Ustawa o mapach potrzeb zdrowotnych niekonstytucyjna? Senat za odrzuceniem nowelizacji

EG/PAP/Klaudia Torchała
opublikowano: 10-06-2021, 08:24

Senatorowie negatywnie odnieśli się do nowelizacji ustawy o świadczeniach zdrowotnych dotyczącej określania potrzeb zdrowotnych. Wskazywali, że - zgodnie z opinią Biura Legislacyjnego - ma ona uchybienia natury konstytucyjnej.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Senacka Komisja Zdrowia zajęła się w środę 9 czerwca nowelizacją ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz niektórych innych ustaw. Sejm uchwalił ją 20 maja.

Rozbieżne opinie prawników

Jak stwierdził wiceminister zdrowia Sławomir Gadomski nowelizacja przybliża do tego, by mówić w ochronie zdrowia o planowaniu strategicznym, czyli "biznesowym, korporacyjnym".

Wyjaśnił, że z jednej strony wprowadza pewne fundamenty - "mapy potrzeb zdrowotnych, a z drugiej o pewne narzędzia rozwojowe, wdrożeniowe - plany transformacji na poziomie wojewódzkim i krajowym".

Natomiast w trzecim kroku zapewnia monitoring postępów prac, a "na sam koniec pewną ewaluację, czyli sprawozdania - jedno śródokresowe, jedno końcowe - które mają być podstawą z jednej strony do wyciągnięcia wniosków, z drugiej do przygotowania kolejnej iteracji tych dokumentów".

Biuro Legislacyjne Senatu zgłosiło jednak zastrzeżenia natury konstytucyjnej, które - jak napisało w konkluzjach do opinii - "odnoszą się do istoty określonego w opiniowanej ustawie systemu oceny potrzeb zdrowotnych". Zaznaczyło też, że biorąc pod uwagę aktualny etap prac legislacyjnych nad regulacją oraz terminy, które obowiązują zarówno komisję, jak i Senat "nie widać możliwości naprawienia uchybień o charakterze konstytucyjnych w drodze stosownych poprawek".

"Po tej opinii będę rekomendowała i stawiała wniosek o odrzucenie ustawy w całości" - podkreśliła przewodnicząca komisji Beata Małecka-Libera(KO). Równocześnie zaznaczyła, że dawno nie słyszała tak "druzgocącej opinii Biura Legislacyjnego". Wiceminister odpowiedział jednak, że proponowane zmiany były analizowane przez prawników w Ministerstwie, w Kancelarii Premiera, Sejmie i żaden z nich nie wyraził opinii, że są one niekonstytucyjne.

"Nie chcę się merytorycznie do tego aspektu odnosić. Daje to jednak do myślenia, że mamy tak rozbieżne opinie prawników. Co więcej opinie po stronie Rządowego Centrum Legislacji i opinie wcześniejsze jasno stawiały tezę, że te rozwiązania są zgodne z Konstytucją" - odparł Sławomir Gadomski.

iStock
iStock

PRZECZYTAJ TAKŻE: Mapy potrzeb zdrowotnych przepadły w Sejmie

Mapy potrzeb zdrowotnych - realne narzędzie wsparcia?

W czasie dyskusji senatorowie podnieśli m.in. kwestię, że regulacja nie określa faktycznie potrzeb zdrowotnych pacjentów.

"Można by skrócić nowelizację do tego, że minister (zdrowia - PAP) przewiduje wszystko, określa wszystko, nakazuje wszystko i sam się kontroluje również. I to są mapy potrzeb zdrowotnych w Polsce. To są mapy ministerialnych potrzeb zdrowotnych, a nie mapy potrzeb zdrowotnych pacjentów” - zaznaczył senator Wojciech Konieczny (Lewica).

Wiceminister zapewnił, że w ustawie jest mowa o potrzebach wszystkich pacjentów - obywateli, choć nie jest to bezpośrednio ujęte w niej, ale pośrednio np. poprzez programy profilaktyczne, które będą opracowywane. "Ten cały system planowania strategicznego, tak jak cały system organizacji ochrony zdrowia oczywiście konsekwentnie służy przede wszystkim poprawianiu sytuacji pacjentów" - zaznaczył.

Kolejną kwestią poruszoną przez senatorów były standardy ogólnokrajowe, według których powinny pracować kadry medyczne, a których - ich zdaniem - w ustawie zabrakło. "Są wytyczne towarzystw, ale my chcemy mieć standardy, gdzie lekarz od momentu, gdy jest rezydentem, po moment, gdy jest specjalistą będzie mógł w tym systemie się odnaleźć" - podkreśliła senator Gorgoń-Komor.

"Też żałuję, że ich nie ma. Ale obiektywnie to błąd ostatnich 30 lat. Nikt nigdy nie pokusił się, by je tworzyć. Pokusiliśmy się o to w Narodowej Strategii Onkologicznej. Takie standardy już powstają (...) Niech to będzie dobry początek i prognostyk dla kolejnych dziedzin" - odpowiedział wiceminister.

Obawy przed centralizacją

Senatorowie wyrazili też sprzeciw, by potrzeby zdrowotne określać centralnie. W ich opinii powinny one być ustalane regionalnie. "Nie zgadzam się z kierunkiem centralizacji, by minister zdrowia był omnibusem i o wszystkim decydował" - zaznaczyła przewodnicząca Małecka-Libera.

Sławomir Gadomski odparł, że potrzeby zdrowotne opracowywane są od 2014 roku w ministerstwie i "takie rozwiązanie jest jak najbardziej słuszne". "Co do narzędzi wdrożeniowych, to też nie odmieniamy systemu. Od zawsze, czyli od 2014 roku wojewodowie zostali określeni jako ci, którzy mają kompetencję do przygotowania polityk regionalnych w tym zakresie. Teraz mówimy tylko jak to wystandaryzować, uporządkować" - wyjaśnił wiceminister.

Podsumował, że traktuje tę ustawę technicznie, jako stworzenie fundamentu do ustalania polityki zdrowotnej, "nie dopatrując się narzędzi centralistycznych".

Założeniem rządowej ustawy - jak wskazano - jest uporządkowanie zarządzania strategicznego w ochronie zdrowia. W świetle nowych przepisów minister zdrowia będzie zobligowany nie tylko do przygotowania tzw. map potrzeb zdrowotnych i przeprowadzania ich analizy, ale też do przygotowania strategii opartej na podstawie krajowego planu transformacji. Ma on narzucać pewne szczegółowe działania np. do zadań przypisane będą konkretne podmioty, ustalony będzie harmonogram działań i oszacowane ich skutki finansowe.

Nowelizacją zajmie się teraz na posiedzeniu Senat, po zapoznaniu się z rekomendacją senackiej komisji.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Ustawa o minimalnym wynagrodzeniu w ochronie zdrowia - Senat przyjął poprawki

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.