Wachlarz terapii w SM powinien być jak najszerszy [WIDEO]

Ewa Kurzyńska
opublikowano: 26-06-2019, 08:30

Medycyna precyzyjna jest przyszłością w walce z licznymi schorzeniami. Korzyści z indywidualizacji leczenia widać doskonale na przykładzie stwardnienia rozsianego.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Zwrot w kierunku personalizacji leczenia nastąpił m.in. w onkologii, w kardiologii, diabetologii, neurologii. Przykładem choroby, która wymaga indywidualizacji terapii, jest stwardnienie rozsiane.

„SM jest chorobą o 1000 twarzy. Różnicujemy jej odmienne przebiegi. Postać rzutowo-remisyjna, najczęstsza, jest jednocześnie najlepsza, jeśli chodzi o rokowanie dla pacjenta. Niemniej jednak, jeżeli nie będzie leczona, to po kilkunastu latach przejdzie w postać wtórnie postępującą, a pacjent stanie się inwalidą i tego już nie cofniemy. Mamy więc SM w postaci pierwotnie lub wtórnie postępującej. Dodatkowo każdy pacjent fenotypowo choruje trochę inaczej. Stąd też zastosowanie leku, który będzie personalizowany, dobrany w odpowiedniej dawce dla odpowiedniego pacjenta, jest niezwykle istotne” — jest przekonana dr hab. n. med. Monika Adamczyk-Sowa, kierownik Katedry i Kliniki Neurologii Wydziału Lekarskiego z Oddziałem Lekarsko-Dentystycznym Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Zabrzu.

Pierwsze leki dla pacjentów z SM pojawiły się w roku 1993. Od tego momentu portfolio terapeutyczne wzbogaciło się o kilkanaście nowych, efektywnych cząsteczek. Dr hab. Adamczyk-Sowa zaznaczyła, że w ostatnich latach do praktyki klinicznej weszło kilka nowych preparatów, bardziej efektywnych, dedykowanych nie tylko chorym z łagodną postacią SM, ale też chorującym bardzo ciężko. Cześć z tych leków jest refundowana i są one podzielone na leki pierwszej i drugiej linii. Ta ostatnia jest przeznaczona dla pacjentów, którzy potrzebują silnej terapii.

„Musimy zadbać, by wachlarz leków możliwych do stosowania był jak najszerszy. Dlatego zabiegamy o to, żeby nowe preparaty, już zarejestrowane na świecie, dołączyły do tych, które mamy w Polsce w drugiej linii leczenia. To cząsteczki, które mają zupełnie innowacyjny mechanizm działania. Mowa o terapii rekonstytucyjnej, czyli przebudowującej układ odpornościowy. Takie leczenie jest wyjściem w przyszłość, bo działa w sposób długoterminowy. Pacjent otrzymuje krótkie pulsy leku: raz-dwa razy w roku, a efekty ich podania utrzymują się przez długi czas” — wyjaśnia dr hab. Monika Adamczyk-Sowa.

Jej zdaniem, jeśli chcemy, by medycyna personalizowana stała się faktem, konieczne jest zapewnienie lekarzom możliwości leczenia pacjentów zgodnie z wytycznymi towarzystw naukowych.

„Dziś mamy w Polsce sytuację, że przejście z pierwszej do drugiej linii leczenia jest obwarowane bardzo surowymi kryteriami. W efekcie 90 proc. chorych otrzymuje leki pierwszego rzutu, a tylko 10 proc. jest leczonych lekami 2 linii. Tymczasem na świecie te proporcje wynoszą 70 do 30. Szacuje się, że w Polsce jest ok. 1500 pacjentów z postacią rzutowo-remisyjną SM, którzy mogliby odnieść korzyści z przejścia do leczenia 2 linii, gdyby kryteria programu lekowego były nieco inne, zgodne z zaleceniami europejskich ekspertów oraz ChPL. Co więcej, obecnie w Polsce co najmniej 500 pacjentów z SM, którzy mają aktywną postać choroby i spełniają aktualne kryteria włączenia do drugiej linii jest nadal leczonych w 1 linii, choć wiemy, że zmiana na skuteczniejszą terapię byłaby dla nich bardzo korzystna. Grupa pacjentów, która wymaga zastosowania silniejszych leków, nie jest tak duża, jakby się mogło wydawać. Dla płatnika nie byłoby to dużym obciążeniem. Dziś rzeczywistość w leczeniu SM wygląda tak, że kryteria włączenia do programów lekowych w Polsce są bardzo wyśrubowane w stosunku do światowych rekomendacji. My, lekarze, chcielibyśmy móc leczyć zgodnie z aktualną wiedzą” — dodała dr hab. Monika Adamczyk-Sowa.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Ewa Kurzyńska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.