Tętnicze nadciśnienie płucne - leczenie jest skuteczne, ale niekomfortowe dla pacjenta

MJM, MAT.PRAS.
opublikowano: 07-02-2020, 10:01

W leczeniu tętniczego nadciśnienia płucnego (TNP) stosuje się głównie farmakoterapię. Leki są na tyle skuteczne, że w większości przypadków zmiany w tętniczkach zatrzymują się, a nawet cofają. Jednak podaje się je pozajelitowo, co jest niekomfortowe dla pacjenta, a dodatkowo jest obarczone ryzykiem powikłań. Lepszym rozwiązaniem byłaby terapia doustna. W UE jest już ona dostępna. W Polsce pacjenci czekają na jej refundację.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Leczenie tętniczego nadciśnienia płucnego jest coraz bardziej efektywne. Obecnie dostępne są leki, dzięki którym nie trzeba wykonywać przeszczepu płuc, aby uratować życie pacjenta. Pozwalają one na zatrzymanie zmian w tętniczkach, a nawet na ich cofnięcie. Dzięki temu TNP z choroby śmiertelnej stało się przewlekłą. Jednak leki te podawane są pozajelitowo, co jest uciążliwe dla pacjenta i zwiększa ryzyko powikłań. Rozwiązaniem tych problemów jest terapia doustna. W Unii Europejskiej jest już zarejestrowany lek do podania doustnego w TNP. W Polsce pacjenci czekają na jego refundację.

Tętnicze nadciśnienie płucne - leczenie jest skuteczne, ale niekomfortowe dla pacjenta.
Zobacz więcej

Tętnicze nadciśnienie płucne - leczenie jest skuteczne, ale niekomfortowe dla pacjenta. iStock

Diagnostyka tętniczego nadciśnienia płucnego jest problematyczna

Tętnicze nadciśnienie płucne (TNP) to choroba, której objawy są nietypowe i mogą wskazywać na różnego rodzaju schorzenia układu oddechowego lub układu krążenia. Są to brak tchu, zadyszka, znużenie, zmęczenie.

"Tętnicze nadciśnienie płucne to nie zawał serca czy zator płucny, których objawy są wyraźne i jasne do zdiagnozowania" – mówi prof. Marcin Kurzyna z Kliniki Krążenia Płucnego, Chorób Zakrzepowo–Zatorowych i Kardiologii CMKP w Europejskim Centrum Zdrowia w Otwocku.

Z tego powodu problemy z jej rozpoznaniem mają lekarze pierwszego kontaktu. 

Dodatkowo to rzadka choroba. Szacuje się, że w Polsce rocznie rozpoznaje się ją u 120 osób. Łącznie choruje na nią ok. 1,1 tys. osób.

"Lekarz pierwszego kontaktu może nigdy nie spotkać pacjenta z TNP" – dodaje prof. Kurzyna.

Jak rozpoznać tętnicze nadciśnienie płucne?

Rozpoznanie TNP odbywa się przez wykluczenie innych, dużo bardziej powszechnych chorób. Lekarze pierwszego kontaktu najczęściej najpierw podejrzewają u pacjentów astmę, ale gdy spirometria na to nie wskazuje i nie działają leki przeciwastmatyczne, przyczyn dolegliwości trzeba szukać dalej.

"Kluczowym badaniem jest echo serca, które pokazuje, że w płucach coś złego się dzieje. Nie mówi nam jednak, dlaczego pojawiły się problemy z przepływem krwi w płucach. Ich przyczyną nie musi być zatem TNP. Może to być palenie papierosów, zatory płucne, rozedma" - mówi prof. Kurzyna i dodaje, że nie ma jednoznacznych narzędzi diagnostycznych dla TNP, takich jak badanie mikroskopowe wycinka guza w chorobach nowotworowych. W związku z tym diagnostyka TNP powinna się odbywać w ośrodkach z dużym doświadczeniem w tej dziedzinie.

Nieco łatwiej jest rozpoznać tętnicze nadciśnienie płucne u młodych osób, ponieważ  większość chorób układu krążenia i oddechowego pojawia się dopiero w starszym wielu. Jednak w ostatnich latach TNP ujawnia się także u osób po 50. lub 60. roku życia.

"Może to być efekt coraz lepszej diagnostyki i większej świadomości choroby" - uważa prof. Kurzyna. 

