Weryfikacja covidowa. Wysłuchanie publiczne w Sejmie zdominowali antyszczepionkowcy

  • Katarzyna Lisowska
opublikowano: 05-01-2022, 15:22

Dyskryminacja, eksperyment, segregacja, odrzucenie ustawy w całości - to najczęściej pojawiające się głosy w czasie wysłuchania publicznego w sejmowej komisji zdrowia ws. poselskiego projektu ustawy, który ma umożliwić pracodawcom weryfikację certyfikatu covidowego.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Projekt ustawy dotyczący weryfikacji szczepień wciąż dzieli Polaków.
Fot. Pixabay

W trakcie środowego (5 stycznia) posiedzenia sejmowej Komisji Zdrowia na wniosek posłów PiS odbyło się wysłuchanie publiczne w sprawie poselskiego projektu ustawy o szczególnych rozwiązaniach zapewniających możliwość prowadzenia działalności gospodarczej w czasie epidemii COVID-19.

Chodzi o projekt regulacji dającej pracodawcom możliwość weryfikacji szczepień przeciwko COVID-19, który wniosła do Sejmu grupa posłów PiS.

Projekt opiera się na kilku przesłankach:

  • pracodawca będzie mógł - ale nie będzie musiał - sprawdzić, czy pracownik jest zaszczepiony, ale za brak szczepienia nie będzie mógł karać;
  • w przypadku, gdy w danym przedsiębiorstwie wszyscy pracownicy będą zaszczepieni, to nie będą go dotyczyć żadne restrykcje,
  • pracownicy niezaszczepieni będą mogli skorzystać z bezpłatnych testów (ich częstotliwość ma być określona w stosownym rozporządzeniu);
  • kierujący placówkami leczniczymi będą mogli wydać zarządzenie o obowiązku zaszczepienia jego personelu.

W trakcie wysłuchania publicznego przeważały głosy negatywnie oceniające proponowane w projekcie regulacje. Podnoszono, że są one sprzeczne z konstytucją. Tu wskazywano, że ta gwarantuje obywatelom równość wobec prawa, a projekt, jak przekonywano, dzieli Polaków. Mówiono wręcz o segregacji i dyskryminacji. Jak wskazywali niektórzy uczestnicy wysłuchania, ustawa wcale nie ma służyć walce z pandemią, a w zatajony sposób dąży do wymuszenia na pracownikach zaszczepienia się. Same szczepionki przeciwko COVID -19 nazywano „eksperymentem medycznym”.

Posłów, którzy opowiedzą się za projektem, straszono sądem. Podważano też kompetencje diagnostów laboratoryjnych, którzy prowadzą badanie w kierunku SARS-CoV-2.

Zarzuty przeciwników ustawy

Anna Stefańska ze stowarzyszenia Nauczyciele dla Wolności apelowała o odrzucenie w całości projektu. Zresztą postulowała to większość wypowiadających się. Jak argumentowała wprowadzenie takich zapisów może przyczynić się do mobbingu i prześladowania w środowisku pracy. Przekonywała, że z jej środowiska docierają już sygnały o tym, że nauczycieli próbuje się przymusić do szczepień, grożąc odsunięciem od pracy, a niektórym nawet nieprzedłużenia umowy pracy.

Prawo w medycynie
Newsletter przygotowywany przez radcę prawnego specjalizującego się w zagadnieniach prawa medycznego
ZAPISZ MNIE
×
Prawo w medycynie
Wysyłany raz w miesiącu
Newsletter przygotowywany przez radcę prawnego specjalizującego się w zagadnieniach prawa medycznego
ZAPISZ MNIE
Administratorem Twoich danych osobowych będzie Grupa Rx sp. z o.o. Klauzula informacyjna w pełnej wersji dostępna jest tutaj

Izabela Nogal ze Stowarzyszenie Prawników Głos Wolności zwracała uwagę, że ustawodawca przerzuca na pracodawcę koszt związany z testowaniem pracowników, nie gwarantując, że pracodawcy otrzymają testy bezpłatnie. Jak zaznaczyła, w projekcie mówi się tylko o tym, że testy będą bezpłatne dla pracowników.

Sławomir Grzyb z Izby Gospodarczej Gastronomii Polskiej podkreślał, że przez ostatnie kilka lat naciskało się na przedsiębiorców, aby dostosowali się do wymogów RODO, a teraz oczekuje się, że przedsiębiorcy będą weryfikowali szczepienia, nie dając im praktycznych rozwiązań, jak to czynić, nie ujawniając przy tym danych osobowych. - Teraz chyba tą ustawą chce się odejść od obowiązku RODO- komentował.

W sumie chęć wypowiedzenia się w tym temacie zgłosiło ponad 70 osób. Wysłuchanie nie miało charakteru dyskusji. Każda z uczestników dyskusji miał prawo do jednorazowego wyrażenia swojej opinii, której przysłuchiwali się posłowie, przedstawiciele resortu zdrowia i biura Rzecznika Praw Pacjenta.

Brak mobilizacji lekarzy i ekspertów

Jak mówił wcześniej przewodniczący sejmowej Komisji Zdrowia poseł Tomasz Latos (PiS) na wysłuchanie mógł się zgłosić każdy. - Niestety w mojej ocenie - bo nie znam po nazwisku (zgłoszonych osób - przyp red.) - większość to są antyszczepionkowcy. To jest też przyczynek do dyskusji, jak to jest możliwe, że grupy antyszczepionkowców potrafią się zorganizować i zgłosić swój udział a inni - jak np. lekarze - nie - zaznaczył poseł.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Prezydent “bardzo uważnie” przyjrzy się ustawie ws. weryfikacji szczepień

Latos: ten wirus nas zaskakuje, musimy mieć alternatywne scenariusze

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.