Ustawa 2.0 dała uczelniom impuls do reformowania się - WYWIAD z rektorem UMP prof. Andrzejem Tykarskim

Rozmawiała Ewa Biernacka
opublikowano: 16-05-2019, 13:29

„Mamy radę uczelni, nowy statut i nowe władze Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu!” — mówi w rozmowie z „Pulsem Medycyny” rektor prof. Andrzej Tykarski. Zapytaliśmy go o przebieg oraz ocenę ustawowo wymaganych zmian.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Ustawa Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce, zwana Ustawą 2.0, która weszła w życie w październiku 2018 r., zobowiązuje uczelnie do przeprowadzenia zmian w strukturze organizacyjnej. Jakie rozwiązania przyjął Uniwersytet Medyczny w Poznaniu?

Prof. dr hab. n. med. Andrzej Tykarski
Zobacz więcej

Prof. dr hab. n. med. Andrzej Tykarski

Każda uczelnia idzie swoją drogą, ale skoro zgodnie z Ustawą 2.0 zmiany są niezbędne, uznałem, że powinny być wprowadzone szybko, tak by już w kwietniu każdy znał swoje zadania. Uczelnia będzie miała kilka miesięcy na przygotowanie się do roku akademickiego 2019/2020 w nowej strukturze. Dlatego już jesienią 2018 roku przedstawiłem projekt struktury organizacyjnej naszej uczelni, zgodny z Ustawą 2.0, na zebraniu rektorów i dziekanów, a następnie na posiedzeniach rad wydziałów oraz w Senacie, czyli najważniejszym gremiom każdego uniwersytetu.

Ponieważ spotkał się on z przychylnym odbiorem, dalsze prace na tej bazie podjęła komisja statutowa. Jednocześnie już 20 grudnia 2018 r. Senat UMP wybrał pierwszą radę uczelni. To nowy organ ustawowy — ciało opiniujące, m.in. projekt statutu, strategię rozwoju uczelni, monitorujące jej gospodarkę finansową, w tym plan rzeczowo-finansowy, i zatwierdzające jego realizację. Rada będzie również decydowała o tym, które osoby kwalifikują się na funkcję rektora. Powinna ona składać się z siedmiu-dziewięciu osób, w tym przynajmniej połowa ma pochodzić spoza środowiska akademickiego. Zaproponowaliśmy osoby mające doświadczenie w zarządzaniu — znanych biznesmenów ze środowisk poznańskiego i warszawskiego. Takie podejście spotkało się ze zrozumieniem i zgodą członków Senatu. Skład uzupełniło trzech cieszących się autorytetem profesorów z naszej społeczności akademickiej, m.in. poprzedni rektor prof. Jacek Wysocki oraz przewodnicząca rady uczelnianej samorządu studentów — z mocy ustawy.

Na początku lutego przedstawiliśmy nowy statut UMP, dostosowany do Ustawy 2.0, który Senat zatwierdził jednomyślnie 20 marca, po dyskusji na dwóch posiedzeniach. Mówię o tym nie bez satysfakcji, a nawet dumy, ponieważ uporaliśmy się z tymi zadaniami jako pierwsi wśród uczelni medycznych i wśród państwowych szkół wyższych w Poznaniu, a być może jako pierwsi w kraju. Co więcej, uczyniliśmy to bez konfliktów i podziału naszej wspólnoty akademickiej. Ustawa 2.0 wytyczyła pewne drogi, pozostawiając uczelniom swobodę rozwiązań, i z tego skorzystaliśmy.

Jakie zatem wprowadzono zmiany w strukturze uczelni?

Ustawa wskazuje dyscypliny, które będą w przyszłości oceniane w szkołach wyższych. To istotne dla przyszłej dotacji budżetowej i możliwości prowadzenia kierunków studiów. W przypadku uniwersytetów medycznych są to trzy dyscypliny: nauki medyczne, nauki o zdrowiu i nauki farmaceutyczne. Do organizacji nauki powołaliśmy zatem rady poszczególnych dyscyplin, które nazwaliśmy kolegiami. I jak na czele wydziału stoi dziekan, tak na czele kolegium stoi kanclerz, np. nauk medycznych. Kolegia będą organizować rozdział środków tzw. statutowych, czyli naukowych, oceniać zasadność nadawania stopnia doktora habilitowanego, profesury itd.

Jednocześnie, zgodnie z Ustawą 2.0, zniknęły wydziały jako osobne organy ustawowe. Teraz kierunki studiów i politykę kadrową wytycza rektor wraz z Senatem. Przyjęliśmy jednak koncepcję, by nie likwidować tych ważnych w tradycji akademickiej struktur i zachowaliśmy wydziały, ale pełnią one obecnie przede wszystkim funkcję dydaktyczną — będą prowadzić określone kierunki studiów. Ponieważ jednak Ustawa 2.0 mówi, że od 1 października 2019 r. dotychczasowe wydziały muszą ulec rozwiązaniu jako organy ustawowe, powołujemy teraz, z mocy statutu, nowe wydziały. W związku z faktem, że uczelnie nie mogą prowadzić dwóch tych samych kierunków studiów (a mieliśmy dwa wydziały lekarskie, prowadzące takie kierunki), będzie tylko jeden nowy wydział lekarski, połączony z dwóch. Ta integracja będzie kluczowym zadaniem w przygotowaniu organizacji nowego roku akademickiego.

