Terapia doustna poprawia jakość życia chorych na szpiczaka

Rozmawiała Ewa Biernacka
opublikowano: 08-07-2019, 17:11

W szpiczaku plazmocytowym, który jest obecnie chorobą przewlekłą, bardzo istotna jest jakość życia chorych. Jak wiele czynników wpływa na jej pogorszenie i co może uczynić ją lepszą, rozmawiamy z prof. dr hab. n. med. Iwoną Hus.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Większość chorych na szpiczaka plazmocytowego przechodzi kilka linii leczenia, a na każdy stosowany lek niezależnie od klasy terapeutycznej i jego mechanizmów działania wytwarza się oporność. Jakie leczenie jest optymalne, dające skuteczną odpowiedź?

Prof. dr hab. n. med. Iwona Hus: Szpiczak plazmocytowy jest chorobą nawrotową i wymaga stosowania różnych schematów terapeutycznych. Od ich liczby i dostępności zależy skuteczność leczenia i długość życia pacjentów.
Zobacz więcej

Prof. dr hab. n. med. Iwona Hus: Szpiczak plazmocytowy jest chorobą nawrotową i wymaga stosowania różnych schematów terapeutycznych. Od ich liczby i dostępności zależy skuteczność leczenia i długość życia pacjentów.

Obecnie szpiczak należy do chorób przewlekłych. Leczony za pomocą konwencjonalnych metod pozostaje jednak chorobą nieuleczalną. Chorzy żyją coraz dłużej, dlatego bardzo duże znaczenie ma jakość ich życia. Poprawia ją w istotny sposób możliwość stosowania leków doustnych. Wśród leków immunomodulujących, obok talidomidu i lenalidomidu (nierefundowany w I linii leczenia — w niej stosujemy talidomid), jest w Polsce dostępny też pomalidomid, od niedawna włączony do programu lekowego. Leki immunomodulujące mogą być zatem stosowane na każdym etapie choroby. W przypadku choroby nawrotowej/opornej możemy stosować schemat z lenalidomidem, a w kolejnej linii leczenia — pomalidomid. Jest to ważne z tego względu, że pomalidomid jest skuteczny u chorych wcześniej leczonych lenalidomidem.

Szpiczak plazmocytowy mocno wpływa na jakość życia osoby chorej. Występująca w jego przebiegu choroba kostna może prowadzić do złamań kości, a niewydolność nerek do konieczności dializ. Spośród nowotworów hematologicznych szpiczak w największym stopniu powoduje zaburzenia odporności, co wpływa na zwiększoną częstość infekcji. W przypadku konieczności hospitalizacji to ryzyko zakażeń jest jeszcze większe. Możliwość stosowania w terapii leków doustnych — a taką postać ma pomalidomid — przynosi w takiej sytuacji korzyść: pacjent nie musi być hospitalizowany w celu przyjęcia wlewów dożylnych. Innym pozytywnym aspektem wynikającym z doustnej drogi podawania leku jest w większej mierze „normalne życie”, bez szpitalnej rutyny związanej z chorobą. Poprawa jakości życia pacjentów w przypadku przyjmowania leków doustnych wynika oczywiście przede wszystkim ze skuteczności terapii, ale też wygody.

Leki immunomodulujące na każdym etapie leczenia ograniczają aktywność choroby. Jak długo trwa terapia?

Leki wyżej wymienione są stosowane do czasu wystąpienia nietolerancji lub do progresji choroby. Leczenie jest stosowane w sposób ciągły, dlatego tak istotne znaczenie ma to, że mają postać tabletek (formę doustną).

Wykazują też efekt synergistyczny, nasilają działanie innych leków przeciwszpiczakowych.

Istotnie, działają synergistycznie, co jest szczególnie ważne w odniesieniu do schematów skojarzonych, ponieważ zastosowanie wszystkich tych leków zwiększa skuteczność działania innych terapii. I to zarówno stosowanych dłużej w leczeniu szpiczaka, np. inhibitorów proteasomu, jak też nowych, takich jak przeciwciała monoklonalne. Schemat np. z daratumumabem, lenalidomidem i deksametazonem jest bardzo skuteczny — jego zastosowanie pozwala uzyskać wydłużenie czasu przeżycia chorych. Leki immunomodulujące w połączeniu z deksametazonem mogą stanowić szkielet, do którego się dodaje inne terapie.

Jakie są działania niepożądane pomalidomidu w porównaniu z talidomidem?

Talidomid był pierwszym z leków immunomodulujących zastosowanych w szpiczaku, ale spośród nich jest najbardziej toksyczny i najmniej skuteczny. W przypadku talidomidu działania niepożądane mają szczególne znaczenie — lek zwiększa ryzyko powikłań zakrzepowych, powoduje zaparcia, polineuropatię, która jest nieodwracalna.

