W obliczu koronawirusa laboratoria pracują w trybie 24/7 [WYWIAD]

MAR
opublikowano: 05-03-2020, 08:58

Pojawienie się pierwszego przypadku zakażenia koronawirusem zmieniło sytuację diagnostów laboratoryjnych. Skończyły się spekulacje, że zatajane są informacje o dodatnich wynikach - mówi w rozmowie z "Pulsem Medycyny" Alina Niewiadomska, prezes Krajowej Izby Diagnostów Laboratoryjnych.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Czy obecna liczba laboratoriów diagnostycznych jest optymalna? Czy w przypadku rozwoju sytuacji nie należałoby zwiększyć możliwości diagnostyki laboratoryjnej w kierunku wirusa SARS-CoV-2?

Alina Niewiadomska, prezes Krajowej Rady Diagnostów Laboratoryjnych
Zobacz więcej

Alina Niewiadomska, prezes Krajowej Rady Diagnostów Laboratoryjnych

Sytuacja jest dynamiczna. Na początku były dwa laboratoria wykonujące te oznaczenia - obecnie, stopniowo, badania są uruchamiane w kolejnych laboratoriach, głównie wojewódzkich stacji sanitarno-epidemiologicznych.

Jeśli będzie taka potrzeba, to zapewne również inne laboratoria będą uruchamiać te procedury badawcze, tak aby wszyscy pacjenci wymagający diagnostyki w kierunku SARS-CoV-2 otrzymali ją w jak najkrótszym czasie.

Jak obecnie wygląda praca diagnostów zaangażowanych w diagnostykę próbek od pacjentów z podejrzeniem COVID-19?

Pojawienie się pierwszego przypadku zakażenia koronawirusem zmieniło sytuację. Skończyły się spekulacje, że zatajane są informacje o dodatnich wynikach. W tym momencie część presji została z diagnostów zdjęta, ale najtrudniejszy etap wydaje się być dopiero przed nimi. Pracy na pewno będzie dużo. A podkreślić należy, że laboratoria, które wykonują oznaczenia, pracują w trybie 24/7. Nikt nie zamyka ich o 15:00.

Dotychczas przebadano 560 próbek. Czy liczba ta jest w państwa opinii wystarczająca, by właściwie "wyłapywać" wszystkich pacjentów potencjalnie zakażonych i chorujących na COVID-19?

Liczba próbek zależy od liczby osób, które wymagają wykonania badania. O tym, czy pacjent wymaga diagnostyki w kierunku SARS-CoV-2, decyduje lekarz na podstawie wywiadu klinicznego i epidemiologicznego. Trudno więc mówić o optymalnej liczbie badań. Sytuacja epidemiologiczna zmienia się z godziny na godzinę.

Na pewno nie można porównywać liczby wykonanych badań z krajami, gdzie ryzyko transmisji wirusa jest bardzo wysokie, jak Chiny, Włochy czy Korea Południowa. U nas pojawił się dopiero przypadek „zero”. Miejmy jednak nadzieję, że do szybkiej transmisji wirusa w Polsce nie dojdzie. Czuwają nad tym służby sanitarne i cały zaangażowany zespół medyczny: lekarze, pielęgniarki, farmaceuci i oczywiście diagności. Ważną rolę w dostarczeniu próbek do laboratoriów w jak najkrótszym czasie, a to jest bardzo ważne, pełnią służby logistyczne.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: MAR

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.