Współczesne możliwości diagnostyki narządu słuchu

opublikowano: 24-02-2021, 15:46

Jakie metody mają dziś do dyspozycji specjaliści zajmujący się diagnozowaniem narządu słuchu? Jak wcześnie można rozpocząć te badania u małych dzieci?

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Z okazji 25-lecia Instytutu Fizjologii i Patologii Słuchu eksperci związani z placówką oraz ci zaproszeni przez jej dyrektora prof. Henryka Skarżyńskiego zorganizowali cykl 25 konferencji naukowo-szkoleniowych pod tytułem „Nauka dla społeczeństwa”. Pierwsze spotkanie, poświęcone współczesnym możliwościom diagnostyki narządu słuchu, otworzył wykład dr. hab. n. med. inż. Krzysztofa Kochanka, prof. nadzw.

Instytut od początku swojego istnienia opierał się na trzech filarach: działalności leczniczej, badawczej i szkoleniowej.

iStock
iStock

Istotność wczesnego rozpoznania

Ponad 20 lat temu amerykańscy naukowcy wykazali w sposób bezsporny, że rozpoczęcie rehabilitacji zaburzeń słuchu u dzieci przed 6. miesiącem życia daje znacznie lepsze efekty w zakresie rozwoju języka i mowy niż gdy taka interwencja zostanie podjęta później. W ostatnich latach nastąpił w Polsce istotny postęp w tej dziedzinie. Jeszcze dwie dekady temu do wczesnej diagnostyki narządu słuchu kierowano dzieci 2-3-letnie, dziś są nią obejmowane nawet 2-3-tygodniowe niemowlęta.

„Wśród wyzwań współczesnej audiologii z pewnością należy wymienić wczesną interwencję słuchową (skrining, diagnostyka, terapia, rehabilitacja), która w Polsce, m.in. dzięki wkładowi Instytutu Fizjologii i Patologii Słuchu, rozwija się znakomicie. (…) Drugim wyzwaniem pozostaje diagnostyka centralnych zaburzeń słuchu, trzecim - wczesne wykrywanie zaburzeń pozaślimakowych. Obecnie dysponujemy metodami, które pozwalają skutecznie usuwać zmiany organiczne powstające w obrębie drogi słuchowej, ale aby się to stało, muszą one być wcześnie wykryte. Warto sobie uświadomić, że są to zaburzenia mogące ze sobą nieść nawet zagrożenie dla życia pacjenta” – wskazał dr hab. n. med. Krzysztof Kochanek, sekretarz naukowy IFiPS.

Diagnostyka tuż po narodzinach

Program Wczesnej Interwencji Słuchowej powinien obejmować pacjenta od okresu noworodkowego do wieku senioralnego. Obejmuje on trzy fazy: badanie przesiewowe, wczesną diagnostykę oraz leczenie i rehabilitację.

„W przypadku noworodków program wczesnej interwencji słuchowej zaczyna się skriningiem, który ma miejsce w 2.-3. dobie życia. Diagnostyka odbywa się obecnie już w 2. tygodniu życia. (…) Dziś także terapia i rehabilitacja, zgodnie z zaleceniami, rozpoczyna się bardzo wcześnie po ustaleniu rozpoznania. Implanty ślimakowe mogą być wszczepiane już 6.-7. miesiącu życia, jeśli oczywiście pozwalają na to warunki anatomiczne” – wyjaśnił dr hab. Krzysztof Kochanek.

Cele diagnostyki narządu słuchu dzieci i dorosłych w zasadzie nie różnią się. W obu grupach pacjentów istotne jest określenie rodzaju ubytku słuchu, ale w przypadku dzieci należy również wyznaczyć wielkość ubytku słuchu (to właśnie dzieje się w pierwszych dwóch tygodniach życia małego pacjenta).

Śledzenie całej drogi słuchowej

Współczesna diagnostyka narządu słuchu dysponuje wieloma metodami, które można podzielić na trzy podstawowe grupy: audiologiczne (audiometryczne i elektrofizjologiczne, określane także jako obiektywne), molekularne oraz obrazowe (badania RTG, rezonans magnetyczny, tomografia komputerowa).

„Jeśli chodzi o narzędzia zaliczane do kategorii audiologicznych, to w praktyce wykorzystujemy metody z dwóch podgrup: psychoakustyczne oraz obiektywne (elektrofizjologiczne). Wśród pierwszych wyróżniamy behawioralne (o szczególnym znaczeniu w przypadku małych dzieci) oraz metody audiometryczne stosowane u starszych dzieci i osób dorosłych. Metody obiektywne mają zastosowanie przede wszystkim u dzieci małych, ale nie tylko” – mówił dr hab. Krzysztof Kochanek.

Ekspert podkreśla, że dziś metody obiektywne pozwalają na prześledzenie niemal całej drogi słuchowej. Dodatkową korzyścią, jaka z nich płynie, jest niska inwazyjność.

„Pierwszą z nich jest audiometria impedancyjna. Kolejną emisja akustyczna, pozwalająca na nieinwazyjne sprawdzenie działania ślimaka i komórek słuchowych zewnętrznych. Największe znaczenie w praktyce klinicznej, zwłaszcza w diagnostyce małych dzieci, ma metoda słuchowych potencjałów wywołanych pnia mózgu. Umożliwia ona ocenę funkcjonowania nie tylko peryferii drogi słuchowej, stanu ślimaka i ucha środkowego, ale też nerwu słuchowego i pnia mózgu. Metody słuchowych potencjałów średniolatencyjnych i korowych pozwalają objąć diagnostyką ośrodki podkorowe oraz korowe. Połączenie tych narzędzi umożliwia przeprowadzenie diagnostyki w zasadzie wszystkich pięter drogi słuchowej” – wskazał ekspert.

