Trzeba wejść na kurs dialogu

Jerzy Papuga,komentator parlamentarny, specjalizujący się w opisie prac komisji sejmowych i senackich oraz procesu ustawodawczego.
opublikowano: 24-01-2018, 00:00

Zdrowie na Wiejskiej

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Rząd po rekonstrukcji, jaki jest, każdy widzi. Dobrą zmianą w jego szeregach jest wzrost liczby profesorów, z ministrami finansów i zdrowia na czele. Oznacza to sięgnięcie przez premiera Mateusza Morawieckiego po osoby z tzw. drugiego szeregu, ale z zupełnie innego kręgu fachowców niż politycy, po ludzi akademickiej kultury i obyczaju, choć nieobcych ministerialnym gabinetom. Zarówno prof. Teresa Czerwińska, jak i prof. Łukasz Szumowski są obeznani z rządzeniem, ale z zupełnie innej perspektywy — realizowania konkretnych zadań na szczeblu wiceministrów, raczej bez elementu partyjnej dyscypliny i lojalności. Nad tym zresztą czuwa osobiście premier, któremu bliższa jest kultura korporacyjna aniżeli żelazna dyscyplina partyjnej biurokracji. 

Mamy więc nową sytuację personalną, a że trwa jeszcze debata budżetowa — w Sejmie na ponad 400 poprawek do budżetu przeszło kilkadziesiąt zgłoszonych przez koalicję i jedna przez opozycję — to nowi ministrowie odłożyli na później przesłuchania przed posłami odpowiednich komisji. Nie jest to co prawda wymóg formalny (kiedyś był), ale np. Komisja Zdrowia chce rozmawiać z ministrem Szumowskim w trzecim bądź nawet czwartym tygodniu jego urzędowania, podobnie Komisja Finansów Publicznych zamierza po upływie takiego czasu rozmawiać z minister Czerwińską. Dano im więc jakąś chwilę na wejście w buty konstytucyjnych ministrów, ale też solidne przemyślenie tego, co chcą publicznie powiedzieć. 

Poprzednik ministra Szumowskiego podczas swojego inauguracyjnego spotkania z posłami wsławił się deklaracją rozwiązania NFZ i budżetowego finansowania ochrony zdrowia. Był to news dnia i spore zaskoczenie dla Ministerstwa Finansów, które w reakcji nie oświetlało mu drogi do pełnej realizacji zapowiedzi. Tym bardziej podczas sejmowego przesłuchania prof. Szumowskiego trzeba będzie dopytywać się o nowe pomysły i rozwiązania. A lista spraw wymagających decyzji na dziś jest wyjątkowo długa: dalszy los NFZ i sieci szpitali, sytuacja rezydentów, kwestia kolejek i dokończenia informatyzacji czy finansowania rządowych programów zdrowotnych. 

Przewodniczący Bartosz Arłukowicz, doskonały reżyser posiedzeń Komisji Zdrowia, na pewno już pracuje nad scenariuszem przesłuchania. Byłoby jednak dobrze, aby grad pytań nie padał tylko ze strony opozycji. Wypadałoby, aby także koalicja zapytała ministra zdrowia o priorytety działania, tym bardziej że nie miała dotąd okazji. Dobrym sygnałem, że coś się zmienia, jest los poprawki do budżetu, dającej w 2018 roku dodatkowe finansowanie śląskiej kardiologii. Zarówno podczas posiedzenia Komisji Finansów Publicznych, jak i podczas głosowania plenarnego poprawka przeszła, a była to ponoć osobista decyzja nowej minister finansów. 

Nie byłoby źle, gdybyśmy w 2018 roku zaczęli ze sobą rozmawiać w zupełnie innym tonie. Mamy przecież wzrost gospodarczy i ograniczenie bezrobocia, ochrona zdrowia jest priorytetem rządu (według exposé premiera), a nowi ludzie w dwóch kluczowych ministerstwach chcą i umieją podejmować dialog. Pytanie tylko, czy będą mieli z kim?

 

 

 

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Jerzy Papuga,komentator parlamentarny, specjalizujący się w opisie prac komisji sejmowych i senackich oraz procesu ustawodawczego.

× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.