z tego powodu, bo nie można karać narząd za to, że pracuje.

- Jakie zatem sytuacje przemawiają za przeprowadzeniem takiego zabiegu?
- Zarówno migdałek gardłowy, jak i podniebienny to narządy obronne w organizmie człowieka i dlatego powinniśmy je bardzo szanować. Niemniej jednak migdałek - jak każdy ludzki narząd - może ulec uszkodzeniom czy zwyrodnieniom, zakłócającym prawidłowość jego funkcji. A wtedy zaczyna być to groźne. Uszkodzony migdałek gardłowy ulega bowiem nadmiernemu rozrostowi, częściowo lub całkowicie blokując dziecku oddychanie przez nos i narażając je w ten sposób na stałe niedotlenienie. Po drugie, bytujące w nim czasem drobnoustroje produkują toksyny, które w sposób ciągły zatruwają organizm dziecka i dlatego rozwija się ono gorzej i wolniej. W takiej sytuacji jedyną możliwością przywrócenia mu szans na prawidłowy rozwój fizyczny i intelektualny jest usunięcie migdałka.
- Czy wiek dziecka ma wpływ na podjęcie decyzji o interwencji chirurgicznej?
- Migdałek gardłowy rozwija się tylko do 13-14 roku życia, a po okresie dojrzewania w zasadzie zanika. Najbardziej potrzebny jest małemu dziecku i dlatego najczęściej zabiegi takie są wykonywane u dzieci w wieku późnoprzedszkolnym lub wczesnoszkolnym. Ale usunięcie migdałka można rozważać w każdym wieku, nawet u niemowlęcia. Wprawdzie przerost migdałka u niemowląt jest zjawiskiem niezwykle rzadkim, ale bardzo groźnym. Zablokowany nos może bowiem prowadzić do napadowego bezdechu sennego, kończącego się nawet tzw. śmiercią łóżeczkową.

- Czy dziecko z problematycznym migdałkiem może być prowadzone przez lekarza poz, czy raczej powinno trafić do laryngologa dziecięcego?
- Może będę niepopularny, ale to zależy od poziomu wiedzy lekarza pediatry czy lekarza rodzinnego. W rejonach, gdzie medycyna specjalistyczna jest słabiej rozwinięta, lekarz podstawowej opieki zdrowotnej na pewno powinien wiedzieć więcej na ten temat. W żadnym jednak wypadku lekarz domowy nie powinien czekać z odesłaniem dziecka do specjalisty do momentu, kiedy migdałek utrudnia już oddychanie przez nos i doprowadza do takich zmian jak zrosty w uszach czy nieodwracalna niewydolność w drogach oddechowych. Jeżeli w czasie snu dziecko oddycha buzią, a zwłaszcza chrapie jest to objaw na tyle alarmujący, że powinno ono trafić do laryngologa.

- Co sądzi pan o próbach leczenia migdałków przez alergologów?
- Jeżeli powodem przerostu migdałka we wczesnej fazie jest alergia, to rzeczywiście terapia antyalergiczna czy przeciwzapalna czasem daje efekt i migdałek się zmniejsza. Jednak zabiegi paramedyczne, typu naświetlanie laserem stymulacyjnym, leczenie antyalergiczne czy przeciwzapalne migdałka jest możliwe tylko w pewnej fazie. Tego typu terapia na pewno nie będzie skuteczna, jeśli migdałek jest już uszkodzony. Co więcej, efektem zastosowania takiego leczenia w tym momencie mogą być poważne powikłania, np. niedosłuch czy astma, nie ustępujące nawet po usunięciu migdałka.






Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Ewa Szarkowska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.