Tomasz Kiełczewski krytycznie o noweli ustawy refundacyjnej: zagraża dostępności pacjentów do leków

  • Marzena Sygut
opublikowano: 23-09-2021, 09:03

Z analizy zmian wskazanych w projekcie nowelizacji ustawy refundacyjnej wynika, że likwidacja art. 72 w powiązaniu z reklasyfikacją kategorii odpłatności, spowoduje, że w 2022 roku pacjenci zapłacą 701,8 mln zł więcej za leki – uważa Tomasz Kiełczewski.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Tomasz Kiełczewski, ekspert rynku farmaceutycznego, zastępca dyrektora Działu Konsultingu i Analiz PEX PharmaSequence, podczas posiedzenia Parlamentarnego Zespół ds. Zdrowia Publicznego na temat: „Bezpieczeństwo lekowe Polaków w świetle znowelizowanej ustawy refundacyjnej” (14 września) podkreślił, że ustawa refundacyjna jest dokumentem potrzebnym, regulującym dostępność terapii z dofinansowaniem ze środków publicznych dla pacjenta.

Zaznaczył jednak, że patrząc na przedstawiony projekt nowelizacji nie można nazwać tej noweli kosmetyczną zmianą. - Jest to zmiana dosyć głęboka, a w niektórych obszarach nawet radykalna – ocenił Kiełczewski.

Dodał: “ Analiz zaproponowanych w projekcie nowelizacji ustawy refundacyjnej zmian, wskazuje, że obciążenia związana ze wzrostem odpłatności pacjenta za leki i ryzyka dla zapewnienia bezpieczeństwa lekowego, przewyższają potencjalne korzyści z wprowadzenia ustawy w proponowanym kształcie”.

Nowela ustawy refundacyjnej w obecnym kształcie utrudni pacjentom cierpiącym na choroby przewlekłe dostęp do leków
FOT. iStock

System refundacji ma zapewnić chorym dostęp do leków

Odnosząc się do proponowanych zmian wyjaśnił, że przedstawiona przez niego ocena dotyczy tego, co nowela oferuje pacjentowi i w jaki sposób wpływa na stosowanie się pacjenta do zaleceń terapeutycznych.

– Tak pojęta analiza systemu refundacji jest o tyle istotna, że potrzebujemy go po to, aby pacjenci leki stosowali. Jeśli chorego będzie stać na lek i będzie go przyjmował zgodnie z zaleceniami terapeutycznymi, wówczas osiągniemy zakładany cel – tłumaczył ekspert.

Jako przykład podał pacjenta, który ma nadciśnienie tętnicze. - Jeśli taki chory bierze leki, wówczas ustabilizuje to nadciśnienie. Gdy to się stanie, pacjent nie będzie miał udaru czy zawału. Kiedy jednak pacjenta nie będzie stać na leki, to za jakiś czas będzie on generował koszty medyczne w innych obszarach systemu ochrony zdrowia - mówił.

Dodał: - Musimy pamiętać też o tym, że pacjent schorowany mocno ogranicza swoją aktywność zawodową, dlatego pacjent źle leczony wpływa też na to, na czym państwu niewątpliwie zależy, czyli na gospodarkę. Stąd ocena nowelizacji tego projektu z perspektywy pacjenta jest jak najbardziej uzasadniona.

Zmiana w podejściu do odpłatności ryczałtowej

Pierwszym elementem, na który ekspert zwrócił uwagę, jest zaproponowana w noweli zmiana dla produktów objętych odpłatnością ryczałtową. Jak zaznaczył, odpłatność ryczałtowa jest z reguły powiązana z chorobami przewlekłymi.

– Propozycje zmian, które wnosi nowela ustawy refundacyjnej, idą w trzech kierunkach. Pierwszy to odejście od definiowanej w ustawie wartości odpłatności ryczałtowej w wysokości 3,20 zł i powiązanie tej opłaty ryczałtowej z minimalnym wynagrodzeniem – wyjaśnia Kiełczewski.

Drugi element – na który zwraca uwagę ekspert - to usunięcie z ustawy art. 72, traktowanego jako przejściowy. - Zgodnie z tym artykułem, produkty, które były dostępne za odpłatnością ryczałtową przed wejściem w życie ustawy refundacyjnej, pozostają dostępne za tą odpłatnością również w momencie wejścia w życie i obowiązywania wspomnianej ustawy – zaznaczył.

– Trzeci element wiąże się z coroczną reklasyfikacją produktów do kategorii odpłatności. Oznacza to, że jeśli jakiś produkt był w bieżącym roku zakwalifikowany do odpłatności ryczałtowej, to wcale nie musi za rok czy dwa lata w tej kwalifikacji się znaleźć. Reklasyfikacja produktów oparta jest na miesięcznych kosztach terapii i jest powiązana z minimalnym wynagrodzeniem. W zależności od tego, jak te parametry się zmieniają, klasyfikacja produktu może ulec zmianie - dodał ekspert.

