W Krakowie po raz pierwszy wszczepiono rejestrator arytmii

Jolanta Grzelak-Hodor
opublikowano: 01-03-2012, 13:24

W Pracowni Elektrofizjologii I Kliniki Kardiologii i Nadciśnienia Tętniczego Szpitala Uniwersyteckiego implantowano pierwszy w Krakowie i w regionie południowej Polski wszczepialny rejestrator arytmii. Pacjentka – 16-letnia dziewczyna od dłuższego czasu cierpi z powodu częstych omdleń o nieznanej dotąd przyczynie.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Urządzenie jest nieco mniejsze od rozrusznika serca, wszczepia się je pod skórę na klatce piersiowej przez niespełna 2-centymetrowe nacięcie w skórze w okolicy mostka. W przeciwieństwie do rozrusznika nie ma elektrod wewnątrzsercowych, ale może rejestrować sygnały z serca i zapisywać je we własnej pamięci elektronicznej. Dzięki temu można nawet przez trzy lata (taka jest wytrzymałość baterii) stale monitorować chorego, co pozwoli wykryć przyczynę zaburzeń rytmu serca czy niebezpiecznych omdleń. Rejestrator arytmii umożliwia rozpoznanie m.in. częstoskurczu komorowego i nadkomorowego, migotania komór, jak i bradyarytmii (bloków przedsionkowo komorowych, bradykardii zatokowej, zahamowania zatokowego).


„Stanowi to duży postęp w diagnostyce i leczeniu niewyjaśnionych omdleń oraz zaburzeń rytmu serca. Rejestrator to urządzenie stosunkowo nowe i nie tanie (ok. 3 tys. zł – przyp. red.), procedura nigdzie na świecie nie jest powszechnie wykonywana, ale z pewnością będzie stosowana częściej. Dzięki tej diagnostyce można uniknąć wielu innych niepotrzebnych badań oraz wielu konsultacji” – podkreśla dr Marek Jastrzębski, który przeprowadził operację.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Jolanta Grzelak-Hodor

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.