W oczekiwaniu na refundację jedynej terapii celowanej w raku prostaty

Dr hab. n. med. Jakub Żołnierek, członek zarządu Stowarzyszenia Polskiej Grupy Raka Nerki
opublikowano: 29-06-2022, 17:39

Rak prostaty to drugi co do częstości występowania nowotwór złośliwy i piąty na liście najczęstszych przyczyn zgonów z powodu raka wśród mężczyzn w naszym kraju. Przyczyny wystąpienia i rozwoju raka gruczołu krokowego pozostają niewyjaśnione. Przeżycie chorych jest zależne od stopnia zaawansowania raka w momencie jego wykrycia oraz zastosowanej formy terapii.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Dr hab. n. med. Jakub Żołnierek, członek zarządu Stowarzyszenia Polskiej Grupy Raka Nerki.
Archiwum

Po leczeniu radykalnym 5 lat przeżywa 70-85 proc. chorych, a odsetek przeżyć 10-letnich wynosi 50-75 proc. Chorzy z nowotworem zaawansowanym miejscowo, leczeni zachowawczo przeżywają średnio 4,5 roku, chorzy z rozsiewem — 1-3 lat.

Istotnymi czynnikami ryzyka zachorowania na ten nowotwór są uwarunkowania dziedziczne i genetyczne, szczególnie wystąpienie dobrze poznanej już w medycynie mutacji w genach BRCA. Potwierdzenie obecności mutacji w tych genach u pacjenta z rakiem prostaty informuje o trudniejszym, bardziej agresywnym przebiegu choroby nowotworowej. Rokowanie chorego jest znacząco gorsze niż pacjenta, u którego nie stwierdza się zmiany w genach. Mężczyźni obciążeni mutacją w genach BRCA mają także większe prawdopodobieństwo wystąpienia przerzutów nowotworowych w ciągu 5 lat.

Rak gruczołu krokowego u mężczyzn z potwierdzoną mutacją w genach BRCA rozwija się w młodszym wieku, stąd też częściej wiąże się ze znaczącym obniżeniem jakości życia, co przekłada się na sytuację ekonomiczną i społeczną chorego. Wykrycie mutacji BRCA u pacjenta z rakiem prostaty to z jednej strony informacja o cięższym przebiegu choroby nowotworowej, ale z drugiej szansa na zastosowanie skutecznego, celowanego leczenia. W maju 2020 r. amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków (FDA) rozszerzyła wskazania do stosowania inhibitora PARP — olaparybu w leczeniu zaawansowanego, opornego na hormonoterapię raka prostaty u pacjentów z potwierdzoną mutacją w genach związanych z procesem naprawy DNA, w tym z: BRCA1, BRCA2, ATM. Szansę na to leczenie uzyskali także pacjenci, u których nastąpiła progresja choroby po leczeniu antyandrogenowym z wykorzystaniem enzalutamidu i abirateronu.

Olaparyb jest inhibitorem enzymów PARP. Enzymy te biorą udział w naprawie DNA uszkodzonego podczas podziału komórki. Zahamowanie aktywności tych enzymów przez lek sprawia, że uszkodzenia DNA nie są naprawiane, wskutek czego komórki nowotworowe obumierają. Inhibitory PARP to leki, które wykazują szczególną skuteczność w przypadku występowania mutacji w genach BRCA1 i BRCA2.

Skuteczność olaparybu, pierwszej terapii celowanej w raku prostaty, została potwierdzona w badaniu klinicznym III fazy PROfound. Wykazało ono, że mediana czasu do progresji choroby w grupie badanej wyniosła 9,8 miesiąca. Stosowanie leku wiązało się z niższym o 78 proc. ryzykiem progresji choroby lub zgonu względem grupy kontrolnej. Końcowa analiza czasu przeżycia całkowitego wykazała 38-procentową redukcję ryzyka zgonu związaną z leczeniem olaparybem w porównaniu z lekami hormonalnymi. Mediana czasu przeżycia całkowitego w grupie badanej i kontrolnej wyniosła odpowiednio 20,1 miesiąca oraz 14,4 miesiąca.

Onkologia
Ekspercki newsletter z najważniejszymi informacjami dotyczącymi leczenia pacjentów onkologicznych
ZAPISZ MNIE
×
Onkologia
Wysyłany raz w miesiącu
Ekspercki newsletter z najważniejszymi informacjami dotyczącymi leczenia pacjentów onkologicznych
ZAPISZ MNIE
Administratorem Twoich danych osobowych będzie Grupa Rx sp. z o.o. Klauzula informacyjna w pełnej wersji dostępna jest tutaj

Wyniki badania wskazują, że zastosowanie olaparybu u pacjentów z zaawansowanym rakiem prostaty wiąże się z istotnym klinicznie wydłużeniem czasu do progresji choroby oraz wydłużeniem czasu przeżycia całkowitego. Olaparyb to lek bezpieczny i wygodny w stosowaniu. Dostępny jest w formie tabletek, zatem chory może przyjmować go w domu, a prowadzenie terapii nie generuje kosztów związanych z koniecznością hospitalizacji na czas podawania leku. Bezpieczeństwo olaparybu zostało przeanalizowane i potwierdzone także w badaniu PROfound. Najczęściej występującymi działaniami niepożądanymi wiążącymi się ze stosowaniem terapii były: niedokrwistość, nudności i wymioty.

Olaparyb jest obecnie stosowany także w terapii innych nowotworów złośliwych. Uzyskał on rejestrację Europejskiej Agencji Leków (EMA) do stosowania w leczeniu podtrzymującym w raku jajnika, w raku piersi, a także gruczolaku trzustki. Pomimo potwierdzonej skuteczności olaparybu w leczeniu chorych na raka gruczołu krokowego z mutacją w genach BRCA1 i BRCA2, lek ten nie uzyskał jeszcze w Polsce refundacji. Trwają negocjacje Ministerstwa Zdrowia i producenta leku, dążące do udostępnienia go polskim pacjentom.

Refundowany dostęp do olaparybu to istotne wyzwanie, ponieważ lek ten jest jedyną terapią celowaną (personalizowaną) dedykowaną chorym na raka prostaty. Nasze doświadczenia i wyniki badań klinicznych potwierdzają, że nowoczesne metody leczenia nowotworów, a szczególnie terapie personalizowane, stanowią przyszłość onkologii i pozwalają zapewnić chorym dłuższe przeżycie z zachowaniem dobrej jakości życia.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Chorzy na raka nerki zyskali kolejne opcje leczenia systemowego

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.