Wszyscy jesteśmy pacjentami

Ewa Szarkowska
opublikowano: 13-02-2008, 00:00

To miała być niezwykle ważna debata parlamentarna. Ale równie dobrze mogła się odbyć na posiedzeniu sejmowej Komisji Zdrowia. Informację rządu nt. sytuacji w ochronie zdrowia minister Ewa Kopacz prezentowała 6 lutego br. przy prawie pustych ławach poselskich.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
"Zastaliśmy system ochrony zdrowia w dramatycznej sytuacji" - tak rozpoczęła swoje blisko godzinne wystąpienie minister zdrowia. Jej zdaniem, "wpompowywanie" kolejnych pieniędzy w obecny system, w którym jest zła struktura łóżek, szpitale generują długi, nowoczesny sprzęt wykorzystywany jest tylko na jedną zmianę, a kolejki oczekujących są coraz dłuższe, nic nie da. "Od 2003 do 2007 roku nakłady na ochronę zdrowia wzrosły ponad dwukrotnie (z 29 do 47 mld zł), a mimo to dostęp pacjenta do świadczeń nie uległ radykalnej poprawie. Na wykonanie niektórych zabiegów w Polsce czeka się 10 razy dłużej niż w innych krajach europejskich" - wyliczała E. Kopacz.

Ponad podziałami?

Zapowiedziała, że ostateczny kierunek reformy zostanie ustalony w ramach "białego szczytu", ale sytuacji nie poprawi rozwiązanie tylko jednego problemu, system trzeba naprawiać kompleksowo ponad podziałami politycznymi. "Naprawa systemu ochrony zdrowia to sprawa narodowa. Pacjentami jesteśmy wszyscy. Dolegliwości odczuwamy podobnie, bez znaczenia, czy rządzi jedna koalicja, czy druga" - przekonywała E. Kopacz, zapraszając do współpracy w reformowaniu systemu opozycję.
"Mówienie, że uszczelnimy system i będzie dobrze, jest nieprawdą. Nie można mieć opieki zdrowotnej na tym samym poziomie jak w Niemczech, wydając pięć razy mniej pieniędzy" - ripostował prof. Zbigniew Religa, przemawiając w imieniu klubu PiS. Przekonywał, że bez podniesienia składki zdrowotnej nie da się osiągnąć wydatków na leczenie na poziomie 6 proc. PKB.
O potrzebie dodatkowych środków w systemie mówił też Marek Balicki, poseł LiD. "Opowiadamy się i za uszczelnieniem systemu i za zwiększeniem finansowania. Efekty "uszczelniania" będą po kilku latach, a system tego nie doczeka, bo nie wytrzyma takiego finansowania, jakie mamy obecnie" - twierdził M. Balicki.
Jego zdaniem, z powodu ostatnich konfliktów płacowych w kraju zapanował chaos, dlatego pilnie potrzebne są działania doraźne: porozumienie ze związkami zawodowymi w sprawie dojścia do akceptowanych systemów płacowych oraz ustalenie granic możliwych podwyżek płac. "Narodowy Fundusz Zdrowia powinien zwiększyć plan finansowy, powinien zaciągnąć kredyt, który może być spłacany ze zwiększonej od przyszłego roku składki zdrowotnej" - przekonywał poseł LiD.
W odpowiedzi E. Kopacz przypomniała, że NFZ ma zamrożone na kontach 900 mln zł. "Proszę nie namawiać nas do tego, żeby - chomikując pieniądze - jednocześnie brać kredyty" - mówiła.

Prace nad koszykiem

Ewa Kopacz przypomniała o koszyku świadczeń i ubezpieczeniach dodatkowych. "Ta cieniutka książeczka, którą trzymam w ręku, to są świadczenia niegwarantowane. Proszę nie straszyć polskich pacjentów, że procedury ratujące życie będą niegwarantowane. To jest nadużycie" - apelowała do opozycji minister.
Jak nas poinformowała Ewa Gwiazdowicz, rzecznik prasowy MZ, wstępny projekt koszyka świadczeń niegwarantowanych został już przekazany do zaopiniowania konsultantom wojewódzkim i towarzystwom naukowym. Prace nad projektem koszyka świadczeń gwarantowanych mają zakończyć się w lipcu br. Wtedy też obydwa koszyki zostaną zaprezentowane opinii publicznej.

Gotowe projekty w Sejmie

W Sejmie jest obecnie pięć poselskich projektów ustaw dotyczących zmian w systemie ochrony zdrowia. Trzy zgłosiła Platforma Obywatelska. Pierwsza ustawa umożliwia przekształcenie szpitali w spółki prawa handlowego, druga zapowiada wprowadzenie dodatkowych ubezpieczeń, trzecia rozszerza prawa pacjenta. Czwarty projekt ustawy, autorstwa PiS, zakłada wzrost składki na ubezpieczenie zdrowotne. Z kolei dokument zgłoszony przez LiD przewiduje przekształcenie szpitali w spółki użyteczności publicznej. Wszystkie projekty czekają na decyzję marszałka Sejmu o przekazaniu ich do prac parlamentarnych.






Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Ewa Szarkowska

Puls Medycyny
Inne / Wszyscy jesteśmy pacjentami
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.