UroConti: System odbiera szansę na nowoczesne leczenie raka prostaty

KM
opublikowano: 04-02-2019, 11:35

W Światowym Dniu Walki z Rakiem stowarzyszenie UroConti apeluje o refundację kolejnych leków na raka prostaty. "Domagamy się zaprzestania dziwnego opóźniania negocjacji z producentami leków" - mówi Bogusław Olawski, prezes sekcji prostaty UroConti.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Światowy Dzień Walki z Rakiem został ustanowiony w 2000 roku podczas Światowego Szczytu Walki z Rakiem w Paryżu. Przyjęto wówczas Kartę Paryską, w myśl której rządy krajów sygnatariuszy zobowiązały się do stworzenia programów zapobiegających chorobom nowotworowym i ciągłego rozwoju metod ich leczenia. 

Bogusław Olawski, prezes sekcji prostaty Stowarzyszenia Osób z NT "UroConti'
Zobacz więcej

Bogusław Olawski, prezes sekcji prostaty Stowarzyszenia Osób z NT "UroConti' materiały prasowe UroConti

Według Stowarzyszenia Osób z NT UroConti, w Polsce dzień ten powinien nazywać się dniem walki z rakiem i systemem ochrony zdrowia, który odbiera szansę na nowoczesne leczenie i na dłuższe życie.

"Tylko w ostatnim roku pacjenci z „UroConti” wysłali ponad 120 pism do Ministerstwa Zdrowia, Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji, Narodowego Funduszu Zdrowia czy parlamentarzystów. Efekt? Nadal w leczeniu przed chemioterapią chorzy z zaawansowanym rakiem prostaty mają dostęp tylko do jednego leku, choć konsultant krajowy ds. urologii i towarzystwo naukowe wnioskują o uznanie w tym wskazaniu równoważności klinicznej abirateronu i enzalutamidu, a niemal cały świat leczy w ten sposób od dawna. Nadal też (tylko w Polsce) obowiązuje absurdalny warunek kwalifikacji do programu lekowego na podstawie stopnia złośliwości mierzonego skalą Gleasona, która w niesprawiedliwy i sztuczny sposób dzieli chorych" - stwierdza stowarzyszenie w przesłanym materiale prasowym.

Pół roku czekania na refundację enzalutamidu

UroConti przypomina, że w sierpniu 2018 r. prezes AOTMiT opinię rekomendującą objęcie refundacją enzalutamidu u pacjentów niestosujących dotychczas chemioterapii. Potem ukazała się informacja o tym, że kolejny producent złożył wniosek o refundację innego leku, kabazytakselu w ramach programu (ICD-10 C61).

"Po niepokojących doniesieniach Europejskiej Agencji Medycznej (EMA) dotyczących bezpieczeństwa niektórych leków na raka prostaty cieszyła nas każda kolejna opcja terapeutyczna - mówi przewodniczący sekcji prostaty UroConti Bogusław Olawski. - Tymczasem mijały kolejne miesiące, a my, jak mieliśmy monopol jednego producenta i jednego leku, tak mamy do dziś. Oznacza to w praktyce, że osoby, które z różnych powodów nie mogą przyjmować jedynego leku znajdującego się w programie przed chemioterapią, skazuje się na śmierć. Choć nowoczesna medycyna ma dla nich alternatywne i co najważniejsze skuteczne i bezpieczne terapie".

Walka z rakiem prostaty i systemem 

"Domagamy się zaprzestania dziwnego opóźniania negocjacji z producentami leków. W sierpniu 2018 otrzymujemy rekomendację prezesa AOTMiT dotyczącą enzalutamidu i do końca roku resort zdrowia nawet nie rozpoczyna negocjacji!? Dlaczego jest takie opóźnienie? Żałujemy bardzo, że odszedł minister Czech, bo wszystko było mu już znane w naszej sprawie, ale dla nas nic się nie zmienia. Liczymy teraz na szybkie działania nowego ministra. Domagamy się takiego samego dostępu do leczenia, jak w innych krajach, wcale nie tych bogatych, ale choćby takich jak Rumunia czy Bułgaria" - mówi Bogusław Olawski.

Stowarzyszenie zwraca również uwagę na złą sytuację w innych obszarach związanych z leczeniem rakiem prostaty, choćby w zakresie robotyki, która wbrew zapewnieniom i obietnicom, nadal nie jest dostępna.

"Wszystko zależy od tego, do jakiego lekarza trafia pacjent - mówi Bogusław Olawski. - Jeśli do onkologa, to zwykle jest leczony radioterapią, jeśli do urologa, to lekarze proponują zabieg chirurgiczny".

Według programu pilotażowego to ośrodki onkologiczne mają koordynować całość procedur, z kolei według raportu przedstawionego w parlamencie 18 grudnia 2018 roku, mają to robić urolodzy.

"Czujemy się zagubieni. Szczególnie ci z naszych członków, którzy po leczeniu zostają zostawieni sami sobie i muszą zmierzyć się z jego efektami ubocznymi, takimi jak NTM czy zaburzenia erekcji" - podsumowuje prezes UroConti.

Rak prostaty to obecnie drugi najczęstszy nowotwór złośliwy wśród mężczyzn. Każdego roku w Polsce diagnozuje się ponad 11 tys. nowych przypadków zachorowania na raka prostaty i stwierdza 4-4,5 tys. zgonów. Przyczyną są m.in. zmiany demograficzne: żyjemy coraz dłużej, a wraz z wiekiem rośnie liczba zachorowań. Choroba najczęściej dotyka mężczyzn po 50. roku życia, ale w grupie ryzyka znajdują się również dużo młodsi.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: KM

× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.