Używaj termometru aż do zepsucia

Marta Koton-Czarnecka; Edyta Milewska
opublikowano: 02-04-2009, 00:00

„Zarówno termometry, jak i inne urządzenia pomiarowe z rtęcią (np. ciśnieniomierze) mogą być wykorzystywane w przychodniach, szpitalach czy domach aż do ich zużycia” – uspokaja Joanna Kilkowska, p.o. prezesa Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych, wiceprezes ds. wyrobów medycznych tej instytucji.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

3 kwietnia 2009 r. minie termin wprowadzenia do obrotu zawierających rtęć termometrów lekarskich oraz innych urządzeń pomiarowych przeznaczonych do powszechnej sprzedaży (np. manometrów, barometrów, sfigmomanometrów, termometrów inne niż lekarskie).

„Wyroby, które przed tym terminem znalazły się w obrocie, czyli także w obiegu handlowym w aptekach, sklepach zaopatrzenia medycznego, hurtowniach itp., jak również w użytku np. w szpitalu lub w domu bezpośrednio przez pacjenta, nie podlegają wycofaniu”- podkreśla Artur Fałek, dyrektor Departamentu Polityki Lekowej i Farmacji MZ.

Ograniczenia na wyroby zawierające rtęć nakłada unijna dyrektywa 2007/51/WE (Dz.U. UE L 257 z dnia 3 października 2007 r.) oraz rozporządzenie Ministra Gospodarki w sprawie ograniczeń, zakazów lub warunków produkcji, obrotu lub stosowania substancji niebezpiecznych zmienione 3 października 2008 r. (Dz.U. Nr 190, poz. 1163).

„W przepisach nie ma mowy o wycofywaniu termometrów z używania. Do czasu ich zepsucia, termometry rtęciowe będą mogły być wykorzystywane w domach, przychodniach, szpitalach i wszędzie tam, gdzie dotychczas były stosowane” – dodaje Joanna Kilkowska.

Termometry rtęciowe będą mogły być też po 3 kwietnia br. sprzedawane w aptekach, aż do wyczerpania zapasów. Tyle tylko, że te zapasy znikają lub już zniknęły. „Zainteresowanie pacjentów termometrami rtęciowymi, zwłaszcza w ostatnim czasie, jest ogromne, więc chciałam je zamówić w hurtowni, ale tam już ich nie ma” – mówi mgr farm. Agata Marcinkowska, kierownik stołecznej „mojej apteki”. Teraz może zaproponować pacjentom jedynie termometry bezrtęciowe (zawierające alkohol) lub elektroniczne. Podkreśla, że dla pacjentów szukających starego typu termometrów ważna była ich dokładność i łatwość pomiaru oraz oczywiście cena. „Kosztowały 3-5 zł, podczas gdy te z alkoholem ok. 19 zł, elektroniczne od 10 do 30 zł, a ich wariant douszny nawet ok. 100 zł” – podkreśla farmaceutka.

Zgodnie z definicją z ustawy o wyrobach medycznych, wprowadzenie do obrotu oznacza odpłatne lub nieodpłatne przekazanie po raz pierwszy produktu przez wytwórcę innym podmiotom w celu jego używania lub dystrybucji na terytorium państwa członkowskiego UE. Od 3 kwietnia 2009 r. nie można będzie importować termometrów lekarskich zawierających rtęć na obszar UE, a wytwórcy mający siedzibę w UE nie mogą wprowadzać na rynek ich nowych dostaw.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Marta Koton-Czarnecka; Edyta Milewska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.