Wyjeżdżający za granicę często lekceważą zalecenia o szczepieniach ochronnych

Ewa Szarkowska
opublikowano: 18-06-2003, 00:00

O szczepieniach obowiązkowych i zalecanych przy wyjazdach zagranicznych z dr Grażyną Dulny, kierownikiem Działu Epidemiologii Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Warszawie, przewodniczącą Oddziału Warszawskiego Polskiego Towarzystwa Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych rozmawia Ewa Szarkowska.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
- W celach turystycznych i zarobkowych Polacy jeżdżą obecnie niemalże do wszystkich krajów świata. Czy lekarz poz powinien udzielić konkretnych wskazówek dotyczących szczepień, gdy osoba planująca wyjazd za granicę poprosi go o radę?
- Lekarz podstawowej opieki zdrowotnej nie musi posiadać dokładnej wiedzy na temat obowiązkowych i zalecanych szczepień przy wyjazdach zagranicznych. Ważne jest tylko, by powiedział pacjentowi, gdzie uzyska takie informacje. A będzie mu potrzebna informacja na temat sytuacji epidemiologicznej w danym kraju i zachowań w celu uniknięcia zachorowania, wreszcie ewentualnej konieczności zażywania leków antymalarycznych. W ostatnim okresie obserwujemy wzmożone zachorowania na malarię, niektóre kończące się nawet zgonem, więc naprawdę nie warto ryzykować.

- Gdzie można znaleźć takie informacje?
- Lekarz poz bez żadnego skrępowania powinien kierować zainteresowaną osobę do stacji sanepidu. Informacji udziela też Instytut Medycyny Morskiej i Chorób Tropikalnych w Gdyni oraz poradnie medycyny podróży czy chorób tropikalnych, działające właściwie przy każdej akademii medycznej. Także w każdym szpitalu zakaźnym powinna być osoba kompetentna w tych sprawach. Oczywiście można też zadzwonić do ambasady. Doskonałym źródłem informacji jest również Internet. Jeśli tylko ktoś ma do niego dostęp, to może zajrzeć na strony WHO i Centrum Kontroli i Prewencji Chorób w Atlancie. Szczegółowe zasady szczepień ochronnych zawiera też przewodnik International Travel and Health, wydawany co roku przez WHO.

- Czy zgodzi się pani z poglądem, że lekarze rodzinni z własnej inicjatywy powinni pytać o plany wakacyjne swoich pacjentów, by uprzedzić ich o ewentualnej potrzebie szczepień ochronnych?
- Jak najbardziej. Co więcej, prawo zapobiegania chorobom zakaźnym jest w zasadzie tak skonstruowane, że lekarz ma obowiązek poinformować pacjenta o możliwości zapobiegania chorobom przez szczepienie. Oczywiście należy uprzedzić pacjenta, że wszystkie szczepienia dla osób wyjeżdżających za granicę są w całości odpłatne i potrzeba trochę czasu do nabycia odporności. Przy dobrym schemacie, zawierającym dużo szczepionek, potrzeba co najmniej 6 tygodni, by wybrać wszystkie dawki w odpowiednim czasie.

- Obecnie przepisy międzynarodowe wprowadzają tylko jedno szczepienie obowiązkowe dla osób wyjeżdżających za granicę.
- Jest to szczepienie przeciwko żółtej febrze, niebezpiecznej gorączce krwotocznej, w której śmiertelność sięga ok. 50 proc. Co roku WHO publikuje listę krajów, gdzie ryzyko zakażenia jest największe i przy wjeździe trzeba okazać aktualne zaświadczenie o tym, że jest się uodpornionym na tę chorobę. Niezależnie od tego są jeszcze państwa, które ze względu na swój klimat, sprzyjający szerzeniu się żółtej febry, wymagają okazania aktualnego zaświadczenia o takim szczepieniu od osób, które przyjeżdżają z krajów endemicznych. Na przykład jeśli ktoś jedzie z Polski do Brazylii, to nie musi się szczepić przeciwko żółtej febrze. Ale gdyby ktoś chciał jechać najpierw do Boliwii, a potem do Brazylii, to już musi się zaszczepić. Ogólnie można powiedzieć, że zaświadczenie o szczepieniu przeciwko żółtej febrze wymagane jest na terenach Afryki i Ameryki Południowej, rozciągniętych mniej więcej między zwrotnikami. W żadnym innym regionie nie ma obecnie transmisji tej choroby.
Szczepienie przeciwko żółtej febrze jest jednorazowe i ważne na 10 lat. Może być wykonywane tylko w punktach szczepień uwzględnionych w wykazie WHO. Okres potrzebny na wytworzenie odporności wynosi 10 dni i dlatego świadectwo szczepienia jest ważne dopiero 10 dni po jego dokonaniu.

- Czy wszyscy mogą się szczepić przeciwko żółtej febrze?
- W krajach endemicznego występowania żółtej febry szczepienie jest obowiązkowe dla wszystkich osób wjeżdżających powyżej 1 roku życia. Dzieci można szczepić po ukończeniu 9 miesiąca życia, natomiast dla młodszych dzieci to szczepienie jest przeciwwskazane. Tylko w wyjątkowych przypadkach można szczepić dzieci po ukończeniu 6 miesiąca życia. Międzynarodowe świadectwo zwalniające z tego szczepienia wydajemy także osobom, które mają uzasadnione przeciwwskazania do jego wykonania, jak autentyczna i zdiagnozowana alergia na białko jaja kurzego, ewentualnie uczulenie na jakikolwiek inny składnik szczepionki, ciąża, wszystkie choroby ostre oraz stany obniżonej odporności. Wtedy informujemy takie osoby, iż z powodu braku szczepienia, w pewnych rejonach są szczególnie zagrożone żółtą febrą i pouczamy, że częściowo mogą zabezpieczyć się przez noszenie właściwego ubrania, używając moskitiery oraz repelentów, czyli środków odstraszających komary.

