Wrocławski lekarz uniewinniony w procesie o narażenie pacjenta na utratę życia

EG/PAP
opublikowano: 20-03-2019, 08:13

Sąd uniewinnił we wtorek chirurga Dariusza R., oskarżonego o narażenie pacjenta na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Podczas operacji lekarz zostawił w jamie brzusznej pacjenta dwie serwety chirurgiczne. Pacjent zmarł kilka miesięcy później.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

W sierpniu 2012 r. chirurg Dariusz R. przeprowadził w Akademickim Szpitalu Klinicznym we Wrocławiu, dziś Uniwersytecki Szpital Kliniczny, operację usunięcia guza nowotworowego na dwunastnicy u 78-letniego pacjenta. Operator pozostawił w jamie brzusznej dwie serwety chirurgiczne, co odkryto dopiero po dziewięciu miesiącach od zabiegi. Dariusz R. usunął wówczas operacyjnie serwety, ale niestety pojawiły się powikłania w postaci perforacji jelita i wstrząsu septycznego, w wyniku których miesiąc później pacjent zmarł.

Prokuratura oskarżyła chirurga o narażenie pacjenta na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu – 19 marca wrocławski sąd uniewinni lekarza. Wyrok nie jest jednak prawomocny.

Sędzia w uzasadnieniu wyroku podkreślił, że na sali podczas operacji, podczas której pozostawiono w ciele pacjenta dwie serwety operacyjne, oprócz oskarżonego było jeszcze dwóch innych chirurgów, anestezjolog oraz trzy pielęgniarki. 

"Oskarżony, jako główny chirurg w trakcie operacji nie musiał wiedzieć, ile serwet było użytych podczas zabiegu, to nie było rolą głównego operatora (…) od sanitariuszek oskarżony otrzymał jasny przekaz, że liczba wydanych serwet chirurgicznych, zgadza się z liczbą serwet, które zostały zwrócone" - powiedział sędzia.

Przytoczono także protokół z operacji, w którym było zaznaczone, że pobrano do operacji 12 serwet chirurgicznych i tyle samo zwrócono, co później okazało się błędną informacją.

Sędzia podkreślił też, że podczas procesu nie udowodniono, że Dariusz R. nie sprawdził "pola operacyjnego" przed zaszyciem chorego. 

"Oskarżony przez cały czas trwania procesu kategorycznie twierdził, że sprawdził jamę brzuszną pacjenta przed zaszyciem" - dodał sędzia.

Prokuratura domagała się dla lekarza sześciu miesięcy więzienia w zawieszeniu na dwa lata. 

PRZECZYTAJ TAKŻE: Kardiochirurg Mirosław G. uniewinniony przez Sąd Najwyższy

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: EG/PAP

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.