WHO: codziennie 1 mln zakażeń chorobami przenoszonymi drogą płciową

KM/PAP
opublikowano: 07-06-2019, 15:31

Codziennie dochodzi do 1 mln zakażeń chorobami przenoszonymi drogą płciową, a w ciągu roku rejestruje się aż 376 mln takich infekcji – alarmuje Światowa Organizacja Zdrowia (WHO). Najczęstsze choroby przenoszone drogą płciową to: rzęsistkowica, chlamydioza, rzeżączka i kiła.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Według najnowszych dostępnych danych, pochodzących z 2016 r., co roku na świecie rejestruje się 376 mln zakażeń wywoływanych przez cztery typy najczęściej występujących chorób przenoszonych drogą płciową, takich jak rzęsistkowica pochwowa, chlamydioza, rzeżączka oraz kiła. Poza rzęsistkowicą są one wywoływane przez bakterie, które są coraz częściej oporne na antybiotyki.

Choroby przenoszone drogą płciową - statystyki WHO

  • rzęsistkowica (wywoływana przez pasożyt - rzęsistek, bytujący w drogach moczowo-płciowych człowieka) - 156 mln zakażeń rocznie;
  • chlamydioza (powodowana przez bakterie Chlamydia trachomatis, wywołujące stany zapalne narządów rodnych) - 127 mln infekcji rocznie;
  • rzeżączka - 87 mln zakażeń;
  • kiła (syfilis) - 6,3 mln zakażeń.

Z danych WHO wynika, że przynajmniej jedną z tych chorób zakażała się jedna na 25 osób w wieku 15-49 lat, a u niektórych z nich dochodziło do kilku tego rodzaju infekcji. Liczba tych zakażeń nie spada. W raporcie WHO podkreślono, że począwszy od 2012 r. nie widać znaczącego spadku.

"Widzimy wciąż niepokojący brak postępu w hamowaniu szerzenia się zakażeń przenoszonych drogą płciową" – podkreśla dr Peter Salama ze Światowej Organizacji Zdrowia. Jego zdaniem, jest to alarmujące i gdzie tylko jest to możliwe - trzeba podjąć działania, które mogłyby to zmienić.

WHO przypomina, że choroby przenoszone drogą płciową często postępują w ukryciu i nie towarzyszą im żadne objawy. Skutkiem tego mogą być bardzo poważne powikłania. Chlamydioza i rzeżączka mogą powodować niepłodność, z kolei kiła wywołuje zaburzenia kardiologiczne i neurologiczne, grozi również poronieniem lub urodzeniem martwego dziecka – jak ocenia WHO, rocznie kiła powoduje aż 200 tys. poronień i urodzeń martwego dziecka.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Podstępna chlamydia zagraża płodności

Antybiotykooporność coraz większym problemem, zwłaszcza w przypadku rzeżączki

Chlamydię, rzeżączkę i kiłę można na ogół skutecznie leczyć antybiotykami, czasami jednak wywołujące je bakterie są oporne na leczenie. Rzeżączkę coraz częściej wywołują tzw. superbakterie oporne na różne antybiotyki, w przypadku syfilisu zdarzają się w różnych miejscach na świecie trudności w dostępie do odpowiedniej penicyliny.

Dr Tim Jinks z Wellcome's Drug Resistant Infection Programme ostrzega w wypowiedzi dla "BBC News", że coraz częściej występująca w przypadku rzeżączki oporność na antybiotyki zwiastuje poważniejszy kryzys w leczeniu najczęściej występujących zakażeń przenoszonych drogą płciową.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Narasta zjawisko antybiotykooporności

Eksperci Światowej Organizacji Zdrowia nawołują do uprawiania bezpiecznego seksu i używania podczas kontaktów seksualnych prezerwatyw. Osoby często zmieniające partnerów seksualnych powinny wykonywać badania wykrywające infekcje przenoszone drogą płciową. Przekonują, że powinna być większa dostępność do tych badań.

POLECAMY: Tropem postaci z kiłą na ołtarzu Wita Stwosza - o teoriach dotyczących pojawienia się i występowania kiły w Europie rozmawiamy z dr. hab. Wiesławem Grzegorczykiem.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: KM/PAP

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.