W Polsce rośnie liczba urodzeń przez cesarskie cięcie

EG/PAP
opublikowano: 13-02-2019, 16:12

Od 2000 roku odsetek urodzeń przez cesarskie cięcie wzrósł z 19,6 proc. do 42,2 proc. w 2014 r. Według najnowszych danych przedstawionych przez kierownika Kliniki Położnictwa i Ginekologii IMiD dr Tomasza Maciejewskiego w wynosi on obecnie 43,9 proc.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

13 lutego w Instytucie Matki i Dziecka odbyła się konferencja poświęcona coraz bardziej powszechnie wykonywanym cesarskim cięciom. Biorący w niej udział eksperci zgodnie stwierdzili, że urodzeń tą metodą jest zdecydowanie za dużo.

Według danych zwartych w raporcie Euro-Peristat odsetek urodzeń przez cesarskie cięcie w Polsce jest dużo wyższy od średniej europejskiej, która wynosi około 27 proc. Jest też ponad dwukrotnie wyższy niż w państwach takich jak: Finlandia (16, 4 proc.), Norwegia (16, 5 proc.) i Islandia (16,1 proc.), gdzie opieka okołoporodowa uznawana jest za najlepszą. Za Polską plasują się w tym rankingu Bułgaria (43 proc.), Rumunia (45,9 proc.), Węgry (39 proc.) i Cypr (56,9 proc.). 

Eksperci przypominają, że cesarskie cięcie jest operacją, która powinna być wykonywana tylko w wypadku wystąpienia określonych wskazań medycznych. Coraz częstsze zdarzają się jednak sytuacje, gdy lekarze zlecają jego wykonanie w nieuzasadnionych medycznie przypadkach. Narodziny przez cesarskie cięcie nie są optymalnym rozwiązaniem z punktu widzenia zdrowia i rozwoju dziecka. Prof. Ewa Helwich, krajowa konsultant ds. neonatologii wyjaśniła, że noworodki urodzone drogą cesarskiego cięcia mają opóźnione wchłanianie płynu znajdującego się w pęcherzykach płucnych płodu. 

"Kiedy dziecko rodzi się siłami natury ten płyn wydostaje się szybciej z pęcherzyków płucnych. W sytuacji, kiedy dziecko jest wyjmowane z brzucha mamy, takiego przygotowania do samodzielnego oddychania nie ma. To powoduje, że zagrożenie niewydolnością oddechowa po urodzeniu jest znacznie większe" – tłumaczyła prof. Ewa Helwich.

Ekspertka zwróciła również uwagę, że podczas naturalnego porodu organizm dziecka jest zaszczepiany zdrowymi bakteriami matki. Dziecko urodzone drogą cesarskiego cięcia jest natomiast wystawione na działanie bakteryjnej flory szpitalnej, co zakłóca prawidłowy skład bakteryjny w jego organizmie i może być przyczyną alergii i chorób metabolicznych na późniejszych etapach rozwoju.

Cesarskie cięcie jest też obciążające dla matek. Wiele z kobiet, które rodziły w ten sposób ma problemy z karmieniem piersią i ponownym zajściem w ciążę. 

Dr Tomasz Maciejewski podkreślił, że cesarskie cięcie zwiększa ryzyko zmian w postaci choroby zrostowej w obrębie jamy brzusznej. 

"Dane wskazują, że 30 proc. kobiet po przebytym cięciu może mieć problem z ponownym zajściem w ciąże" – wskazał.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Cesarskie cięcie zwiększa u dziecka ryzyko chorób

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: EG/PAP

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.