Tomasz Niewiadomski, wiceprezes KRF: Fizjoterapeuci nie zgadzają się na nowe regulacje dot. wskaźników wynagrodzeń

opublikowano: 31-03-2021, 13:06

Niżej wykształceni fizjoterapeuci — zyskają podwyżkę wynagrodzenia rzędu 400-500 zł, ale specjaliści znacznie mniej. Na proponowane zmiany nie ma zgody środowiska. Pamiętajmy, że szkolenie specjalizacyjne trwa cztery lata, a jego koszty wynoszą ok. 40 tys. złotych, które fizjoterapeuta pokrywa z własnych środków - mówi Tomasz Niewiadomski, wiceprezes Krajowej Rady Fizjoterapeutów.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Jako Krajowa Izba Fizjoterapeutów zostaliśmy włączeni do negocjacji dotyczących nowej siatki płac w ochronie zdrowia, które toczyły się w ramach Komisji Trójstronnej ds. Zdrowia na zaproszenie Forum Związków Zawodowych. Poza posiedzeniami komisji odbywały się także spotkania w ramach poszczególnych grup zawodowych, które były okazją do uzgodnienia środowiskowych propozycji dla Ministerstwa Zdrowia.

Tomasz Niewiadomski, wiceprezes Krajowej Rady Fizjoterapeutów
Tomasz Niewiadomski, wiceprezes Krajowej Rady Fizjoterapeutów

Na ostatnim spotkaniu przedstawiciele resortu zaprezentowali propozycję wskaźników wynagrodzeń oraz schematu, według którego ich poziom miałby wzrastać proporcjonalnie do wzrostu PKB. Propozycje MZ obejmowały lata do 2027 r. i istotnie wiążą się z podwyżkami dla naszego zawodu.

W zaproponowanym kalkulatorze wynagrodzeń fizjoterapeuci zostali zaszeregowani w 7, 8 i 9 grupie. Dla pracownika wykonującego zawód medyczny wymagający wyższego wykształcenia i specjalizacji dotychczasowy wskaźnik wynosił 1,05. Ministerstwo chce dokonać jego korekty od lipca br. do poziomu 1,06. Dla pracownika wykonującego zawód medyczny z wyższym wykształceniem, ale już bez specjalizacji, wskaźnik wynosił do tej pory 0,73, a zgodnie z nową propozycją miałby wzrosnąć do 0,81. Dla pracownika wykonującego zawód medyczny e średnim wykształceniem obecny wskaźnik wynosi 0,64 — a resort zamierza go podwyższyć do 0,73.

Jak przekłada się to na realne zarobki? Niżej wykształceni fizjoterapeuci — zyskają podwyżkę wynagrodzenia rzędu 400-500 zł, ale specjaliści znacznie mniej. Na proponowane zmiany nie ma zgody środowiska. Pamiętajmy, że szkolenie specjalizacyjne trwa cztery lata, a jego koszty wynoszą ok. 40 tys. złotych, które fizjoterapeuta pokrywa z własnych środków.

Tempo wzrostu wskaźników — a zatem i wynagrodzeń — dla fizjoterapeutów do 2027 r. jest znacznie wolniejsze niż w przypadku innych zawodów medycznych, np. lekarzy. Dla lekarzy zarówno wyjściowy wskaźnik, jak i dynamika wzrostu są wyższe niż rozwiązania zaproponowane dla fizjoterapeutów. Zależy nam na tym, żeby zawody z zagwarantowaną ustawowo samodzielnością były wyodrębnione z ogólnego mechanizmu ustalania wskaźników wynagrodzeń.

W kontekście wynagrodzeń musimy również zwrócić uwagę na bardzo niskie wyceny świadczeń z obszaru fizjoterapii. Z tego powodu ich realizacja jest dla wielu placówek zwyczajnie nieopłacalna, a propozycje MZ w kwestii wskaźników nie będą możliwe do spełnienia dla dyrektorów placówek. Do KIF napływają z kraju liczne sygnały o zrywaniu kontraktów z NFZ właśnie ze względu na zaniżone wyceny, na co wielokrotnie zwracaliśmy uwagę.

Propozycje Ministerstwa Zdrowia w kwestii wskaźników wynagrodzeń są na tę chwilę nie do przyjęcia. Mamy nadzieję, że MZ będzie skłonne przychylić się do naszych postulatów, zwłaszcza że zawody medyczne prezentują wspólny front.

Trudne rozmowy o podwyżkach

Ministerstwo Zdrowia pracuje nad nowelizacją ustawy z 8 czerwca 2017 r. o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych. Reguluje ona m.in. dwie kluczowe dla osób zatrudnionych w systemie opieki zdrowotnej kwestie: zaszeregowania do poszczególnych grup pracowników medycznych oraz przypisane im wskaźniki wynagrodzeń. Zagwarantowany ustawowo wzrost nakładów na ochronę zdrowia ma, zgodnie z zapowiedziami resortu, znaleźć odzwierciedlenie także w wynagrodzeniach jej pracowników. Dlatego resort proponuje zawodom medycznym korektę wskaźników.

Dotychczasowe propozycje ministerstwa spotykają się jednak z negatywnym odbiorem. Swoje niezadowolenie z tego powodu przedstawiciele zawodów medycznych zamierzają manifestować na ulicach 7 kwietnia w Światowy Dzień Zdrowia i Dzień Pracownika Służby Zdrowia.

Poprosiliśmy reprezentantów poszczególnych grup zawodowych o ocenę resortowych propozycji:

Krzysztof Bukiel: Ministerialne propozycje dot. podwyżek to obniżenie faktycznego współczynnika minimalnego

Mariola Łodzińska, NRPiP: Oferowana siatka płac nie zachęci młodych do pracy w zawodach pielęgniarki i położnej

Alina Niewiadomska, prezes KRDL: Konsensus ws. wynagrodzeń jest możliwy do osiągnięcia, ale wymaga ustępstw z obu stron

Elżbieta Piotrowska-Rutkowska, prezes NRA: Farmaceuci postulują zlikwidowanie dysproporcji płacowych pomiędzy nimi a lekarzami o równoważnych kwalifikacjach

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.