TMS szansą dla pacjentów po udarze

oprac. KL
30-08-2017, 09:22

Prof. Ulf Ziemann, ordynator Oddziału Udarowego z Uniwersytetu Eberhard Karls w Tybindze opowiada o konsekwencjach udaru i nieinwazyjnej stymulacji mózgu wykorzystywanej w  neurorehabilitacji.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Udar dotyka rocznie ponad 300 tys. mieszkańców Niemiec. To najczęstsza przyczyna śmierci w krajach zachodnich i najczęstszą przyczyną niepełnosprawności. Około 80 proc. udarów to udary niedokrwienne, a 20 proc. to udary krwotoczne spowodowane wylewem krwi do mózgu.

Jedną z najczęstszych przyczyn wystąpienia udaru niedokrwiennego jest migotanie przedsionków, które powoduje około jednej czwartej wszystkich przypadków. 20 proc. udarów niedokrwiennych to udary spowodowane chorobą małych naczyń, na którą wpływają czynniki ryzyka, takie jak palenie papierosów, cukrzyca czy nadciśnienie tętnicze.

Jeśli chodzi o udary krwotoczne, to w przypadku młodych ludzi najczęstszą przyczyną są malformacje naczyń. U osób starszych udar wywołują amyloidoza i nadciśnienie tętnicze.

Krótko-i długofalowe konsekwencje udaru

Najczęstsze deficyty po udarze to paraliż, problemy z koordynacją,  artykulacją i wzrokiem, np. podwójne widzenie. Przy zauważeniu jakiegokolwiek z tych objawów należy jak najszybciej wezwać pogotowie. "W przypadku udaru czas oznacza mózg. Im szybciej naczynie zostanie udrożnione, tym większa szansa na zmniejszenie deficytów neurologicznych" - mówi profesor.

Rewolucja w neurorehabilitacji

W przypadku długotrwałego leczenia udaru kluczowe znaczenie ma rehabilitacja. 25-75 proc. pacjentów po udarach ma trwałe neurologiczne deficyty. Nowe metody stosowane w rehabilitacji, tj trening przy pomocy lustra czy elektrostymulacja oraz wirtualna rzeczywistość pozwoliły na poprawienie efektywności procesu rehabilitacji. Cały czas niezbędny jest jednak dalszy rozwój w dziedzinie neurorehabilitacji poudarowej.

Przezczaszkowa stymulacja magnetyczna (TMS) jest nieinwazyjną metodą, która w badaniach eksperymentalnych ma zastosowanie w dziedzinie neurorehabilitacji. Metodę tę próbuje się wykorzystać prawie od dwóch dekad, stymulując zarówno półkulę dotknięta udarem, jak i tę zdrową. Jak dotąd TMS nie przyniósł jednak wystarczających efektów, a w niektórych przypadkach prowadził wręcz do pogorszenia stanu klinicznego.

"W badaniach naukowych zamuję się zoptymalizowaniem TMS poprzez zastosowanie funkcjonalnego rezonansu magnestycznego oraz EEG. Według tej strategii rehabilitacja po udarze opiera się głównie na zmianach w plastyczności mózgu, a nie na zmianie pobudliwości. W ocenie stymulacji chcemy używać też endogennej aktywności mózgu. Badania prekliniczne na zwierzętach wykazały obiecujące rezultaty. Uważam, że TMS może przynieść rewolucję w dziedzinie neurorehabilitacji. Ważna jest jednak współpraca pacjenta i zachowanie wystarczającej ilości połązczeń mózgowych" - wyjaśnia specjalista.

Profesor potwierdza, że zamierza przenieść wyniki badań preklinicznych na leczenie pacjentów. "Dzięki zastosowaniu najnowszych protokołów i przy spersonalizowanym podejściu do pacjenta będziemy w stanie odbudować niektóre funkcje mózgu. W Instytucie Naukowym Hertie w Tybindze prowadzimy zarówno badania przedkliniczne, jak i kliniczne z zastosowaniem nowych protokołów TMS w leczeniu skutków udarów" - dodaje. 

 

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: oprac. KL

Puls Medycyny
Nauka i badania / TMS szansą dla pacjentów po udarze
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.