Jak podkreślił dr hab. Krzysztof Kochanek, zastosowanie metod obiektywnych nie sprowadza się wyłącznie do oceny progu słyszenia i rozpoznania rodzaju ubytku słuchu. Odgrywają one również niebagatelną rolę we wczesnym wykrywaniu wrodzonych zaburzeń słuchu w ramach badań przesiewowych noworodków oraz podczas wstępnego doboru parametrów stymulacji implantów ślimakowych.

Warunki podjęcia badań u dziecka

Metod diagnostyki małego pacjenta jest wiele, ale sam proces musi się rządzić określonymi zasadami. Jakie są te najważniejsze?

Pierwszą z nich jest zasada cross-checkingu, opisana w 1976 r. przez amerykańskiego audiologa Jamesa Jergera. Proces diagnostyczny powinien być oparty na różnych metodach i prowadzić do oznaczenia progu słyszenia oraz postawienia rozpoznania. „Ustalając rozpoznanie u małego dziecka nie możemy oprzeć się wyłącznie na metodach obiektywnych. Musimy włączyć także metody behawioralne” – podkreślił dr hab. Krzysztof Kochanek.

Jakie grupy dzieci powinny być obejmowane diagnostyką narządu słuchu z wykorzystaniem narzędzi obiektywnych? Jest kilka grup podwyższonego ryzyka. Należą do nich dzieci:

  • z nieprawidłowym wynikiem badania przesiewowego słuchu w okresie noworodkowym;
  • z grupy ryzyka uszkodzenia słuchu (niezależnie od wyniku badania przesiewowego);
  • z opóźnionym rozwojem mowy;
  • z podejrzeniem zaburzeń słuchu na podstawie badań behawioralnych.

Wskazaniem do włączenia procedur diagnostyki może być także samo podejrzenie osób z najbliższego otoczenia dziecka, które nierzadko jako pierwsze zauważają potencjalne zaburzenia.

„Warunkiem wykonania badań obiektywnych u dziecka jest ogólnie dobry stan pacjenta. Jeśli nie zachodzą zdrowotne przeciwwskazania, w pierwszej kolejności należy wykonać audiometrię impedancyjną, następnie otoemisję akustyczną, a w kolejnym kroku zastosować którąś z metod zaliczanych do słuchowych potencjałów wywołanych” – wymienił specjalista.

Wykorzystanie obiektywnych narzędzi

Badanie audiometrii impedancyjnej jest stosunkowo łatwe i dostępne w realiach polskiej ochrony zdrowia. Podstawą jest pomiar impedancji lub admitancji akustycznej. Za jego pomocą sprawdza się, czy dźwięk jest prawidłowo transmitowany z ucha zewnętrznego do wewnętrznego. Metoda obejmuje kilka testów:

  • tympanometrię klasyczną,
  • tympanometrię wysokoczęstotliwościową (1000 Hz),
  • tympanometrię absorbancyjną,
  • badanie odruchu strzemiączkowego – Ipsi i Kontra.

Zastosowanie metody jest dość szerokie, ponieważ obejmuje diagnostykę schorzeń ucha środkowego (np. niedrożność trąbki słuchowej czy wysiękowe zapalenie ucha środkowego), neuropatii słuchowej, ocenę obecności objawu wyrównania głośności. Ponadto jest przydatna w obiektywnym dopasowaniu implantów ślimakowych z zastosowaniem odruchu strzemiączkowego.

„Badanie emisji otoakustycznych ma przede wszystkim zastosowanie w przesiewie słuchu u noworodków, ale powinno być również elementem diagnostyki zaburzeń słuchu. Jest też narzędziem pomocniczym w diagnozowaniu neuropatii słuchowej. Najczęściej wykorzystujemy otoemisje wywołane trzaskiem (dźwięk ten ma to do siebie, że pobudza całą błonę podstawną w ślimaku). Możemy zastosować ponadto otoemisję wywołaną dwutonami lub krótkimi tonami, które w pewnych przypadkach klinicznych bywają niezwykle użyteczne. (…) Bardzo ważne w diagnostyce zaburzeń słuchu – także u dzieci starszych i osób dorosłych - jest badanie słuchowych potencjałów wywołanych” – wyjaśnia dr hab. Krzysztof Kochanek.

Podstawą tej metody jest rejestracja potencjałów powstających w różnych częściach drogi słuchowej po podaniu bodźca akustycznego. „Zastosowanie kliniczne słuchowych potencjałów wywołanych to przede wszystkim diagnostyka różnicowa, podczas której metoda potencjałów potrafi dostarczyć odpowiedzi na pytanie: czy mamy do czynienia z ubytkiem ślimakowym, mieszanym, pozaślimakowym czy też centralnym. (…) Drugim ważnym zastosowaniem potencjałów są sytuacje, gdy niemożliwe jest wykonanie klasycznego audiogramu np. w przypadku bardzo małych dzieci” – dodaje ekspert.

ZOBACZ TAKŻE: Dyżur eksperta: Prof. Piotr H. Skarżyński o chorobach laryngologicznych u dzieci [WIDEO]

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.