Z jaką skutecznością szczepionki chronią przed mutacją Delta koronawirusa? Ekspert wyjaśnia

opublikowano: 29-06-2021, 10:21

Czy obecnie stosowane szczepienia chronią przed mutacją Delta, czyli tzw. indyjskim wariantem koronawirusa SARS-CoV-2? A jeśli tak, to z jaką skutecznością? – w programie „COVID-19: komentarz eksperta” pytamy dr. hab. Tomasza Dzieciątkowskiego, wirusologa.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Mutacja Delta może być nawet dwukrotnie bardziej zaraźliwa od innych wariantów koronawirusa. W Wielkiej Brytanii wariant ten jest obecnie odpowiedzialny za 90 proc. nowych zakażeń i sprawił, że liczba wykrytych przypadków w tym kraju wzrosła pięciokrotnie w ciągu niecałych czterech tygodni. Badania wariantu Delta, dawniej zwanego indyjskim, wskazują, że jest on bardziej zaraźliwy od wariantu Alfa (brytyjskiego). Czy obecnie stosowane szczepionki zapewniają ochronę przed nowym wariantem?

Jaka jest skuteczność szczepienia przeciw COVID-19 w przypadku wariantu Delta koronawirusa

– Najwięcej danych na ten temat mamy z Wielkiej Brytanii. W tym kraju szczepienia przeciwko COVID-19 są prowadzone głównie z wykorzystaniem preparatów firm Pfizer/BionTech i AstraZeneca. Przy pełnym schemacie szczepienia, czyli przyjęciu dwóch dawek, szczepionka mRNA ma ponad 80-procentową skuteczność w przypadku wariantu Delta wirusa SARS-CoV-2, a szczepionka wektorowa – ponad 60-proc. Te wartości są nieznacznie mniejsze niż w przypadku zapobiegania zakażeniom wywoływanym przez wariant Alfa koronawirusa – mówi dr hab. n. med. Tomasz Dzieciątkowski, wirusolog z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Odporność na wariant Delta koronawirusa po zaszczepieniu jedną dawką

Gorzej sytuacja wygląda wówczas, gdy jesteśmy zaszczepieni tylko jedną dawką szczepionki przeciwko COVID-19. Wówczas skuteczność protekcji to tylko nieco ponad 30 proc. Dlatego specjalista podkreśla, że kluczowe jest szczepienie zgodnie z charakterystyką produktu leczniczego (ChPL).

– Jeżeli mam konkretny schemat szczepień, np. dwudawkowy, to tylko taki daje nam pełną ochronę, gwarantowaną przez producenta. Natomiast wszelkie manipulacje, prowadzące do przyjęcia mniejszej liczby dawek, nie służą niczemu dobremu. Trzeba wyraźnie powiedzieć, że takie praktyki mogą doprowadzić do wzrostu zakażeń w Polsce na przełomie sierpnia i września – ostrzega wirusolog.

Czy przechorowanie COVID-19 daje odporność na wariant Delta?

- Jeżeli ktoś jest ozdrowieńcem, to odporność nabyta po zakażeniu nie jest zbyt długotrwała i dotyczy wariantu wirusa, który wywołał infekcję. Najczęściej nie daje nam ochrony przed wariantem koronawirusa z RPA czy mutacją Delta. Dlatego wśród ozdrowieńców wskazane są szczepienia. Oczywiście, mamy pewne doniesienia, że w takiej sytuacji już jedna dawka indukuje wzmożoną odpowiedź immunologiczną, która będzie funkcjonowała przeciwko nowym wariantom genetycznym wirusa SARS-CoV-2. Takie doniesienia nie stwarzają jednak precedensu, przynajmniej w polskim prawie, i co do zasady lekarza obowiązuje prowadzenie szczepień według ChPL. Zatem, jeżeli wybieramy szczepionkę np. Pfizera, to lekarz jest zobowiązany do zachowania schematu 2-dawkowego. A jeżeli pacjent jest ozdrowieńcem i z jakichś względów nie chce przyjąć dwóch dawek szczepienia, to zawsze zostaje do wyboru jednodawkowy preparat Johnson&Johnson; – zwraca uwagę dr hab. Tomasz Dzieciątkowski.

Czy brak masowych szczepień w populacji młodzieży grozi IV falą zakażeń jesienią? Jak zadbać o swoje bezpieczeństwo podczas wakacyjnych wojaży? Więcej w programie „COVID-19: komentarz eksperta”. Zapraszamy do oglądania.

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.