Urolodzy poparli dążenia pacjentów z OAB

  • Iwona Kazimierska
opublikowano: 21-09-2015, 13:37

Ponad 140 lekarzy - uczestników XLV Kongresu Naukowego Polskiego Towarzystwa Urologicznego (PTU) podpisało się pod petycją do ministra zdrowiao zniesienie badania urodynamicznego jako warunku refundacji leków na pęcherz nadreaktywny (OAB).

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

„Od wielu lat próbujemy wyjaśnić okoliczności pojawienia się tego zapisu” – powiedział prof. Zbigniew Wolski podczas Kongresu PTU, który zakończył się 19 września w Warszawie. – Niestety nie znaleźliśmy odpowiedzi. W tej chwili jest w toku procedowanie aktów prawnych zmierzających do zniesienia obowiązku wykonywania badania urodynamicznego przed podaniem leków muskarynowych. Są przecież inne, nieinwazyjne metody, choćby dzienniczek mikcji”.

Stowarzyszenie Osób z NTM UroConti wielokrotnie apelowało do ministra zdrowia o usunięcie zapisu warunkującego refundację leków w pęcherzu nadreaktywnym wykonaniem badania urodynamicznego, które nie tylko jest niepotrzebne i niemiarodajne, ale generuje ryzyko poważnych powikłań. Na początku września petycję pacjentów podpisali podczas swojego kongresu ginekolodzy, teraz przyszła kolej na urologów.

„Starając się pomóc pacjentom w naszej codziennej praktyce pragniemy podkreślić, że badanie urodynamiczne nie jest niezbędne, aby zdiagnozować zespół pęcherza nadreaktywnego” – napisali lekarze w swojej petycji. – „Jako lekarze praktycy, dla których najważniejsze jest dobro pacjenta, postulujemy o zmianę postępowania diagnostycznego (…)”. Pod dokumentem podpisało się 143 urologów.

Dla przypomnienia. Polska jest jedynym krajem na świecie, w którym refundację leków na zespół pęcherza nadreaktywnego warunkuje się potwierdzeniem diagnozy za pomocą badania urodynamicznego. Nie wiadomo, w jaki sposób zapis o tym znalazł się w przepisach, bo nie wnioskowali o niego ani producenci leków, ani towarzystwa naukowe, ani pacjenci. Nie rekomendowała go również Agencja Oceny Technologii Medycznych.

„Po ponad trzech latach korespondencji z Ministerstwem Zdrowia w sprawie urodynamiki jeszcze niedawno mieliśmy sytuację patową” – mówi Anna Sarbak, prezes Zarządu Głównego UroConti. – Ministerstwo twierdziło, że ma związane ręce, bo może działać tylko na wniosek podmiotów odpowiedzialnych, a producenci – że nie będą składać wniosków o zniesienie urodynamiki, bo nigdy nie wnioskowali o jej umieszczenie w przepisach. Niedawno sytuacja się zmieniła, ponieważ jeden z producentów (apelowaliśmy do wszystkich) złożył już wymagany wniosek. Mamy nadzieję, że zostanie szybko rozpatrzony, co raz na zawsze zamknie sprawę, która nie powinna mieć miejsca w cywilizowanym kraju”.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: IKA

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.