Witek po spotkaniu ws. walki z pandemią: są punkty wspólne. Opozycja: “nieobecność ministra zdrowia dyskwalifikująca”

KM/PAP
opublikowano: 24-11-2021, 15:57

Są punkty wspólne, które można przyjąć - powiedziała po spotkaniu z przedstawicielami klubów i kół parlamentarnych ws. walki z pandemią marszałek Sejmu Elżbieta Witek. W piątek ma się odbyć spotkanie robocze przedstawicieli klubów i kół z Ministerstwem Zdrowia.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Marszałek Sejmu Elżbieta Witek
Archiwum

W środę, 24 listopada w Sejmie odbyło się spotkanie marszałek Elżbiety Witek z przedstawicielami klubów i kół parlamentarnych. Tematem było wypracowanie projektu ws. możliwości weryfikacji szczepień pracowników. Poza posłami i senatorami w spotkaniu wzięli udział m.in. wiceminister zdrowia Waldemar Kraska i przedstawiciele Rady Medycznej.

W spotkaniu wzięli udział: z PiS były marszałek Sejmu Marek Kuchciński oraz wicemarszałek Senatu Marek Pęk, z Koalicji Obywatelskiej przewodniczący klubu Borys Budka i Beata Małecka-Libera, z Lewicy szef klubu Krzysztof Gawkowski i senator Wojciech Konieczny, z PSL Władysław Kosiniak-Kamysz i Jacek Protasiewicz, z Konfederacji Janusz Korwin-Mikke, z Polski 2050 Szymon Hołownia i Hanna Gill-Piątek, z Porozumienia Magdalena Sroka i Michał Wypij, z Kukiz'15 - Jarosław Sachajko, a z Polskich Spraw - Andrzej Sośnierz.

Witek: widzę szansę na wspólne stanowisko ponad podziałami politycznymi

Na briefingu po spotkaniu Witek zauważyła, że trwało ono prawie trzy godziny. - Dyskusja była długa, merytoryczna, dotyczyła spraw, które są ważne dla naszych obywateli, dlatego że wirus nie ma żadnych barw partyjnych - podkreśliła.

Marszałek zaznaczyła, że nie wiemy, w jakim kierunku wirus będzie się rozwijał i musimy być na to przygotowani.

– Moje dzisiejsze zaproszenie było właśnie po to, żeby zorientować się, czy są takie miejsca wspólne, kwestie, które nas łączą. Bo o tym, że mamy różny pogląd na wiele kwestii, w tym na działania rządu dotyczące walki z pandemią, to jest oczywiste, wody z ogniem się nie pogodzi - mówiła Witek.

Marszałek wyraziła nadzieję, że w "roboczym trybie najszybciej jak to będzie możliwe uda się wypracować rozwiązania, które nie będą dotkliwe dla obywateli". - Mam nadzieję, że z tych rozwiązań proponowanych dzisiaj przez poszczególne kluby i koła może powstać projekt, który będziemy w stanie przyjąć ponad podziałami i oczywiście we współpracy z rządem - powiedziała marszałek Sejmu.

Jej zdaniem spotkanie z szefami klubów i kół było potrzebne. - Widzę szansę na to, żeby móc wypracować takie wspólne stanowisko, które nas nie podzieli, a podejdziemy do tego ponad podziałami politycznymi i będziemy potrafili w tej trudnej sytuacji działać wspólnie - dodała.

Jawne rekomendacje Rady Medycznej

– Dyskusja naprawdę była rzeczowa, padały konkretne propozycje, szczególnie ze strony KP-PSL, Kukiz'15, Lewicy i Polski 2050 - dodała marszałek.

Jak relacjonowała, przedstawiciele opozycji podczas spotkania wskazywali m.in., że wszystkie rekomendacje Rady Medycznej przy premierze powinny być "jawne i rząd powinien się tych rekomendacji trzymać, przestrzegać, wtedy byłoby dobrze".

– Otóż te rekomendacje są jawne - podkreśliła Witek.

Poinformowała, że najnowsza rekomendacja Rady Medycznej z 22 listopada zaleca, by zachęcać do szczepień.

– I zachęcamy, bo szczepienia chronią przede wszystkim tych, którzy się zaszczepili przed ciężką chorobą, przed śmiercią czy hospitalizacją - dodała Witek. - Druga sprawa - maseczki - one jednak z dużej mierze, czterokrotnie zmniejszają ilość czy moment, gdy możemy się od kogoś zarazić. One chronią, dlatego trzeba tego przestrzegać. Czyli dystans, dezynfekcja, noszenie maseczek - podkreślała marszałek.

– Nie zamykamy zakładów pracy, możemy funkcjonować w przestrzeni publicznej, ale jednocześnie to apel do nas i ostrzeżenie, że musimy sobie przypomnieć, że ten wirus wciąż między nami jest i musimy zachować naprawdę te reżimy bezpieczeństwa, które są przez nas czasami zapominane - powiedziała marszałek Sejmu.

“Są punkty wspólne, które można przyjąć"

Witek poinformowała też, że na końcu padła propozycja spotkania roboczego przedstawicieli resortu zdrowia z przedstawicielami poszczególnych klubów i kół parlamentarnych, którzy przedstawią swoje propozycje.

– Myślę, że w piątek już będzie informacja od wiceministra zdrowia Waldemara Kraski, gdzie i w jakim trybie będzie się można spotkać - powiedziała marszałek Sejmu.

