WHO: nowe warianty spowodują wzrost zakażeń SARS-CoV-2 w Afryce

EG/PAP
opublikowano: 13-07-2021, 15:04

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ostrzegła, że trzecia fala zachorowań na COVID-19 w Afryce może się nasilić, ponieważ nowe i szybciej rozprzestrzeniające się warianty napędzają liczbę infekcji. Mniej niż 2 proc. mieszkańców kontynentu jest w pełni zaszczepionych.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Według afrykańskich Centrów Kontroli i Prewencji Chorób (CDC Africa) liczba nowych przypadków zakażeń SARS-CoV-2 wzrastała przez siedem tygodni z rzędu, a w ciągu ostatniego miesiąca wzrosła średnio o 28 proc. z tygodnia na tydzień.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Szef WHO: Mamy teraz do czynienia z "dwutorową pandemią"

COVID-19 w 23 krajach Afryki

WHO podaje, że z końcem 4 lipca zarejestrowano ponad 251 tys. nowych przypadków, co czyni go "najgorszym dotąd tygodniem pandemii".

– Najgorsze dopiero nadejdzie, ponieważ szybko przemieszczająca się trzecia fala ciągle nabiera prędkości - prognozuje dyrektor regionalna WHO na Afrykę dr Matshidiso Moeti.

Do tej pory w Afryce trzeciej fali pandemii doświadczyły 23 kraje, w tym ostatnio nią dotknięte Senegal i Malawi. Spośród nich 13 państw doświadcza bardziej dotkliwej fali niż poprzednio – wynika z danych CDC Africa. W tej grupie najbardziej dotknięte są: Uganda, Demokratyczna Republika Konga (DRK), Namibia, Zambia, Rwanda i Tunezja.

Republika Południowej Afryki (RPA) również odnotowuje stały wzrost liczby zachorowań, a prym wiedzie tu prowincja Gauteng, gdzie leży Johannesburg.

– Jest to spowodowane mieszanką zmęczenia społeczeństwa pandemią, nietrzymania dystansu społecznego, nieskutecznego wykorzystania zdrowia publicznego i środków społecznych oraz nierówności w dostępie do szczepionek, a także rozprzestrzeniania się nowych wariantów – ocenił dyrektor generalny WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus.

Według CDC Africa liczba zgonów związanych z COVID-19 wzrosła na kontynencie o 28 proc. w ciągu ostatniego miesiąca, przy czym znaczący wzrost odnotowano w RPA (39 proc.), DRK (24 proc.) i Kenii (23 proc.).

Od kilku miesięcy średni wskaźnik śmiertelności na kontynencie wynosi 2,6 proc., co przewyższa średnią światową wynoszącą 2,2 proc.

Na wskaźniki wpływa również ilość przeprowadzanych badań - kraj o niskim poziomie badań wykaże wyższy wskaźnik umieralności, ponieważ wiele przypadków COVID-19, które nie kończą się śmiercią nie jest wykrywanych. Tak więc dane dotyczące zgonów powinny być traktowane z ostrożnością, biorąc pod uwagę duże różnice w sposobie rejestrowania śmierci w poszczególnych krajach oraz skuteczność ich systemów rejestracji - wskazuje BBC News.

iStock

PRZECZYTAJ TAKŻE: 1 mld szczepionek przeciw COVID-19 dla biedniejszych krajów. Liderzy G7 o działaniach na rzecz zakończenia pandemii

Ograniczone możliwości kontroli nad nowymi mutacjami SARS-CoV-2

WHO uważa, że do wzrostu liczby zachorowań i zgonów na całym kontynencie afrykańskim przyczyniło się rozprzestrzenianie się bardziej zakaźnego wariantu Delta. Do tej pory odnotowano go w 17 krajach Afryki.

Wariant Delta stwierdzono w większości próbek, które poddano sekwencjonowaniu w niektórych krajach przeżywających nawrót COVID-19, np. w DRK i w Ugandzie, gdzie Delcie przypisano 66 proc. przypadków ciężkiej postaci choroby u osób poniżej 45. roku życia.

Istnieje również obawa, że nowych wariantów nie będzie można łatwo śledzić, ponieważ testy wymagane do ich identyfikacji nie są powszechnie dostępne - zauważa BBC News.

Inny wariant koronawirusa, który pojawił się w 2020 r. w RPA, obecnie nazwany Beta, doprowadził do dużej liczby przypadków zachorowania na COVID-19 w tym kraju. Beta została wykryta dotąd w 29 krajach Afryki, podczas gdy 32 kraje zgłosiły również obecność wariantu zidentyfikowanego po raz pierwszy w Wielkiej Brytanii, a obecnie nazywanego Alfa. Warianty te są bardziej rozpowszechnione w krajach północnej, zachodniej i środkowej Afryki.

Wraz ze wzrostem liczby przypadków kilka krajów – takich jak Tunezja, Rwanda i Uganda – ponownie wprowadziło ograniczenia dotyczące zgromadzeń publicznych i podróży, które nie są niezbędne.

Afryka pozostaje w tyle za resztą świata, jeśli chodzi o poziom wyszczepienia, na kontynencie tym podano zaledwie 1,6 proc. dawek aplikowanych na całym świecie.

Seszele mają najwyższy wskaźnik szczepień, w pełni zaszczepiono tam 69 proc. populacji. W Maroku jedna czwarta ludności jest w pełni zaszczepiona. W najludniejszych krajach kontynentu wskaźniki szczepień są nadal bardzo niskie. W Nigerii podano tylko 1,9 dawki szczepionek na 100 osób, w Etiopii 1,8, a w Kenii 2,6 dawki. Nieco lepiej jest w Egipcie (4,5 dawki) i w RPA (5,6).

Większość krajów afrykańskich uczestniczy w międzynarodowym programie wymiany szczepionek Covax, ale do tej pory tylko 19 krajów wykorzystało ponad 80 proc. dawek dostarczanych przez Covax.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Na świecie brakuje ponad 10 mln medyków. Do 2030 r. liczba ta wzrośnie do 15 mln

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.