Umiarkowany pesymizm aptekarzy

Marta Markiewicz
opublikowano: 13-12-2011, 00:00

W środowisku farmaceutów i właścicieli niezależnych aptek trudno o optymizm. Sytuacja rynkowa i niepewność związana z nadchodzącymi zmianami w prawie powodują, że wskaźnik optymizmu wyliczony przez TNS OBOP w tej grupie zawodowej wyniósł -45 (w skali od -100 do +100).

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
W ocenie 78 proc. aptekarzy, którzy wzięli udział w badaniu TNS OBOP, prowadzenie apteki w 2011 roku było znacznie trudniejsze niż rok wcześniej. Pesymizm wśród aptekarzy i właścicieli niezależnych aptek rósł wraz z wielkością miejscowości w jakiej zlokalizowana była placówka.
„Wskaźnik optymizmu wśród farmaceutów z placówek wiejskich osiągnął wartość -41 podczas, gdy w dużych ośrodkach miejskich był niższy i wyniósł -48,6”- wylicza Aneta Tyborowska, badacz TNS OBOP.

Nastroje na 2012

W przypadku trudności finansowych w aptece co trzeci właściciel lub współwłaściciel nie wyklucza zrezygnowania z prowadzenia biznesu - jedynie 28 proc. zapytanych zdecydowałoby się na obniżenie cen leków, a zaledwie 17 proc. rozważa doinwestowanie apteki i zaciągnięcie kredytów.

Prognozy na przyszłość nie wyglądają korzystnie - w ocenie większości farmaceutów i właścicieli aptek niezależnych (81 proc.) trudno będzie im konkurować z placówkami sieciowymi. Ponadto 70 proc. respondentów uważa, że w przyszłym roku konkurencja wzrośnie i przeniesie się na segmenty leków nieobjęte refundacją - m.in. leki OTC, nierefundowane leki Rx oraz suplementy diety.

Rynek przed godziną W

Na niespełna miesiąc przed wejściem w życie ustawy refundacyjnej, farmaceuci nie kryją także swoich obaw związanych z nową legislacją.

26 proc. zapytanych o wpływ nowego prawa na działalność ich apteki, oceniło go jako bardzo niekorzystny, 21 proc. za raczej niekorzystny, podczas gdy odpowiednio 4 proc. i 22 proc. oceniło zmiany jako bardzo korzystne lub raczej korzystne. Jedna czwarta aptekarzy nie potrafiła ocenić wpływu zmian na ich działalność po 1 stycznia 2012 roku.

Grzegorz Dzik , wiceprezes Neuca, na której zlecenie przeprowadzono badanie wśród farmaceutów, uważa, że mało optymistyczne nastroje to efekt szykującej się na rynku farmaceutycznym rewolucji.

„W najbliższej przyszłości apteki muszą się dostosować do nowej rzeczywistości i trudno się dziwić, że nie wpływa to na poprawę nastrojów. Z drugiej strony mówi się o trudnej ogólnie sytuacji makroekonomicznej, co także nie ułatwi prowadzenia biznesu aptecznego”- ocenia Grzegorz Dzik.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Marta Markiewicz

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.