Zwykle od wystąpienia pierwszych objawów choroby do pierwszego kontaktu pacjenta z lekarzem upływa około 12 miesięcy, a do rozpoczęcia właściwego leczenia od 2 do 4 lat.

"Są jednak pacjenci, u których choroba zostaje rozpoznana po miesiącu, ale są i tacy, którzy dowiadują się, że mają TNP dopiero po kilku latach szukania pomocy" – mówi prof. Kurzyna.  

Stopnie zaawansowania TNP

Do oceny stopnia zaawansowania TNP służy czterostopniowa klasyfikacja NYHA: 

  • klasa I – choroba nie ogranicza aktywności fizycznej; chory nie czuje zmęczenia, duszności, bólu w klatce piersiowej czy stanu przedomdleniowego,
  • klasa II – chory nie czuje dolegliwości podczas spoczynku, ale podczas zwykłej aktywności fizycznej zaczyna gorzej się czuć – bywa zmęczony, miewa duszności, bóle w klatce piersiowej lub stan przedomdleniowy
  • klasa III - chory nie czuje dolegliwości podczas spoczynku, ale musi ograniczyć aktywność fizyczną. Nawet przy niewielkim wysiłku czuje zmęczenie, miewa duszności, bóle w klatce piersiowej lub stan przedomdleniowy,
  • klasa IV – chory nie jest w stanie wykonać jakiegokolwiek wysiłku fizycznego, nawet podczas spoczynku może mieć objawy niewydolności prawej komory, duszność i czuć zmęczenie. 

Do specjalistów najczęściej trafiają chorzy z tzw. III klasą NYHA.

Leczenie tętniczego nadciśnienia płucnego

W leczeniu tętniczego nadciśnienia płucnego (TNP) stosuje się farmakoterapię, która jest skuteczna u większości chorych. U pozostałej grupy pacjentów, u których leki nie działają, jedynym rozwiązaniem jest przeszczep płuc.

Dzięki lekom zmiany w tętniczkach płucnych zatrzymują się lub nawet cofają, choć bardzo rzadko, do stanu sprzed choroby.

"Leki dają czas sercu na adaptację do nowych warunków, na odpoczynek od rosnącego obciążenia. Pozwoliły zmienić oblicze choroby ze śmiertelnej, z odroczonym o dwa i pół roku wyrokiem, do choroby przewlekłej, którą coraz lepiej umiemy kontrolować" - mówi prof. Kurzyna.

Poprawa jest widoczna z tygodnia na tydzień. Pacjenci czują się lepiej, poprawia się stan serca, a to też oznacza, że będą dłużej żyli. 

W Polsce w 2019 r. została rozszerzona refundacja na leki dla chorych z TNP i obecnie lekarze mają do dyspozycji leki z trzech grup terapeutycznych. Jednak w programie terapeutycznym wprowadzono pewne ograniczenia.

"Terapię trzema lekami mogą dostać pacjenci, którzy mają IV klasę NYHA. U pacjentów z II i III klasą NYHA musimy zacząć od monoterapii i dopiero gdy ona nie zadziała, możemy dołożyć jeszcze jeden lek lub dwa. Trzeba jednak podkreślić, że zmiany terapii możemy dokonać już po miesiącu obserwowania chorego. Duża część decyzji dotyczących leczenia leży więc w gestii lekarzy" – mówi prof. Kurzyna.

Leczenie TNP jest skuteczne, ale niekomfortowe

Stosowanie refundowanych leków nie jest komfortowe dla chorych – leki są podawane pozajelitowo: we wlewach podskórnych lub dożylnych, ewentualnie wziewnie. Wkłucia są czasem bolesne, założone do wlewów porty naczyniowe i mogą doprowadzić do infekcji. Z kolei inhalacje drażnią drogi oddechowe, co wywołuje uciążliwy kaszel.

Pacjenci preferują leki doustne, których stosowanie jest dużo bardziej wygodne i nie powoduje takich problemów, jak w przypadku leków podawanych pozajelitowo. Taki lek - o nazwie substancji czynnej seleksypag - został zarejestrowany w Unii Europejskiej. W Polsce czeka on na refundację.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Tętnicze nadciśnienie płucne: groźne i mało znane

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: MJM, MAT.PRAS.

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.