- Czy przeciwko żółtej febrze może zaszczepić się matka karmiąca dziecko, które jeszcze nie nadaje się do takiego szczepienia?
- Zdania na ten temat są podzielone. Jedni uważają, że tak. Inni są przeciwni, gdyż wprawdzie osłabiony, ale jednak żywy wirus może przejść z mlekiem matki do organizmu dziecka. My raczej w takiej sytuacji odradzamy szczepienie i jednocześnie prosimy o przesunięcie terminu wyjazdu.
- Oprócz szczepień obowiązkowych istnieją także tzw. szczepienia zalecane.
- Są one dobrowolne i decyzja o tym, czy z nich skorzystać, należy do osoby wyjeżdżającej za granicę. Na cały świat szeroko polecana jest szczepionka przeciwko tężcowi. Po pierwsze dlatego, że w krajach tropikalnych są żyźniejsze gleby i łatwiej o zakażenie, po drugie w obcym kraju zawsze jest trudniej o pomoc medyczną. Warto też pomyśleć o szczepieniu przeciwko tzw. żółtaczce pokarmowej, czyli wzw A, ponieważ Polska zaczyna już przechodzić do tzw. strefy endemiczności pośredniej, co oznacza że polskie społeczeństwo stało się wrażliwe na zakażenie tym wirusem. Szczepienia przeciwko wzw A, jak również przeciwko durowi brzusznemu, który także szerzy się drogą pokarmową, zaleca się przy wyjazdach do Afryki, Ameryki Południowej, ale też w rejon basenu Morza ródziemnego oraz na wschód od naszych granic. Zdarzają się przypadki, że młodzi dorośli Polacy, nie uodpornieni na tzw. żółtaczkę pokarmową, wracają zakażeni z wakacji w krajach basenu Morza ródziemnego, nawet z południowej Francji czy Włoch, nie wspominając o południowej Hiszpanii. Praktycznie wszędzie (poza państwami wysoko uprzemysłowionymi) zalecane jest szczepienie przeciwko wzw typu B, bo wszędzie może nam się przytrafić uraz czy wypadek wymagający pomocy służby zdrowia. Należy też wspomnieć, że wzw typu B szerzy się także drogą kontaktów seksualnych.

- A co ze szczepieniem przeciwko cholerze?
- Obecnie nigdzie nie jest ono wymagane i nawet nie produkuje się już szczepionki według starej technologii. Także uodpornianie przeciwko gruźlicy w tzw. ruchu międzynarodowym nie jest w tej chwili rekomendowane. W przypadku szczepień przeciwko polio zalecenia ograniczono obecnie tylko do krajów zachodniej i środkowej Afryki, Indii, Pakistanu i Tajlandii lub miejsc, gdzie w danej chwili wystąpi lokalna epidemia. Tak zdarzyło się np. na wyspach Morza Karaibskiego, w Bułgarii, Turcji czy Albanii.

- Coraz częściej zalecane jest szczepienie przeciwko meningokokowemu zapaleniu opon mózgowych i to nawet przy wyjazdach do krajów europejskich. Dlaczego?
- Ponieważ obecnie ta szerząca się drogą kropelkową choroba daje coraz częściej znać o sobie. Dotychczas takie szczepienie zalecano tylko w pasie okołorównikowym krajów środkowej Afryki i Azji (Indie, Pakistan, Bangladesz). Wymagane jest także w Arabii Saudyjskiej, od każdego, kto się wybiera na pielgrzymkę do Mekki, ponieważ w historii epidemiologii światowej było kilka epidemii, które wyszły z tego miejsca. Jednak obecnie sytuacja jest dużo groźniejsza, ponieważ epidemie meningokokowego zapalenia opon mózgowych, wywoływanych typem C bakterii, zanotowano już na terenie wielu państw. Do wzrostu zachorowań doszło na przykład w Anglii. Kilka przypadków zachorowań, w tym Polki, a także zgonów zarejestrowano w Hiszpanii.

- Czy to prawda, że w przypadku wyjazdu zagranicznego może być zalecana szczepionka przeciwko grypie?
- Tak. Wprawdzie sezon grypowy w Polsce jest od września do kwietnia, ale sezonowa grypa obiega cały świat i może zdarzyć się, że jadąc do Afryki trafimy tam na jej sezon epidemiczny. Dobrze wiedzieć, że w Internecie jest tzw. sieć FLU-net, gdzie przez cały rok podawane są informacje o występowaniu grypy we wszystkich regionach świata.



Szczepienia przeciwko żółtej febrze

o Obowiązkowe dla wszystkich przyjeżdżających:
Benin, Burkina Faso, Gabon, Ghana, Gujana Francuska, Kamerun, Kongo, Liberia, Mali, Niger, Republika rodkowo-Afrykańska, Rwanda, Togo, Wybrzeże Kości Słoniowej, Demokratyczna Republika Konga (dawny Zair), Wyspy w. Tomasza i Książęca.

o Zalecane przy wyjeździe z Polski do tych krajów, a wymagane od osób przyjeżdżających z terenów endemicznych:
Angola, Boliwia, Brazylia, Burundi, Czad, Ekwador, Etiopia, Gambia, Gujana, Gwinea, Kenia, Kolumbia, Mauretania, Malawi, Nigeria, Panama, Peru, Sierra Leone, Somalia, Senegal, Sudan, Surinam, Tanzania, Uganda, Wenezuela i Zambia.



Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Ewa Szarkowska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.