UroConti: dostęp do nowoczesnych leków na raka prostaty jest tylko teoretyczny

Maja Marklowska-Dzierżak
aktualizacja: 14-05-2018, 13:49

Teoretycznie od 1 listopada 2017 roku chorzy na raka prostaty w Polsce, w ramach programu lekowego "Leczenie opornego na kastrację raka gruczołu krokowego z przerzutami", mają dostęp do trzech leków po chemioterapii i jednego przed nią. Jednak w praktyce program w obecnym kształcie nie pozwala na sekwencyjne podawanie tych leków, bo sprzeciwiło się temu dwóch onkologów klinicznych.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Stowarzyszenie Osób z NTM "UroConti" od początku obowiązywania programu lekowego zwracało uwagę na problem sprzecznego z aktualną wiedzą medyczną i światowymi standardami leczenia raka gruczołu krokowego zakazu sekwencyjnego podawania dwóch spośród trzech leków objętych tym programem - octanu abirateronu i enzalutamidu.

Sekwencyjność terapii w leczeniu raka prostaty to powszechna praktyka stosowana na świecie
Zobacz więcej

Sekwencyjność terapii w leczeniu raka prostaty to powszechna praktyka stosowana na świecie

Fot. iStock

Zaważyła opinia dwóch ekspertów

Na pismo wysłane w tej sprawie do Ministerstwa Zdrowia stowarzyszenie otrzymało odpowiedź, że zapisy programu były opiniowane przez konsultantów i ekspertów klinicznych z dziedziny onkologii, którzy uznali za zasadny zakaz stosowania enzalutamidu i octanu abirateronu sekwencyjnie.

Nie jest za to zakazane skojarzone leczenie dichlorkiem radu-223 z octanem abirateronu, choć producent tego pierwszego przyznał, że analiza badań klinicznych wykazała zwiększone ryzyko zgonu u pacjentów otrzymujących dichlorek radu-223 w połączeniu z octanem abirateronu. Z jego oświadczenia, opublikowanego w marcu 2018 r. przez Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych, wynika ponadto, że nie ustalono, by stosowanie dichlorku radu-223 w połączeniu z enzalutamidem wiązało się z niebezpieczeństwem dla pacjentów.  

Sekwencyjność terapii w leczeniu raka prostaty to powszechna praktyka stosowana na świecie. Rekomendują ją zarówno zagraniczni, jak i polscy eksperci. Stowarzyszenie "UroConti" usiłuje dowiedzieć się, dlaczego podważają ją dwaj onkolodzy kliniczni, którzy opiniowali treść programu leczenia raka prostaty z przerzutami opornego na kastrację.

Jednym z nich jest prof. dr hab. Piotr Potemski, konsultant wojewódzki w dziedzinie onkologii klinicznej dla woj. łódzkiego. Pan profesor przyznaje, że został poproszony przez Departament Polityki Lekowej i Farmacji Ministerstwa Zdrowia o przedstawienie opinii dotyczącej "stopnia dowodowości naukowej" o skuteczności dichlorku radu-223 i enzulatamidu stosowanych sekwencyjnie. Jak stwierdził, pomiędzy oboma lekami istnieje częściowa oporność krzyżowa, co oznacza, że skuteczność kolejnego zastosowanego leku jest mniejsza, niż gdyby został on zastosowany jako jedyny, a wpływ takiego postępowania na rokowanie pacjenta nie został ustalony. 

"Nie oznacza to oczywiście, że lek stosowany jako drugi w sekwencji jest zawsze nieskuteczny, ponieważ niektórym pacjentom taka terapia może pomóc. Oznacza to jednak, że bezkrytyczne przyjęcie, że efekt leczenia kolejnym lekiem jest podobny do tego, gdyby został on zastosowany jako pierwszy, jest z całą pewnością niezgodne z dostępnymi danymi naukowymi" - tłumaczy Pulsowi Medycyny prof. Piotr Potemski.

Tylko jeden lek na raka prostaty dostępny przed chemioterapią 

Bogusław Olawski, przewodniczący Sekcji Prostaty Stowarzyszenia Osób z NTM "Uro Conti", nie kryje rozgoryczenia. "1 listopada ubiegłego roku otrzymaliśmy wreszcie dostęp do nowych leków w ramach programu i gdyby nie zakaz sekwencyjności, moglibyśmy powiedzieć, że nasi pacjenci po chemioterapii są leczeni tak, jak na całym świecie" - mówi. I dodaje, że nadal dyskryminowani są pacjenci, u których chemioterapia nie ma jeszcze medycznego uzasadnienia. Oni mają dostęp tylko do jednego leku - octanu abirateronu.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Maja Marklowska-Dzierżak

Najważniejsze dzisiaj
Tematy
Puls Medycyny
Farmakologia / UroConti: dostęp do nowoczesnych leków na raka prostaty jest tylko teoretyczny
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.