– Liczę na to, że jednak to spotkanie już takie bardzo merytoryczne i techniczne, dotyczące szczegółów po stronie rząd - przedstawiciele poszczególnych ugrupowań kół i klubów, przyniesie pozytywny skutek - dodała Witek.

PSL wytyka brak na spotkaniu ministra zdrowia

Prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował dziennikarzy po spotkaniu, że głównym ustaleniem jest to, iż minister zdrowia ma odnieść się do propozycji, przedstawionych na spotkaniu przez poszczególne kluby parlamentarne.

– Minister zdrowia ma odpowiedzieć na nasze propozycje i pewnie zaprosi w tym celu na kolejne spotkanie - powiedział Kosiniak-Kamysz.

– Nie było żadnej dyskusji o projekcie pana posła Hoca, tego projektu po prostu nie ma i myślę, że nie warto o nim rozmawiać - mówił prezes PSL. Dodał, że nie przedstawiono też żadnej innej ustawy, dotyczącej pandemii.

– Nie ustaliliśmy powołania zespołu, doszło tylko do tego ustalenia, że minister odniesie się do propozycji klubowych - informował prezes PSL.

Jacek Protasiewicz dodał, że przez całe spotkanie przedstawiciele PiS milczeli, tylko marszałek Pęk powiedział, że przymus nie zdał egzaminu w Austrii i nie zda także w Polsce.

– A minister Kraska - to jest moja opinia - raczej prezentował stanowisko, że wszystko jest świetne, idzie w dobrym kierunku i niedługo szczyt czwartej fali nas ominie - mówił Protasiewicz.

– Myślałem, że przyjdzie Adam Niedzielski, jego nieobecność jest dyskwalifikująca dla niego - oceniał Kosiniak-Kamysz. Podobnie dyskwalifikujący jest zdaniem lidera PSL brak przedstawienia jakichkolwiek propozycji przez ministra zdrowia.

Politycy KP-PSL przyznali zarazem, że atmosfera spotkania była sympatyczna i każdy mógł wypowiedzieć swoje zdanie.

– Marszałem Sejmu wzięła na siebie rolę tworzącej jakąś przestrzeń do dyskusji, tego nikt nie robił od ponad roku - powiedział Kosiniak-Kamysz.

– Pani marszałek przejęła rolę od premiera, który w sprawie walki z pandemią jest po prostu bierny - dodał Protasiewicz.

Hołownia: nie zgadzamy się na powoływanie żadnych dziwnych zespołów

Konferencję po spotkaniu zorganizowali także przedstawiciele Polski 2050, którzy byli na spotkaniu: lider ugrupowania Szymon Hołownia i posłanka Hanna Gill-Piątek.

Gill-Piątek przypomniała, że Polska 2050 ma szereg merytorycznych postulatów. - Ale pierwszym materiałem, który powinniśmy zobaczyć, jest to, co przedstawi rząd, ponieważ to rząd ponosi odpowiedzialność za walkę z epidemią i w tej chwili jest zmuszony do podjęcia natychmiastowych działań dla ratowania życia Polaków - mówiła.

– My dzisiaj mieliśmy nadzieję na jakąś konkretną akcję, bo trzeba ratować życie ludzi. Tymczasem wzięliśmy udział w czymś w rodzaju słuchowiska, przyznam, że na bardzo wysokim merytorycznym poziomie, ale to było słuchowisko. Każdy wygłosił swoją kwestię, a ramówka polityczna będzie toczyć się dalej - powiedział Hołownia.

Hołownia zwrócił uwagę, że przygotowanie przepisów prawa dotyczących pandemii to zadanie rządu. - Dlatego nie zgadzamy się na powoływanie żadnych dziwnych zespołów - podkreślił Hołownia.

– Przyjęliśmy model, że minister Kraska zapozna się z przedłożonymi dzisiaj propozycjami i odniesie się do nich jako rząd przed kolejnym posiedzeniem Sejmu. Powie, co rząd jest w stanie z tego przyjąć, z czym się nie zgadza, co może zaimplementować. To jest cały urobek, jaki mieliśmy z tego spotkania - podsumował lider Polski 2050.

Jego zdaniem, "chwała marszałek Witek, że takie spotkanie zorganizowała", ale, jak dodał, powinien w nim wziąć udział ktoś bardziej decyzyjny z rządu.

Co z poselskim projektem dot. weryfikacji szczepień?

Posłowie PiS Czesław Hoc i Paweł Rychlik poinformowali w ubiegłą środę, że do Sejmu trafi poselski projekt ustawy pozwalający pracodawcy na zweryfikowanie, czy pracownik jest zaszczepiony przeciwko COVID-19. Zgodnie z projektowanymi przepisami, jeśli pracownik nie będzie zaszczepiony, to przedsiębiorca będzie mógł zreorganizować pracę, np. przenieść takiego pracownika do działu, gdzie nie będzie miał styczności z klientami.

Rzecznik rządu Piotr Müller powiedział w poniedziałek, że z tego, co wie, są zebrane podpisy pod poselskim projektem ws. weryfikacji szczepień pracowników i powinien on być procedowany w Sejmie na początku grudnia.

Początkowo projekt zakładający umożliwienie pracodawcy weryfikacji, czy pracownik jest zaszczepiony, był projektowany jako rządowy. Minister zdrowia Adam Niedzielski na początku listopada mówił, że projekt ten ma zostać skierowany pod obrady rządu i trafić prawdopodobnie na posiedzenie Sejmu.

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.