Usługi telemedyczne coraz chętniej poszukiwane

Alina Treptow
opublikowano: 20-01-2016, 00:00

Teleinformatyczna spółka Ailleron, pracująca dla sektora finansowego, chce spróbować sił na rynku medycznym. Rozwiązaniami tej firmy są zainteresowane zagraniczne domy starości.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Kilka miesięcy temu firma Software Mind należąca do spółki Ailleron zakończyła prace nad oprogramowaniem, które umożliwia wideokonsultacje lekarskie (realizowane wspólnie z siecią Falck Medycyna). Od jesieni zeszłego roku taka usługa, pod nazwą Ja+Zdrowie, jest dostępna dla abonentów sieci Plus.

Egzotyczne rynki w zasięgu ręki

W ramach usługi abonamentowej pacjenci mogą skorzystać z całodobowych konsultacji z lekarzem rodzinnym, a z pielęgniarką czy położną w godz. 8-22. Grzegorz Młynarczyk, wiceprezes Aillerona, informuje, że w razie potrzeby zakres specjalizacji lekarskich może zostać poszerzony. Program wspomoże nie tylko pacjenta w domu, ale też ułatwi komunikację w placówkach medycznych.

„Zainteresowane nim są między innymi australijskie domy starości — prowadzimy już tam rozmowy. Nasza platforma pozwoli na przekazywanie pensjonariuszom potrzebnych informacji. Na specjalnym ekranie, znajdującym się w pokoju osoby starszej, będą wyświetlały się różne komunikaty, np. przypomnienie o zażyciu lekarstwa, informacja o wizycie lekarskiej czy dostępie do specjalistów. Chcemy też zaoferować, przy współpracy z wybranym producentem, urządzenie telemedyczne, które będzie mierzyć podstawowe funkcje, takie jak ciśnienie, tętno czy temperatura” — mówi Grzegorz Młynarczyk.

Ailleron prowadzi również rozmowy z partnerem w Wielkiej Brytanii, Skandynawii oraz na Bliskim i Dalekim Wschodzie. „Bardzo ciekawymi i perspektywicznymi, otwartymi na nowinki z zakresu telemedycyny i świadczenia z wykorzystaniem wideokomunikacji są rynki japoński i malezyjski. Prowadzimy rozmowy w sprawie debiutów w obu tych krajach. Mogłoby do nich dojść jeszcze w tym roku” — twierdzi wiceprezes Aillerona.

E-konsultacje są tańsze

W Polsce spółka planuje szerszą współpracę ze szpitalami. Jest na to szansa, ponieważ pod koniec zeszłego roku rząd przyjął przepisy, które uregulowały status prawny e-konsultacji. Ruszyły już pierwsze konkursy na kontrakty z Narodowym Funduszem Zdrowia na e-konsultacje kardiologiczne i geriatryczne. Na terenie województwa mazowieckiego otrzymał je m.in. Instytut Kardiologii w Aninie, Wojskowy Instytut Medyczny oraz kilka niepublicznych zakładów opieki zdrowotnej.

Telemedycyna jest wskazywana przez ekspertów jako jeden z tzw. przyszłościowych segmentów ochrony zdrowia. W ostatnich latach globalny rynek rósł z dynamiką ponad 10 proc. rocznie. Według prognoz, w 2018 r. będzie wart 32,5 mld dolarów, połowa tej wartości przypadnie na USA. W Polsce rynek telemedycyny jest w powijakach, choć w ostatnich latach wyraźnie wzrosło zainteresowanie tym działem.

„Za” przemawia również wyższa efektywność kosztowa, np. e-konsultacje są dużo tańsze od tradycyjnych. Nic więc dziwnego, że rozwiązania telemedyczne wprowadzają firmy teleinformatyczne (Ailleron, Asseco), farmaceutyczne (Neuca) oraz medyczne (Medicover).

Jerzy Szewczyk, prezes spółki telemedycznej Pro-Plus, uważa, że telemedycyna przeżywa swoje pięć minut. „Jest zdecydowanie większe zainteresowanie tym segmentem usług oraz naszymi urządzeniami. Zdarza się, że dzwonią do nas sami lekarze, którzy szukają takich rozwiązań. Zmiana prawa niewątpliwie pomogła w otwarciu się rynku” — mówi Jerzy Szewczyk. 

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Alina Treptow

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.