Terapia hipotensyjna w dobie COVID-19 zgodna z aktualnymi wytycznymi

Monika Majewska
opublikowano: 16-10-2020, 12:45

Na początku pandemii COVID-19 pojawiły się niepokojące informacje dotyczące większego zagrożenia rozwojem infekcji u osób z nadciśnieniem tętniczym oraz przyjmujących leki hamujące układ renina-angiotensyna-aldosteron. Na szczęście, doniesienia te nie znalazły potwierdzenia w badaniach klinicznych.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Z przekazywanych w marcu komunikatów można było dowiedzieć się, że nadciśnienie tętnicze zostało uznane za istotny czynnik ryzyka zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2, ciężkiego przebiegu COVID-19 i zgonu z powodu tej choroby — choć jednoznacznych dowodów na to nie było. Pojawiły się również niepotwierdzone informacje, że takim czynnikiem ryzyka jest przyjmowanie leków hamujących układ renina-angiotensyna-aldosteron (RAA): inhibitorów konwertazy angiotensyny (ACEI) i antagonistów receptora angiotensyny II (sartany, ARB), stosowanych m.in. w leczeniu nadciśnienia tętniczego czy niewydolności serca.

prof. Andrzej Januszewicz
Zobacz więcej

prof. Andrzej Januszewicz TP

Czy nadciśnienie tętnicze wpływa na przebieg zakażenia koronawirusem?

W kwietniu i czerwcu na łamach „The New England Journal of Medicine” i „Clinical Infectious Diseases” zostały opublikowane wyniki rzetelnej analizy dotyczącej związku między nadciśnieniem tętniczym a COVID-19. „Wynika z niej jednoznacznie, że nadciśnienie tętnicze nie stanowi czynnika ryzyka zwiększającego podatność na infekcję SARS-CoV-2. Nie pogarsza też stanu zdrowia chorego już zainfekowanego tym koronawirusem” — zaznaczył prof. dr hab. n. med. Andrzej Januszewicz, kierownik Kliniki Nadciśnienia Tętniczego Narodowego Instytutu Kardiologii, konsultant krajowy w dziedzinie hipertensjologii.

Co prawda, w tym czasie przeprowadzono jedno badanie, które wykazało istnienie związku między nadciśnieniem tętniczym a ciężkim przebiegiem COVID-19. W opinii prof. Januszewicza, pojedyncza analiza nie może być podstawą do wyciągania jakichkolwiek wniosków, zwłaszcza że większość badań przeczy tej zależności. „Nie ma istotnych dowodów, wskazujących na to, że nadciśnienie tętnicze jest niezależnym czynnikiem ryzyka zachorowalności, ciężkiego przebiegu lub zgonu u chorych na COVID-19” — podkreślił kardiolog.

Jego zdaniem, ryzyko to może potencjalnie zwiększać wiele chorób często współistniejących z nadciśnieniem tętniczym, zwłaszcza cukrzyca typu 2, otyłość, choroby układu sercowo-naczyniowego, nerek, płuc, a także narastający wiek.

Czy ACE2 ułatwia wnikanie SARS-CoV-2 do tkanek?

Przypuszczenie, że istnieje związek między przyjmowaniem leków hamujących układ RAA a podatnością na COVID-19 wysunięto, gdy okazało się, że część penetrująca wirusa SARS-CoV-2 ma podobną budowę do ACE2 — enzymu konwertującego angiotensynę typu II do angiotensyny 7. Wywnioskowano, że ACE2 ułatwia wnikanie wirusa SARS-CoV-2 do tkanki, zwłaszcza płucnej, i rozwój infekcji.

„ACE2 jest jednym z elementów układu renina-angiotensyna-aldosteron. Angiotensyna I, pod wpływem enzymu konwertującego ACE1, generuje powstawanie angiotensyny II, która w tradycyjnym układzie, poprzez receptor AT1, powoduje skurcz naczyń tętniczych i wzrost ciśnienia tętniczego. Jednak istnieje jeszcze „zapomniana” część układu RAA, w której z tej samej presyjnej angiotensyny II powstają, za pomocą enzymu ACE2, tzw. angiotensyna 1-7 i angiotensyna III, mające przeciwstawne do angiotensyny II działanie wazodylatacyjne. Jeżeli stężenie enzymu ACE2 jest obniżone, przeważa wazokonstrykcja, natomiast gdy enzym ACE2 jest wytwarzany w większych ilościach, efekt hipotensyjny staje się bardziej wyrażony” — wyjaśnił prof. Januszewicz.

Inhibitory konwertazy angiotensyny oraz sartany zwiększają stężenie enzymu ACE2 we krwi. Jednak doniesienia dotyczące niekorzystnego wypływu tych leków na przebieg choroby wywołanej przez SARS-CoV-2 nie znalazły potwierdzenia w badaniach.