Wzrost minimalnego wynagrodzenia a opłata ryczałtowa

Zdaniem Kiełczewskiego, przeprowadzona analiza dotycząca trendu wzrostowego, prognozowanej wartości minimalnego wynagrodzenia w kolejnych latach, aż do roku 2028, oparta na danych historycznych, wskazuje, że minimalne wynagrodzenie na 2022 rok wynosiłoby 3 tys. zł. Idąc tym tropem w 2028 roku doszlibyśmy do kwoty 4150 zł.

– Zestawiając te kwoty z parametrami, które są proponowane w ustawie, odnośnie sposobu ustalania odpłatności ryczałtowej za leki, w roku 2022 zamiast opłaty ryczałtowej 3,20 zł mielibyśmy opłatę na poziomie 6 zł. Wraz ze wzrostem minimalnego wynagrodzenia ta odpłatność ryczałtowa będzie rosła, i przy takim założeniu minimalnego wynagrodzenia w 2028 roku odpłatność ta będzie na poziomie 8,30 zł – podkreślił ekspert.

Skutki finansowe dla pacjenta

Ekspert tłumaczył, że już tylko wprowadzenie dwóch pierwszych, wymienionych przez niego zmian, rodzi niebagatelne skutki finansowe dla pacjenta.

– Jeśli spojrzymy na izolowany wpływ zmiany, która jest powiązana z likwidacją art. 72 i z reklasyfikacją kategorii odpłatności, co oznacza, że zamiast ryczałtu przypisujemy taką kategorię odpłatności za dany lek, jaka wynika z przepisów ustawy (30 lub 50 proc.), wówczas odpłatność za leki dla pacjentów wzrosłaby o 696 mln zł w 2022 roku. Dodatkowo mówimy o zmianie odpłatności ryczałtowej, która wzrosłaby z 3,20 zł do 6 zł w 2022 roku. W tej sytuacji pojawia się blisko 499 mln zł kosztów dodatkowo ponoszonych przez pacjentów w związku z koniecznością sfinansowania leków ryczałtowych. W sytuacji, gdy powiążemy te dwa przepisy, wówczas sumaryczne dodatkowe koszty po stronie pacjenta osiągną poziom ponad 701,8 mln zł – tłumaczy ekspert.

Na nowych zasadach stracą chorzy na schizofrenię, astmatycy, diabetycy

Przedstawiciel PEX PharmaSequence zwraca uwagę, jak bardzo po wprowadzeniu nowych regulacji, wzrosną obciążenia po stronie pacjentów w poszczególnych obszarach terapeutycznych.

– Wspominałem już, że odpłatność ryczałtowa powiązana jest z chorobami przewlekłymi. Na przykład w przypadku chorych na POChP czy astmę wzrost odpłatności ryczałtowej z 3,20 do 6 zł w 2022 roku spowodowałaby wzrost ponoszonych wydatków przez pacjenta o 94 proc. Z kolei dla chorych na cukrzycę o 33,5 proc., dla cierpiących na choroby zakrzepowe o 141,9 proc., a na schizofrenię aż o 156,8 proc. – wyliczył ekspert.

“Złych” przepisów jest więcej

Kiełczewski podkreśla, że to niejedyne przepisy, które spowodują wzrost obciążeń po stronie pacjenta. Kolejna niekorzystna dla chorych zmiana, na którą zwrócił uwagę, to przepis w sposób obligatoryjny zakazujący finansowania, w ramach refundacji, produktów mających odpowiedniki dostępne bez recepty.

– Udało nam się zidentyfikować 34 molekuły, i z tego co pamiętam 15 grup limitowych. Po zastosowaniu wspomnianego przepisu 11 grup limitowych opuściłoby refundację, a w przypadku 4 grup z refundacji należałoby usunąć część produktów. Warto podkreślić, że leki te są stosowane w wielu bardzo istotnych chorobach, takich jak: choroba wrzodowa, alergie, choroby reumatyczne. Dotknie ona również pacjentów stosujących substytucyjnie enzymy trzustkowe. Mowa tu o chorych na mukowiscydozę czy tych, którzy są po resekcji trzustki (grupa limitowa 13.0) – wyjaśnił.

– Należy wspomnieć, że ustawa w projekcie przewiduje, że minister będzie miał możliwość ingerencji w różnego rodzaju parametry. Niestety nie określa, w oparciu o jakie kryteria będą podejmowane decyzje ministra - dodał.

Ekspert zaznaczył, że proponowane zmiany, które wpłyną na utrudnioną dostępność terapii dla pacjenta, mogą przełożyć się na gorszą kontrolę choroby, co w konsekwencji może być przyczyną wzrostu kosztów leczenia w innych pozycjach kosztowych budżetu NFZ.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Refundacja: projekt dużej nowelizacji ustawy opublikowany

NIL: projekt ustawy ws. refundacji leków nie zwalnia lekarza z oznaczania na recepcie poziomu odpłatności

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.