WHO: zamknięcie szkół powinno być ostatecznością w walce z pandemią

PAP
opublikowano: 15-10-2020, 15:26

Dyrektor regionalny Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) w Europie Hans Kluge stwierdził, że przyszedł czas na zaostrzenie środków walki z pandemią. Zaapelował jednak, by restrykcje były proporcjonalne, a zamknięcie szkół było ostatnią deską ratunku.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Hans Kluge odpowiedział w ten sposób na konferencji prasowej na pytanie o lawinowo rosnącą liczbę zakażeń m.in. w Czechach oraz innych krajach regionu.

WHO przyznaje, że że szkoły są znaczącym wektorem rozprzestrzeniania się koronawirusa, lecz należy zrobić wszystko, by uniknąć ich zamykania.
Zobacz więcej

WHO przyznaje, że że szkoły są znaczącym wektorem rozprzestrzeniania się koronawirusa, lecz należy zrobić wszystko, by uniknąć ich zamykania. https://pixabay.com/pl/users/geralt-9301/

"Przyszedł czas zaostrzyć środki" - stwierdził szef europejskiego regionu WHO, zauważając, że wirus rozprzestrzenia się w tempie geometrycznym. Jak stwierdził, wyższa liczba notowanych zakażeń - ale też mniejsza śmiertelność i współczynnik hospitalizacji niż na wiosnę - mają związek z większą liczbą testów oraz faktem, że infekcjom ulegają obecnie częściej młodsi ludzie. Ekspert przestrzegł jednocześnie, że jeśli Europie nie uda się stłumić nowej fali wirusa, w rezultacie liczba ofiar śmiertelnych w styczniu może być 4-5 razy wyższa niż wiosną.

Epidemia koronawirusa: obostrzenia muszą być wprowadzane stopniowo i na określony czas

Hans Kluge zaapelował jednak do rządów, by stosowane środki były proporcjonalne, były zaostrzane stopniowo i określone czasowo. Dodał, że rządy nie powinny zwlekać z wprowadzaniem stosunkowo niewielkich restrykcji - by uniknąć konieczności stosowania ostrzejszych środków.

"To, co rozumiemy dziś przez lockdown, nie jest tym, czym był lockdown wiosną. Wtedy to było całkowite zamknięcie. Zostaliśmy wówczas zaskoczeni. Dziś wiemy więcej o wirusie i mamy więcej środków do dyspozycji" - powiedział dyrektor regionalny WHO.

Dodał, że czas restrykcji należy wykorzystać do zwiększenia możliwości państw w zakresie testów i śledzenia kontaktów zakażonych osób.

CZYTAJ TEŻ: Prof. Flisiak: Restrykcje związane z epidemią powinny być rozsądniejsze

Epidemia koronawirusa: zamknięcie szkół powinno być ostatecznością

Kluge stwierdził, że szczególną uwagę należy poświęcić zminimalizowaniu efektów ubocznych restrykcji, zwłaszcza jeśli chodzi o opiekę nad chorymi na inne choroby. Zaapelował też, by zamknięcie szkół było stosowane tylko w ostateczności, by nie pozbawiać dzieci edukacji. Ekspert wezwał rządy do jasnego komunikowania wprowadzonych zmian.

Odpowiadając na pytanie PAP o związek otwarcia szkół ze wzrastającymi liczbami infekcji, ekspert WHO dr Catherine Smallwood stwierdziła, że dotychczasowe doświadczenia m.in. z Izraela wskazują, że szkoły są znaczącym wektorem rozprzestrzeniania się wirusa, lecz należy zrobić wszystko, by uniknąć ich zamykania.

"Bardzo uważnie przyglądamy się danym, które spływają do nas od września. Ale są też inne duże czynniki napędzające rozprzestrzenianie się wirusa: uniwersytety, miejsca publiczne czy zgromadzenia i imprezy" - powiedziała ekspertka.

"WHO jest zdania, że szkoły powinny być priorytetem. A to może oznaczać dokonywanie poświęceń w innych miejscach" - przyznała.

Pytana o różnice między sytuacją w szkołach i przedszkolach, Smallwood stwierdziła, że małe dzieci rzadziej chorują na COVID-19, a przebieg choroby jest u nich na ogół lżejszy.

PRZECZYTAJ TEŻ: Małe dzieci mogą zakażać koronawirusem SARS-CoV-2 łatwiej niż dorośli [BADANIE]

Odporność przeciwko koronawirusowi SARS-CoV-2 utrzymuje się co najmniej przez trzy miesiące [BADANIA]

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: PAP

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.