Bezpieczeństwo stosowania inhibitorów układu RAA w czasie pandemii COVID-19

„Pojawiło się wiele wiarygodnych opracowań, w których udowodniono jednoznacznie, że stosowanie inhibitorów konwertazy i innych leków hipotensyjnych nie wiąże się z ryzykiem ciężkiego przebiegu COVID-19 ani zwiększoną częstością zgonów z powodu tej choroby” — zaznaczył prof. Januszewicz.

Kardiologia
Ekspercki newsletter przygotowywany we współpracy z kardiologami
ZAPISZ MNIE
×
Kardiologia
Wysyłany raz w miesiącu
Ekspercki newsletter przygotowywany we współpracy z kardiologami
ZAPISZ MNIE
Administratorem Twoich danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska). Klauzula informacyjna w pełnej wersji dostępna jest tutaj

Potwierdziło to także włoskie badanie, które koordynował prof. Giuseppe Mancia, a wyniki opublikowano na łamach czasopisma „New England Journal of Medicine”. Stwierdzono w nim, że kontynuacja terapii omawianymi preparatami oraz innymi lekami hipotensyjnymi nie wpływała na śmiertelność pacjentów zainfekowanych SARS-CoV-2.

„W kwietniu na łamach „Cardiovascular Research” opublikowaliśmy razem z prof. Reinholdem Kreutzem, prezesem Europejskiego Towarzystwa Nadciśnienia Tętniczego, bardzo ważne opracowanie, które potwierdza bezpieczeństwo leczenia nadciśnienia tętniczego inhibitorami konwertazy oraz sartanami w czasie pandemii COVID-19” — wskazał prof. Januszewicz. Dodał, że punktem wyjścia do tego opracowania były wcześniejsze badania, w których wykazano, że leki hamujące układ RAA wpływają korzystnie na mniejszą zapadalność na grypę sezonową.

„Mimo licznych spekulacji, nie ma dowodów na to, że leczenie z użyciem ACEI lub ARB zwiększa w jakikolwiek sposób ryzyko wystąpienia COVID-19 lub ciężkiego przebiegu tej choroby” — podkreślił kardiolog.

Badania nie tylko zaprzeczają, że może istnieć związek między inhibitorami konwertazy angiotensyny, sartanami i COVID-19, lecz także przemawiają za bezpieczeństwem stosowania tych leków u pacjentów z chorobą wywołaną przez koronawirusa SARS-CoV-2. „Niektóre badania wykazały, że u osób leczonych preparatami hamującymi układ renina-angiotensyna-aldosteron występuje mniejsze ryzyko ciężkiego przebiegu COVID-19 i zgonu z powodu tej choroby” — wyjaśnił ekspert.

Nie trzeba zmieniać zaleceń postępowania w nadciśnieniu tętniczym

Zgodnie z rekomendacjami, wydanymi między marcem a lipcem 2020 r., leczenie nadciśnienia tętniczego należy prowadzić zgodnie z wytycznymi Europejskiego Towarzystwa Nadciśnienia Tętniczego i Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego z 2018 r. Prof. Januszewicz zaznaczył, że nie ma potrzeby zmiany zaleceń dotyczących wyboru leków hipotensyjnych w czasie pandemii. Taką terapię należy stosować także u osób w stanie stabilnym chorujących na COVID-19 lub obciążonych ryzykiem zachorowania.

„Z kolei zgodnie ze stanowiskiem Europejskiego Towarzystwa Nadciśnienia Tętniczego, u chorych na COVID-19 z ciężkimi objawami lub sepsą, decyzję o kontynuowaniu lub przerwaniu terapii z użyciem leków hamujących układ RAA lub innych leków hipotensyjnych należy podejmować indywidualnie, uwzględniając obowiązujące wytyczne” — uściślił ekspert.

Badanie Cor-Cardio

Narodowy Instytut Kardiologii w Warszawie prowadzi wieloośrodkowe badanie, którego celem jest ocena bezpieczeństwa stosowania leków hipotensyjnych i leczenia chorób układu sercowo-naczyniowego, w tym nadciśnienia tętniczego, w przebiegu COVID-19. Bierze w nim udział 12 szpitali jednoimiennych na terenie całej Polski, w których lekarze wypełniali ankiety z danymi pacjentów.

„Do naszego programu włączyliśmy 500 chorych, którzy są dokładnie oceniani pod względem sercowo-naczyniowym i dotychczasowego leczenia, oraz ponad 3 tys. pacjentów z ogólnej kohorty pacjentów chorych na COVID-19” — powiedział prof. Januszewicz.

Program, który nosi nazwę Cor-Cardio, został zainicjowany i jest rozwijany przez: prof. dr. hab. n. med. Andrzeja Januszewicza, prof. dr. hab. n. med. Aleksandra Prejbisza, dr. hab. n. med., prof. nadzw. IK Tomasza Hryniewieckiego, prof. dr. hab. n. med. Rafała Dąbrowskiego oraz dr. hab. n. med. Piotra Dobrowolskiego. Cor-Cardio jest prowadzony we współpracy z Instytutem Farmakologii Klinicznej i Toksykologii Charité w Berlinie, kierowanym przez wspomnianego wyżej prof. Reinholda Kreutza.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Monika Majewska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.