W Lubelskiem 10 proc. zbadanych dzieci niedowidzi. Od września badania w całej Polsce?

JW/PAP
opublikowano: 23-05-2022, 18:04

Szef MEiN stwierdził, że szczegółowe wyniki pilotażowego programu profilaktyki krótkowzroczności, przeprowadzonego u dzieci z woj. lubelskiego, jednoznacznie wskazują, że program musi być kontynuowany w całej Polsce. - Około 10 proc. dzieci, to jest zatrważające, wykazywało uszczerbek i obniżenie czynności funkcji narządu wzroku w postaci niedowidzenia – poinformował prof. Robert Rejdak.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Fot. iStock

– Kompleksowe wyniki badań wzroku u dzieci z klas I-III pokazują, że ich kontynuowanie jest konieczne nie tylko w skali całego woj. lubelskiego, ale też w skali całej Polski – powiedział minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek podczas poniedziałkowej (23 maja) konferencji prasowej podsumowującej program badań przesiewowych u dzieci "Dobrze widzieć".

Badania wzroku dzieci w całej Polsce? Będą rozmowy na najwyższym szczeblu

– Wyniki kompleksowe tych badań pokazują, że jest to konieczne nie tylko w skali całego województwa, ale też w skali całej Polski. W związku z tym już w tym tygodniu będę rozmawiał z Ministerstwem Zdrowia, Agencją Badań Medycznych, ale także z panem premierem na temat tego, jak rozszerzyć to na całą Polskę – zapowiedział Czarnek.

Zdaniem ministra wyniki badań klinicznych "są bardzo niepokojące i trzeba je kontynuować po to, żeby dzieciom pomagać na początkowym etapie". Według niego pozostawienie wyników bez reakcji, bez uświadomienia rodziców i opiekunów może spowodować nieodwracalne problemy.

Według szefa MEiN, jeśli epidemii wad wzroku wśród dzieci i młodzieży nie powstrzyma się w najmłodszym wieku, to tym bardziej nie powstrzyma się jej w wieku nastoletnim i dorosłym.

– Kłopoty ze zdrowiem do tego stopnia zaawansowane, że grożące już nawet kalectwem, niepełnosprawnością, powodują kłopoty na wszystkich płaszczyznach – i zdrowotnych, i społecznych – powiedział.

Zapytany przez dziennikarzy, od kiedy program mógłby być kontynuowany, odpowiedział, że chciałby, żeby badania rozpoczęły się od początku nowego roku szkolnego.

Badania wzroku w woj. lubelskim: okulista o niepokojących danych

Kierujący zespołem badawczym kierownik Katedry i Kliniki Okulistyki Ogólnej i Dziecięcej Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego nr 1 w Lublinie i prorektor Uniwersytetu Medycznego w Lublinie prof. Robert Rejdak poinformował, że w ramach programu przeprowadzono nieinwazyjne badania 1052 dzieci od 6. do 9. roku życia w 10 szkołach w Lublinie, Jastkowie, Jakubowicach Konińskich, Świdniku, Biskupicach, Trawnikach, Bychawie, Puławach i w Lubartowie. Badania zakończono w ubiegłym tygodniu.

– Mamy dowody, że bardzo istotnie zwiększył się odsetek występowania wad refrakcji, ale też schorzeń oczu u dzieci. Odnotowaliśmy nadwzroczność, astygmatyzm, krótkowzroczność. Były także przypadki choroby zezowej. Około 10 proc. dzieci, to jest zatrważające, wykazywało uszczerbek i obniżenie czynności funkcji narządu wzroku w postaci niedowidzenia – powiedział okulista.

U przebadanych 36 dzieci wykryto krótkowzroczność, u 180 – nadwzroczność, u 80 – astygmatyzm, a u sześciu – zez. 381 skierowano do kliniki okulistyki na badania pogłębione.

Problemy ze wzrokiem u dziecka mogą zauważyć rodzice. Na co zwracać uwagę?

Prof. Rejdak podkreślił, że jednym z celów programu było podnoszenie świadomości społecznej, zwłaszcza wśród rodziców. - Chcemy również podnosić świadomość społeczną, adresować to do rodziców, ponieważ to rodzice muszą organizować wizyty u okulisty, ale też przyglądać się dzieciom – wyjaśnił.

Zdaniem okulisty rodzice powinni zwracać uwagę na takie objawy wad wzroku u dzieci, jak niewidzenie obiektów, mrużenie oczu, np. przed telewizorem, i pieczenie oczu. Jak stwierdził, przebywanie dziecka przez 2-3 godziny dziennie poza domem w naturalnym świetle to najlepsza naturalna profilaktyka dla narządu wzroku.

Mówiąc o kontynuacji programu "Dobrze widzieć", wyraził chęć przebadania w dalszej kolejności 5000 dzieci w województwie lubelskim.

Dzieci z wadami wzroku będą kierowane na dalszą diagnostykę

Powiedział, że po wstępnej diagnozie dzieci uczestniczące w programie nie są pozostawione same sobie, ale wybrane osoby są zapraszane do kliniki okulistyki i są poddawane wnikliwej diagnostyce.

"Ci nasi mali pacjenci nie pozostaną bez opieki. My się natychmiast nimi zajmiemy, będziemy dalej ich leczyć i oczywiście lepiej rozumieć to, co wydarzyło się w czasie pandemii" – stwierdził rektor Uniwersytetu Medycznego w Lublinie prof. Wojciech Załuska.

Lubelski kurator oświaty Teresa Misiuk podkreśliła, że wartość badań trudno przecenić, o czym świadczy duże zainteresowanie dyrektorów szkół z regionu udziałem w projekcie.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Aż 80 proc. dzieci może odziedziczyć alergię po rodzicach [BADANIA]

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.