Wzrasta sprzedaż leków

Magda Sowińska
opublikowano: 05-03-2008, 00:00

W najbliższych latach na rynku światowym i polskim może pojawić się nawet kilkadziesiąt zupełnie nowych leków przeciwnowotworowych o dużej skuteczności działania. Będzie to ogromna nadzieja dla wszystkich chorych, ale jednocześnie ogromne wyzwanie dla całego systemu refundacyjnego i systemu finansowania szpitali. Zresztą nie tylko w Polsce, ale na całym świecie - uważa Tomasz Zarzycki, dyrektor generalny firmy badawczo-konsultingowej IMS Poland.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Ku zaskoczeniu wielu analityków w 2007 roku polski rynek leków odnotował dość dużą dynamikę. Co wpłynęło na wzrost rynku?

- Wartość rynku leków w Polsce osiągnęła w roku 2007 rekordowy poziom przekraczający 16 miliardów złotych (w cenach producenta netto). Warto zwrócić uwagę na fakt, że dynamika wzrostu rynku była większa od prognozowanej. Zakładano pierwotnie, że wyniesie on zaledwie kilka procent, tymczasem te szacunki były poddane korekcie. Ostatecznie podsumowano rok 2007 wzrostem na poziomie 8,3 procent. Nastąpił on zarówno w segmencie aptecznym, jak i szpitalnym.
Wzrost na rynku aptecznym, z niewielkimi wyjątkami, nie wynikał z jakichś nadzwyczajnych zjawisk losowych typu epidemia grypy i nie koncentrował się też na określonym, wąskim asortymencie. Duży wzrost sprzedaży wystąpił zarówno wśród leków na receptę, jak i leków OTC. Zwłaszcza ten drugi segment, jakkolwiek nadal mniej istotny z punktu widzenia wartości całego rynku (bo stanowiący 23 procent jego wartości) wykazał się bardzo dużą dynamiką wzrostu. Powstaje pytanie: dlaczego tak się stało i czy jest to zjawisko trwałe, czy ma charakter incydentalny?
Na wzrost rynku wpływa wiele czynników, a wśród nich dwie grupy zagadnień są kluczowe. Pierwsza to liczba zachorowań powiązana silnie z czynnikami populacyjnymi, takimi jak starzenie się społeczeństwa, chorobami cywilizacyjnymi czy skażeniem środowiska. Druga grupa czynników to dostępność leków, powiązana z zamożnością społeczeństwa i z systemem refundacyjnym. Istotny wpływ na wzrost rynku mogą też mieć wprowadzanie nowych grup leków innowacyjnych do sprzedaży oraz niektóre zmiany formalnoprawne dotyczące rynku farmaceutycznego i podmiotów na nim działających.
Jak widać po bilansie roku 2007, większy wpływ na kształt rynku miały czynniki zwiększające jego wzrost. Sądzę, że bardzo istotnym czynnikiem był wzrost zamożności społeczeństwa. Najlepiej to widać po szybkim wzroście sprzedaży leków bez recepty. Jednak dynamika sprzedaży leków na receptę też była bardzo duża, bo sięgająca 7,4 procent. To świadczy o tym, że wzrost nie zawężał się tylko do leków bez recepty, ale że pacjenci w ogóle kupowali więcej leków, a w szczególności leków droższych, nowej generacji.
Warto też dodać, iż w roku 2007 doszło do zmian w prawie farmaceutycznym, co doprowadziło do sytuacji, że część dystrybutorów leków wycofała się ze stosowania rabatów i obniżek cenowych na leki refundowane, aby nie ryzykować naruszenia restrykcyjnych zapisów antykorupcyjnych nowego prawa. Efektem był wzrost średniej ceny sprzedaży niektórych leków, co miało też swój udział we wzroście rynku. Trzeba jednak pamiętać, że w ubiegłym roku nadal obserwowaliśmy proces odwrotny: nasilanie się konkurencji cenowej między producentami i dystrybutorami, co prowadziło do erozji cen leków.

Jak z tej perspektywy ocenia pan możliwość dalszego rozwoju rynku farmaceutycznego w Polsce?

- W nadchodzących latach można zakładać utrzymanie się decydującego wpływu czynników stymulujących wzrost rynku, przede wszystkim zmian populacyjnych. Jeśli utrzyma się dobra koniunktura gospodarcza, można też liczyć na dalszy wzrost zamożności społeczeństwa, a tym samym na dalsze obniżanie bariery dostępności do leków.
Obecnie trudno jednak określić, jak będzie wyglądała polityka lekowa realizowana przez rząd Donalda Tuska. Jeśli zgodnie z zapowiedziami, stworzona zostanie silna presja na producentów leków generycznych przez wprowadzanie przetargów na obecność na listach refundacyjnych, to znajdzie to swoje odbicie w obniżce cen. A obniżenie cen może wpływać hamująco na ten rynek.