W przypadku nowszych leków immunomodulujących — lenalidomidu i pomalidomidu — działanie antyangiogenne jest słabsze w porównaniu do talidomidu, większą rolę odgrywa natomiast stymulacja układu odporności. Lenalidomid i pomalidomid nie powodują polineuropatii, owszem — mają działanie prozakrzepowe, szczególnie jeśli są stosowane w połączeniu z deksametazonem (a zwykle są). W związku z tym u chorych leczonych lenalidomidem obowiązuje profilaktyka przeciwzakrzepowa. Przy terapii pomalidomidem ryzyko zakrzepicy ograniczano, podając chorym profilaktycznie leki przeciwzakrzepowe. Profil działań niepożądanych pomalidomidu jest podobny do lenalidomidu. Pomalidomid w jeszcze większym stopniu powoduje neutropenię niż lenalidomid, niemniej jednak w badaniach klinicznych wykazano, co interesujące, że neutropenia się nie przekłada na większą częstość poważnych powikłań. Ogólnie należy podkreślić, że pomalidomid jest lekiem bezpiecznym i dobrze tolerowanym.

Czy niewydolność nerek stanowi przeciwwskazanie do podawania tych leków?

W przypadku lenalidomidu trzeba dostosowywać dawkę, dlatego przy każdej kuracji oceniamy funkcję nerek, aby leczenie było bezpieczne. W przypadku pomalidomidu, u chorych z zaburzeniami funkcji nerek nie jest konieczne dostosowanie dawki.

Chorzy mają dostęp do terapii pomalidomidem w III/IV linii, czyli po zastosowaniu kilku wcześniejszych.

Jest istotne, że pomalidomid jest skuteczny po lenalidomidzie — w Polsce leku II linii. Jak już o tym była mowa, w szpiczaku ważna jest sekwencyjność leczenia. Po kolei dajemy leki immunomodulujące i dołączamy np.  lenalidomid w połączeniu z bortezomibem deksametazonem (schemat RVd), co jest bardzo skutecznym leczeniem. Niestety, w Polsce takiej możliwości nie mamy. Stosowane w Polsce leczenie I rzutu w szpiczaku różni od tego w krajach UE czy w Stanach Zjednoczonych brakiem dostępności do lenalidomidu.

Szpiczak plazmocytowy jest chorobą nawrotową i wymaga stosowania różnych schematów terapeutycznych. Od ich liczby i dostępności zależy skuteczność leczenia i długość życia pacjentów. W leczeniu szpiczaka nawrotowego mamy obecnie w ramach programu lekowego lenalidomid i pomalidomid. Możliwość zastosowania schematów 3-lekowych, zawierających oprócz leków immunomodulujących i deksametazonu również inne leki, wpłynęłaby w istotnym stopniu na poprawę skuteczności leczenia.

Czy z uwagi na pogorszoną jakość życia ci chorzy powinni pozostawać pod opieką wielu specjalistów?

Szpiczak wymaga kompleksowego podejścia z racji licznych powikłań narządowych występujących w przebiegu tej choroby, dotyczących nerek, układu kostnego, zaburzeń odporności. Dzięki skutecznemu leczeniu układ immunologiczny się poprawia i infekcji jest mniej. Zakażenia to jedna z częstych przyczyn zgonów chorych na szpiczaka, szczególnie na początku leczenia i w czasie progresji choroby. Konieczne jest monitorowanie funkcji nerek, czy nie dochodzi do jej pogorszenia, a gdy tak się dzieje, pacjent wymaga dializy. Psycholog jest potrzebny wielu chorym na nowotwory i w tym wypadku pacjenci ze szpiczakiem nie są specjalnym wyjątkiem. Leczenie ortopedyczne jest wymagane u części pacjentów z chorobą kostną. A porady dietetyka potrzebne nie z powodu jakiś specjalnych zaleceń żywieniowych, ale w celu utrzymania prawidłowej masy ciała, która ma istotne znaczenie w związku z chorobą kostną. U chorego na szpiczaka kości są słabsze, a zatem im większa masa ciała, tym bardziej jest on narażony na uszkodzenie układu kostnego. Odpowiednie zalecenia dietetyczne są ważne również u chorych z niewydolnością nerek.

Jakie znaczenie ma leczenie przeciwbólowe np. w chorobie kostnej w szpiczaku?

Obecnie, gdy dostępne są leki przeciwbólowe w postaci tabletek czy plastrów, są poradnie leczenia bólu, uważa się, że pacjent z chorobą nowotworową nie powinien cierpieć z powodu bólu. Leczenie należy prowadzić tak, aby chory nie miał dolegliwości. Tu wracamy do problemu jakości jego życia — staramy się, by była ona jak najlepsza.

O kim mowa
Prof. dr hab. n. med. Iwona Hus, specjalista chorób wewnętrznych, hematologii i onkologii klinicznej, kierownik Samodzielnej Pracowni Hematologii Doświadczalnej Uniwersytetu Medycznego w Lublinie.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Rozmawiała Ewa Biernacka

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.