W czyim interesie działa samorząd lekarski?

Jolanta Grzelak-Hodor
opublikowano: 28-01-2009, 00:00

"Jeśli przynależność do państwa jest obowiązkiem, a samorząd zawodowy działa w jakimś zakresie w imieniu państwa, to przynależność do izby lekarskiej też powinna być obowiązkiem" - twierdzi znawczyni prawa medycznego prof. Eleonora Zielińska z UW. Co na to lekarze?

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Wniosek rzecznika praw obywatelskich do Trybunału Konstytucyjnego w sprawie obowiązkowej przynależności przedstawicieli niektórych profesji do samorządów zawodowych wywołał burzliwą dyskusję, także wśród lekarzy.

W Polsce obowiązek przynależności do samorządu zawodowego mają m.in. chcący wykonywać swój zawód radcy prawni, adwokaci, biegli rewidenci, pielęgniarki, lekarze, farmaceuci, architekci - w sumie sprawa dotyczy prawie 20 profesji, reprezentujących pół miliona Polaków, w tym ok. 120 tys. lekarzy. Działalność samorządów budziła i budzi wiele emocji, nie pierwsza to próba zmian w systemie. W swoim wniosku do TK rzecznik praw obywatelskich Janusz Kochanowski podkreślił więc, iż przyświeca mu chęć zweryfikowania i ujednolicenia zasad funkcjonowania samorządów zawodowych. Zdaniem RPO "dzisiejszy stan prawny (...) jest daleki od pożądanej sytuacji poszanowania konstytucyjnej wolności jednostki do swobodnego wyboru i wykonywania zawodu, i wyważenia koniecznej ochrony praw osób trzecich, których działalność osób należących do tych zawodów może dotyczyć". Przymus przynależności do samorządu zawodowego i związane z tym utrudnienia w wykonywaniu profesji (zwłaszcza sankcja pozbawienia uprawnień zawodowych), zdaniem RPO "stanowią nieproporcjonalną ingerencję w wolność zrzeszania się" i "nie są konieczne w demokratycznym państwie dla ochrony wolności i praw innych osób".

Wątpliwości prawników

Problem w tym, iż samorządom zawodowym wybranych profesji przekazano pewne zadania. Na ich realizację przeznacza się publiczne środki. Dotacja z budżetu państwa dla samorządu lekarskiego (Naczelnej Izby Lekarskiej i okręgowych izb lekarskich) w 2008 roku wyniosła 2 mln 465 tys. złotych (w tym 18 156 zł na realizację zadań wynikających z ustawy o zawodzie felczera). Zdaniem znawczyni prawa medycznego, prof. Eleonory Zielińskiej z Uniwersytetu Warszawskiego, wniosek rzecznika praw obywatelskich co do zasady łatwo więc podważyć.

(...)

Sprzeciw korporacji

Wątpliwość mają też przedstawiciele samorządu lekarskiego. Konstanty Radziwiłł, prezes NRL, uważa, iż dobrowolna przynależność do izb lekarskich wykluczyłaby wykonywanie w imieniu państwa nadzoru nad zawodem lekarza. A lekarze nie są zmuszani do przynależności do samorządu, lecz tworzą go, ponieważ są lekarzami.

Co o tym sądzą sami lekarze? A może po prostu oczekiwania wobec izb są zbyt duże?

Cały artykuł na ten temat znajduje się w Pulsie Medycyny nr 2 (185) z 28 stycznie 2008 r.

Aktualna oferta prenumeraty Pulsu Medycyny

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Jolanta Grzelak-Hodor

Najważniejsze dzisiaj
Puls Medycyny
Praca i kariera / W czyim interesie działa samorząd lekarski?
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.