Które segmenty rynku leków będą rosły?

- Z pewnością w najbliższych latach utrzymywać się będzie proces wzrastania rynku leków generycznych. Leki innowacyjne nowych grup mają szansę na szersze stosowanie tylko wówczas, gdy bariera dostępności dla pacjenta będzie obniżana przez system refundacyjny. Nie sądzę, aby w najbliższym czasie doszło do jakichś przełomowych zmian w tym obszarze.
Uwaga nowego rządu w sposób całkowicie zrozumiały koncentruje się na problemach publicznej służby zdrowia, głównie finansowych. I tam kierowane będą wszystkie możliwe oszczędności pozyskiwane ze wszystkich możliwych źródeł. Jednym z takich źródeł potencjalnie wydaje się być system refundacyjny lub system dystrybucji leków. Paradoks polega jednak na tym, że w ciągu ostatnich kilkunastu lat rynek farmaceutyczny, a zwłaszcza rynek dystrybucji leków był rynkiem, na którym silna konkurencja wymusiła duży wzrost jego efektywności. Obecnie nie mamy praktycznie kłopotów ze znalezieniem poszukiwanego leku w każdej aptece. Równocześnie system ochrony zdrowia nie podlegał w tym czasie żadnym głębszym reformom sprzyjającym poprawie efektywności działania. Byłoby bardzo źle, gdyby do zasilania nieefektywnego systemu użyto środków pozyskiwanych z systemu pracującego z efektywnością zbliżoną do maksymalnej. A za taki należy obecnie uznać system dystrybucji leków.

Jak można scharakteryzować obecny etap rozwoju polskiego rynku leków w porównaniu do innych rynków europejskich? Do jakiego rynku będziemy się upodabniać?

- Od większości innych krajów europejskich Polskę odróżnia wysoki udział leków generycznych i niski poziom refundacji, czyli wysoki poziom współpłacenia pacjenta, sięgający już ponad 60 procent łącznej wartości rynku, licząc razem z lekami OTC. Dynamika wzrostu polskiego rynku leków jest większa niż rynków w krajach tzw. starej Europy, a więc istnieje naturalna tendencja do wyrównywania się poziomów, liczonych choćby średnimi wydatkami na leki ponoszonymi przez statystycznego obywatela danego państwa. Obecnie znajdujemy się na szarym końcu takiego rankingu razem z innymi nowymi krajami Unii Europejskiej. Aby uzyskać poziom Węgier, wydatki na leki w Polsce musiałyby wzrosnąć niemal dwukrotnie. Aby się zbliżyć do europejskiej czołówki, nasze wydatki per capita musiałyby być trzykrotnie wyższe. Można mieć nadzieję, że wzrost gospodarczy w Polsce umożliwi wzrost poziomu refundacji leków ze środków publicznych, co zwiększy dostępność terapii dla pacjentów. Wzrost finansowania ochrony zdrowia wynikający ze wzrostu dochodu narodowego być może umożliwi dodatkowo objęcie refundacją także najlepszych leków innowacyjnych. Czy będzie to możliwe w Polsce w najbliższym czasie, trudno jednoznacznie określić.

Czy zgodzi się pan z tezą, że największym wyzwaniem, zresztą nie tylko dla polskiego systemu ochrony zdrowia, staje się finansowanie nowoczesnych terapii w onkologii?

- Rzeczywiście, uwaga wielu firm farmaceutycznych skupiona jest obecnie na lekach onkologicznych. W tę stronę poszły poszukiwania nowych cząsteczek i nowych terapii. W najbliższych latach na rynku światowym i polskim może pojawić się nawet kilkadziesiąt zupełnie nowych leków przeciwnowotworowych o dużej skuteczności działania. Będzie to ogromna nadzieja dla wszystkich chorych, ale jednocześnie ogromne wyzwanie dla całego systemu refundacyjnego i systemu finansowania szpitali. Zresztą nie tylko w Polsce, ale na całym świecie. Będą to terapie bardzo drogie i bardzo długotrwałe, a sposób przechowywania i podawania tych leków bardzo specyficzny. Tak bardzo, że może to wzmocnić alternatywne kanały dystrybucyjne, omijające hurtownie i apteki. Myślę tu głównie o systemach opieki domowej nad chorym pacjentem, które stają się coraz popularniejsze w krajach europejskich. Dają one po prostu największy komfort pacjentom, będąc alternatywą dla leczenia szpitalnego. Jednocześnie koszty obsługi takich pacjentów są znacznie mniejsze.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Magda Sowińska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.