W szpitalu w Krośnie absencja chorobowa pielęgniarek. Chodzi o podwyżki czy “każdemu wolno chorować”?

JW/PAP
opublikowano: 14-09-2022, 10:22

Pielęgniarki ze szpitala wojewódzkiego w Krośnie domagają się podwyżki pensji przewidzianej w ustawie dla tych, które mają wyższe wykształcenie. Na zwolnieniu chorobowym przebywa 30 pielęgniarek; głównie anestezjologicznych i z bloku operacyjnego.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
W szpitalu w Krośnie pracuje 556 pielęgniarek. 176 z nich posiada wyższe wykształcenie magisterskie i specjalizacje.
W szpitalu w Krośnie pracuje 556 pielęgniarek. 176 z nich posiada wyższe wykształcenie magisterskie i specjalizacje.
Fot. iStock

Jak zaznaczył dyrektor szpitala w Krośnie Leszek Kwaśniewski, placówka pracuje "w trybie ostro-dyżurowym, ale jeżeli mamy możliwości wykonywania dodatkowych zabiegów, to je wykonujemy”. - Staramy się możliwie w największym stopniu zabezpieczyć te przyjęcia, może nie tyle planowe, ale te, które są najistotniejsze z punktu widzenia pacjentów - powiedział Kwaśniewski.

Dyrekcja szpitala chce rozmawiać z pielęgniarkami

Dyrektor dodał, że pielęgniarki nie przyjęły jego propozycji zwiększenia wynagrodzenia zasadniczego o kwotę 500 zł. - Będziemy rozmawiać dalej - - zauważył. Przyznał, że "na tę chwilę szpital nie otrzymał w wystarczającym stopniu" środków finansowych, które "zabezpieczyłyby w pełni oczekiwania pań pielęgniarek". - Znam co najmniej kilkanaście innych szpitali, które postąpiły w podobny sposób, jak szpital krośnieński w związku z niedoszacowaniem finansowym - wyjaśnił. Zwrócił uwagę, że gdyby zgodził się z propozycjami związkowców, placówce miesięcznie brakowałyby 400 tys. zł.

W szpitalu w Krośnie pracuje 556 pielęgniarek. 176 z nich posiada wyższe wykształcenie magisterskie i specjalizacje. - Nie mogąc różnicować musiałbym przyznać kwotę wynikającą z drugiej grupy zaszeregowania, czyli kwotę 7 300 zł. W tej chwili ta kwota wynosi 5 776 zł. Do tego dochodzą inne dodatki z tytułu np. wysługi lat, nocy, świąt - mówił dyrektor.

Przypomniał, że kierownictwo szpitala dla personelu pielęgniarskiego z wyższym wykształceniem magisterskim i specjalizacją zaproponowało kwotę 6 276 zł. - Z uwzględnieniem dodatków daje to miesięcznie już 9 tys. zł brutto - przekazał Kwaśniewski.

Związek zawodowy pielęgniarek i położonych nie przyjął propozycji.

Pielęgniarki nie przyjęły propozycji dyrekcji. “Inne szpitale dały podwyżki”

– Nie przyjęliśmy propozycji dyrektora, który zaproponował 500 zł podwyżki w zamian za to, że nie uzna nam kwalifikacji zawodowych, czyli tytułu magistra pielęgniarstwa. My się z taką decyzją dyrektora nie zgadzamy - mówiła wiceprzewodnicząca związku zawodowego Magdalena Radwańska-Frydrych.

Podkreśliła, że "inne szpitale dały podwyżki".

Według Radwańskiej-Frydrych, związek pielęgniarek i położnych "nie ma nic wspólnego" z absencją chorobową wśród personelu. - Nasz związek nie utożsamia się z takim protestem. Dziewczyny chorują, bo chorują. Każdemu wolno chorować - stwierdziła wiceprzewodnicząca.

Inaczej zjawisko absencji chorobowej ocenia dyrektor szpitala. - Na pewno nie jest to kwestia przypadkowa. Niestety, muszę podtrzymać swoje stanowisko; nie ma tutaj przypadku - zaznaczył.

Spór w szpitalu w Krośnie trwa od kilku tygodni. - Ostatnie spotkanie było w piątek. Wczoraj otrzymałem informacje, że (pielęgniarki) nie przychylają się do mojego stanowiska. Będę myślał, co dalej. Na razie próbuję zabezpieczyć w możliwie największym stopniu możliwość wykonywania zabiegów - powiedział.

Z kolei Radwańska-Frydrych zauważyła, że pielęgniarki będą "domagać się kwoty, która nam się z ustawy należy".

PRZECZYTAJ TAKŻE: Podwyżki w ochronie zdrowia: co zrobić, gdy pracodawca nie chce podnieść najniższego wynagrodzenia

Ptok o podwyżkach dla pielęgniarek i położnych: historyczne rozczarowanie

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.