Waldemar Kraska: W szpitalach jednoimiennych chcemy skonsolidować opiekę wysokospecjalistyczną

Klaudia Torchała/PAP/MJM
opublikowano: 22-07-2020, 12:09

"Stopniowo przywracamy normalne funkcjonowanie szpitalom jednoimiennym. Musimy jednak zachować pewien bufor bezpieczeństwa, jeśli chodzi o łóżka zakaźne, bo jesienią spodziewamy się wzrostu zachorowań" - powiedział wiceminister zdrowia Waldemar Kraska i dodał, że planowane jest przemodelowanie systemu opieki szpitalnej.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Minister zdrowia Łukasz Szumowski na początku epidemii w Polsce, czyli w połowie marca 2020 r., zdecydował, o przekształceniu wybranych szpitali w jednoimienne, czyli takie, które przyjmowały tylko osoby zakażone koronawirusem SARS-CoV-2 lub z podejrzeniem infekcji. Łącznie powstało ich 21.

MZ w szpitalach jednoimiennych planuje skonsolidować opiekę wysokospecjalistyczną.
Zobacz więcej

MZ w szpitalach jednoimiennych planuje skonsolidować opiekę wysokospecjalistyczną. iStock

Szpitale jednoimienne wracają do normalnego trybu pracy

Podczas konferencji, która odbyła się 18 maja 2020 r., minister zdrowia Łukasz Szumowski podkreślił, że duże ogniska zakażeń w kraju zostały opanowane i dodał, że w związku z tym zdecydowano o sukcesywnym przywracaniu normalnej pracy w szpitalach jednoimiennych.

Obecnie [stan na 22 lipca 2020 r. - przyp. red.] dwa szpitale, które zostały przekształcone w jednoimienne - w Szczecinie i Gdańsku - powróciły do działalności sprzed wybuchu pandemii. W  pozostałych - poza placówkami w województwie łódzkim, mazowieckim i śląskim - od początku czerwca rozpoczęto przyjmowanie pacjentów z innymi niż COVID-19 chorobami.

Szpitale jednoimienne - pewna ich liczba pozostanie

"Te trzy województwa nadal charakteryzuje podwyższona liczba zachorowań. Dlatego staramy się utrzymać pewną bazę szpitali jednoimiennych. W tej chwili widzimy, że potrzeby nie są aż tak duże. Musimy pamiętać, że są inni pacjenci, którzy wymagają diagnostyki i leczenia" - wyjaśnił w rozmowie z PAP Kraska.

Dodał też, że konieczne jest utrzymanie określonej liczby miejsc w tych szpitalach dla chorych z COVID-19 (50 proc.), szczególnie w obliczu prognozowanego nasilenia zachorowań jesienią.

CZYTAJ TEŻ: Prof. Andrzej Horban: SARS-CoV-2 wróci jesienią. Powinniśmy rozszerzyć testowanie

"W żadnym przypadku i w żadnym momencie nie może zabraknąć miejsc dla pacjentów z COVID-19, więc chcemy ten bufor bezpieczeństwa zachować. Nie pozbywamy się do końca wszystkich łóżek. Mamy na uwadze to, że z dużym prawdopodobieństwem dojdzie do wzrostu zachorowań jesienią" - powiedział wiceminister.

"Tak naprawdę przygotowywaliśmy się na wielką wojnę, a skończyło się na szczęście potyczką" - dodał.

Druga fala epidemii COVID-19 w Polsce: MZ planuje przemodelować system opieki szpitalnej

Waldemar Kraska podkreślił, że przygotowując się na drugą falę epidemii COVID-19 w Polsce, resort planuje przemodelować system opieki szpitalnej - skonsolidować wysokospecjalistyczną opiekę medyczną - np. kardiologię, ginekologię, chirurgię, ortopedię - w konkretnych, wyznaczonych do tego szpitalach jednoimiennym, by mogli z niej korzystać np. pacjenci z dwóch, trzech województw.

Wiceminister przypomniał, że wiele szpitali jednoimiennych nie wykorzystywało swojego potencjału nawet wtedy, gdy hospitalizacji było najwięcej. Łóżka stały puste - tak było np. na wielu oddziałach położniczych.

Dlatego zdaniem Kraski warto teraz zastanowić się, jak skonsolidować opiekę wysokospecjalistyczną i przenieść ją do wyznaczonych szpitali jednoimiennych. Zaznaczył, że chodzi o optymalne i racjonalne wykorzystanie kadry medycznej oraz dostępnego sprzętu.

Zdaniem wiceszefa resortu zdrowia takie przeorganizowanie byłoby w tej chwili ułatwione, ponieważ "zostały przetarte chociażby procedury związane z transportem pacjentów z COVID-19" - powiedział Kraska.

"To nie tylko transport samochodowy, ale także Lotnicze Pogotowie Ratunkowe. Myślę, że przewożenie pacjentów między placówkami, gdy będą wymagali oni innego, specjalistycznego leczenia, nie będzie problemem" - powiedział wiceminister.

"Zdaję sobie sprawę, że akurat w przypadku położnictwa mogłoby to być kłopotliwe, ale inne dziedziny dają taką możliwość" - zwrócił uwagę.

Jednocześnie podkreślił, że obecnie resort analizuje sytuację, zbiera dane oraz opinie ekspertów, by jesienią wszystko sprawnie zorganizować.

CZYTAJ TEŻ: Druga fala COVID-19 – opozycja pyta o szpitale jednoimienne

Możliwość zwolnienia lekarza z obowiązku świadczenia pracy tylko w tej placówce - resort pracuje nad rozporządzeniem

Wiceminister Kraska dodał, że resort pracuje nad rozporządzeniem, które "pojawi się lada dzień" i będzie dawało dyrektorowi szpitala jednoimiennego możliwość zwolnienia lekarza z obowiązku świadczenia przez niego pracy tylko w tej placówce.

Takie obostrzenie wprowadzono w trakcie trwania epidemii COVID-19, aby ograniczyć ryzyko przenoszenia przez personel medyczny choroby na pacjentów w innych placówkach.

MZ planuje także prawnie usankcjonować możliwość złożenia wniosku przez kierownika placówki niecovidowej o zatrudnienie osoby, która opiekuje się pacjentami w szpitalu jednoimiennym.

"Taka osoba nie będzie mogła już pobierać rekompensaty za pracę w jednym miejscu, którą wprowadziliśmy" - wytłumaczył Kraska.

Dodał, że jeśli epidemia nasili się, to być może obostrzenia dotyczące jednego lekarza przyporządkowanego do jednego szpitala powrócą.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Co pandemia COVID-19 zmieni w finansowaniu ochrony zdrowia?

Jak epidemia odbija się na systemie opieki długoterminowej?

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Klaudia Torchała/PAP/MJM

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.