Wczesna terapia może naprawić uszkodzenia spowodowane SM

Rozmawiała Małgorzata Zajączkowska
Współpraca: Katarzyna Fabiańska
15-11-2017, 14:14

Jak uchronić rezerwę neurologiczną u młodych chorych na SM i osiągnąć sukces w tej terapii rozmawiamy z neurologiem prof. Ralfem Goldem, specjalizującym się w terapii stwardnienia rozsianego.

Dlaczego tak istotny jest czas w leczeniu chorych na stwardnienie rozsiane? 

Kiedy u młodych osób pojawiają się objawy stwardnienia rozsianego, zwykle w ich mózgu jest ciągle zachowana plastyczność neuronów. Dlatego skutki nawet poważnego ich uszkodzenia w pierwszych latach choroby mogą być w większości naprawiane. Badania ostatnich lat wykazały jednak, że należy wcześnie zastosować silniejszą terapię, żeby nie utracić dostępnej rezerwy mózgu. Za kolejne pięć czy siedem lat choroba może zmienić postać na wtórnie postępującą. 

Z jakiego powodu leczenie pacjentów z SM powinno się rozpoczynać od wysoce efektywnych terapii? 

W pierwszych latach choroby, kiedy jest ona najbardziej agresywna, chcemy wyciszyć proces zapalny. W kolejnych latach możemy zastosować łagodniejsze formy leczenia. W przeciwnym wypadku może w przebiegu SM dojść do dość znacznej utraty liczby komórek układu nerwowego, które nigdy nie zostaną odzyskane. Dlatego zaczynamy terapię od wysoce skutecznych leków, a potem przechodzimy do tych o łagodniejszym działaniu. Nie należy robić odwrotnie, bo młodzi pacjenci mogą wtedy wcześnie osiągnąć wysoki stopień niesprawności. 

Obecnie w Niemczech tworzona jest klasyfikacja chorób. W 2014 roku rząd federalny szacował liczbę chorych na SM na co najmniej 200 000. Wśród nich jest wiele osób między 20. a 35. rokiem życia. Musimy ich leczyć wcześnie, aby zapobiec niepełnosprawności, kiedy będą mieli 40 czy 50 lat. Oczekiwana długość życia kobiet dobiega w tej chwili 90 lat, a większość młodych chorych to kobiety — dlatego należy wcześnie wprowadzić aktywne leczenie, by osoby te były wciąż sprawne w wieku 50 czy 60 lat. 

Jakie jest pana doświadczenie kliniczne z leczeniem fumaranem dimetylu pacjentów z SM? 

W naszym ośrodku w Bochum zaczęliśmy leczyć związkami fumaranu chorych z łuszczycą i stwardnieniem rozsianym już około 15 lat temu. Sam byłem jednym z głównych naukowców uczestniczących w badaniu kluczowym dla rejestracji leku. Mam więc ponad 10-letnie doświadczenie w stosowaniu tego leku. Kiedy otrzymaliśmy wyniki badania w 2011 roku, wykazujące jak skutecznie działa fumaran dimetylu, było jasne, że pojawił się lek drugiej generacji. Leki pierwszej generacji — interferony czy octan glatirameru — to leki w formie iniekcji podskórnych. Druga generacja to leki doustne — znacznie wygodniejsze w stosowaniu, a jednocześnie bardziej skuteczne.

Czyli 15 lat temu nie wiedzieliście jeszcze, że związki fumaranu będą stosowane u chorych na stwardnienie rozsiane? 

Niektórzy nasi pacjenci chorowali na obie choroby — łuszczycę i stwardnienie rozsiane. Nasz dermatolog podawał im związki fumaranu z powodu łuszczycy, a mój poprzednik — neurolog, na podstawie uważnej obserwacji 10 pacjentów stwierdził, że poprawia się ich stan neurologiczny. Niektóre mechanizmy biorące udział w patogenezie łuszczycy i stwardnienia rozsianego — wpływ cytokin, odpowiedź zapalna — są bardzo podobne.

Kiedy możemy mówić o osiągnięciu sukcesu w terapii SM?

Gdy możemy utrzymywać chorych w stabilnym stanie neurologicznym przez wiele lat, bez potwierdzenia rzutu choroby w badaniach obrazowych rezonansu magnetycznego. Oznacza to brak nowych ognisk zapalnych oraz brak aktywności choroby (no evidence of disease activity, NEDA) utrzymujący się przez wiele lat. W przypadku stosowania fumaranu dimetylu skuteczność leczenia w 7-letniej obserwacji wynosi 50 proc. i moim zdaniem jest to duży sukces. 

Czy lekarze powinni włączać chorych na SM w proces dotyczący wyboru terapii? 

Wiemy już od kilku lat, że osoby młode chore na SM, mające dostęp do informacji w Internecie, forów dla pacjentów, będą przestrzegać zaleceń terapeutycznych wtedy, gdy będą czuć, że mogą wyrazić swoje zdanie na temat wyboru terapii. Jest to szczególnie ważne ze względu na wiek pacjentów. Na przykład chorzy w wieku 80 lat, po udarze mózgu, zwykle nie chcą współuczestniczyć w procesie decyzyjnym, wolą usłyszeć zalecenia lekarza. Jednak osoby 20-30-letnie chcą mieć możliwość wyboru i wyrażać swoje zdanie. 

 

O kim mowa

Prof. Ralf Gold, dyrektor Kliniki Neurologicznej  Szpitala św. Józefa Uniwersytetu Ruhry w Bochum (Niemcy). Członek zarządu European Committee For Treatment And Research In Multiple Sclerosis (ECTRIMS), przewodniczący  Stowarzyszenia Niemieckich Neurologów (DGN), członek europejskich organizacji i stowarzyszeń naukowych. Jeden z najbardziej znanych naukowców zajmujących się stwardnieniem rozsianym. 

 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Rozmawiała Małgorzata Zajączkowska
Współpraca: Katarzyna Fabiańska

Puls Medycyny

Neurologia / Wczesna terapia może naprawić uszkodzenia spowodowane SM
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.