Oprócz tego ustanawiamy wydział medyczny, który będzie prowadził szereg innych kierunków, takich jak stomatologia, dietetyka, biotechnologia, optometria itp. wydział farmaceutyczny zachowamy w jego dotychczasowej formie. Również na wydziale nauk o zdrowiu nie będzie dużych zmian. Ponadto zostanie powołany zarząd uczelni, w skład którego będzie wchodzić, oprócz rektora jako jego przewodniczącego, pięciu-sześciu prorektorów oraz trzech-czterech dyrektorów, dawniej pełniących funkcję kanclerzy. Zarząd będzie  doradzał rektorowi i wytyczał kierunki działań w różnych sprawach administracyjnych, finansowych, inwestycyjnych itp. ważnych dla całej uczelni. Opisana powyżej ogólnie struktura organizacyjna została ustanowiona w formie statutu.

Od 1 października znikają także dotychczasowe funkcje prorektorów oraz dziekanów i na mocy statutu, który przewiduje takie funkcje w strukturze uczelni, Senat do 30 września opiniuje na wniosek rektora nowe osoby do pełnienia tych funkcji. 17 kwietnia zaproponowałem nowe władze uczelni. W większości są to te same, dobrze pracujące na rzecz UMP osoby, ale często ze zmienionymi funkcjami: niektórzy z dziekanów zostali prorektorami, niektórzy prorektorzy kanclerzami kolegiów czy dziekanami. Słowem, już wiemy, kto będzie od 1 października pełnił określoną funkcję i mamy kilka miesięcy na przygotowanie się do tych zmian. Łatwiej je będzie przeprowadzić, wiedząc, kto, jakie obowiązki będzie miał w przyszłości. Wszystkie zmiany organizacyjne wynikające z przyjęcia nowego statutu, a także zakres obowiązków nowych władz uczelni zamierzam omówić w maju na radach wydziałów, ponieważ to najlepsza forma komunikacji ze środowiskiem akademickim.

W jakim stopniu przedstawione przez pana zmiany są rewolucyjne?

One są rewolucyjne, ale myślę, że większość uczelni medycznych ostatecznie pójdzie tą drogą. Przede wszystkim została oddzielona działalność dydaktyczna od naukowej. Wiadomo, że jedni są lepsi w jednej z nich, drudzy w innej. W konsekwencji również struktury odpowiedzialne za ocenę nauki i jakość dydaktyki zostały odseparowane. Dawniej każdy chciał robić jedno i drugie, dydaktyka determinowała etaty w klinikach, w zakładach. Nawet jeśli pewne jednostki organizacyjne nie były dobrze przygotowane do prowadzenia dydaktyki, to chciały mieć dużo godzin dydaktycznych.

Również fakt, że polityka kadrowa jest skupiona w rękach władz rektorskich, ułatwi zarządzanie uczelnią w stylu korporacyjnym. Wydaje się, że w poprzednich latach uczelnie nie miały impulsu do reformowania się, do sprawnego działania. Tradycja przeważała nad nowoczesnością. Próbujemy to zmienić, ale zachowując równowagę. Nowy ład organizacyjny, czytelne zasady działania sprzyjają zawodowej kreatywności.

Czy to wzmocni możliwości uprawiania „czystej nauki” w medycynie?

Ośrodki, które będą chciały to robić, będą miały w większej niż dotąd mierze wolną rękę. Ale myślę, że uczelnie medyczne nie są najlepszym miejscem do uprawiania „czystej nauki”. Do pewnego stopnia są to uczelnie zawodowe, w odróżnieniu od klasycznych uniwersytetów ogólnych. Przygotowują do zawodów praktycznych, a w związku z tym tradycyjny element dydaktyczny jest na uczelniach medycznych niezwykle ważny. Tutaj ważniejsze od stricte naukowego jest praktyczne podłoże wiedzy. W kwestii wolności badań obecna reforma nie wnosi, moim zdaniem, niczego istotnego, ale też niczego nie pogarsza.

Jakie są główne zalety reformy wynikającej z Ustawy 2.0?

Danie uczelniom wyższym impulsu do reformowania się. Ustawa 2.0 determinuje zmiany w strukturze organizacyjnej szkół wyższych, ale ich wprost nie narzuca. Umożliwia dokonanie zmian zapewniających większą sprawność organizacyjną i pozwalających na korporacyjne zarządzanie.

Czy jako osoba kierująca obecną reformą UMP, ma pan refleksje natury ogólnej?

Jestem przede wszystkim organizatorem i pragmatykiem. Jako jedyna uczelnia medyczna w Polsce mamy prorektora, prof. Michała Musielaka, który jest filozofem, etykiem, i jemu dedykuję bardziej ogólne refleksje natury akademickiej. Moim zadaniem jest w tej chwili sprawnie organizacyjnie przeprowadzić uczelnię przez pewien nieunikniony chaos, wynikający z faktu dużych zmian struktury. Im szybciej uczelnie uchwalą nowe statuty, podzielą funkcje, tym łatwiej im będzie przygotować się do nowego roku akademickiego, działając w nowych strukturach. Jeżeli nie uczynią tego do wakacji, czeka je przejściowy bałagan.

O kim mowa
Prof. dr hab. n. med. Andrzej Tykarski, rektor UMP w kadencji 2016-2020. Kierownik Katedry i Kliniki Hipertensjologii, Angiologii i Chorób Wewnętrznych UMP oraz Oddziału Hipertensjologii, Angiologii i Chorób Wewnętrznych Szpitala Klinicznego Przemienienia Pańskiego UMP. Prezes Polskiego Towarzystwa Nadciśnienia Tętniczego w kadencji 2016-2018.

PRZECZYTAJ TAKŻE:

Ministerstwo Zdrowia przedstawiło projekt zmian w finansowaniu uczelni medycznych. Chce premiować aktywność naukowo-badawczą

Powołano pierwszą Radę Uczelni Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Rozmawiała Ewa Biernacka

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.