Uwaga na sfałszowane leki!

Monika Wysocka
opublikowano: 11-05-2011, 00:00

Z ankiety przeprowadzonej przez Narodowy Instytut Leków wynika, że ponad 80 proc. pracowników ochrony zdrowia i trzy czwarte dorosłych Polaków spotkało się ze sfałszowanymi lekami oryginalnymi i odtwórczymi oraz suplementami diety. Bez problemu można je kupić na przygranicznych bazarach, a także sprowadzić na zamówienie, np. z Ukrainy.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Narodowy Instytut Leków zajmuje się analizą produktów podejrzanych o sfałszowanie, które otrzymał do badań w ramach kontroli prowadzonych np. przez służby celne i policję. Prowadzi także dodatkowe badania w ramach współpracy z Official Medicines Control Laboratories (OMCL). „Będąc tak blisko tego tematu postanowiliśmy sprawdzić, jak to wygląda w Polsce od trochę innej strony, a mianowicie, czy pracownicy służby zdrowia i zwykli ludzie spotykają leki, które mogą być sfałszowane w innych miejscach niż apteki” – mówi prof. Paweł Januszewicz, zastępca dyrektora ds. naukowych w Narodowym Instytucie Leków.

Ponieważ z danych uzyskiwanych od służb celnych wynika, że głównym kierunkiem napływu sfałszowanych produktów jest Wschód, ankietę przeprowadzono na terenach przygranicznych, głównie w województwie podkarpackim. We współpracy z Wydziałem Medycznym Uniwersytetu Rzeszowskiego Narodowy Instytut Leków losowo wybrał reprezentatywną grupę 1455 osób, w tym 1078 lekarzy i pielęgniarek oraz 377 tzw. zwykłych, dorosłych obywateli. Badanie przeprowadzono w 2010 r.

„Dane, które uzyskaliśmy, powinny stać się przedmiotem głębokiego zainteresowania służb, ale również lekarzy” – uważa prof. Januszewicz. Badanie wykazało bowiem, że 83 proc. pracowników ochrony zdrowia i 75 proc. populacji ogólnej spotkało się ze sfałszowanymi lekami i suplementami diety w innym miejscu niż apteka. 28 proc. lekarzy i pielęgniarek oraz 58 proc. populacji ogólnej widziało suplementy diety i leki dostępne jedynie na receptę na bazarach w regionie wschodnim kraju. Ankietowanym zadano też pytanie, czy słyszeli o możliwości sprowadzenia dowolnego leku lub suplementu diety z Ukrainy i okazuje się, że 36 proc. lekarzy i pielęgniarek oraz prawie 60 proc. badanych osób spoza personelu medycznego potwierdziło taką możliwość.

Cały artykuł przeczytasz w najnowszym wydaniu Pulsu Medycyny nr 8 (229).

Aktualna oferta prenumeraty Pulsu Medycyny

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Monika Wysocka

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.