Tempo rozwoju transplantologii w Polsce jest imponujące, ale…

Ewa Kurzyńska
opublikowano: 11-04-2018, 06:00

Od pierwszego przeszczepu nerki w 1966 r. do dziś wykonano w Polsce ponad 31 tys. transplantacji narządowych — wynika z danych resortu zdrowia. Na tym polu jest jednak wciąż sporo do zrobienia. Wyzwaniem jest niewystarczająca w stosunku do potrzeb liczba narządów do przeszczepienia. Problemem jest także niewielki zakres przeszczepów od dawców żywych. W 2017 roku w naszym kraju wykonano 1060 transplantacji nerek, a tylko w ponad 5 proc. narządy te pochodziły od żywych dawców. W wielu krajach Europy, np. w Skandynawii, ten odsetek sięga 40 proc.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Polska ma na koncie wiele sukcesów w obszarze transplantologii. W 1990 roku w warszawskim Centrum Zdrowia Dziecka dokonano pierwszego przeszczepu wątroby u dziecka. Przełomem w rozwoju kardiochirurgii był bez wątpienia rok 1985, gdy pod kierunkiem prof. Zbigniewa Religi przeprowadzoną pionierską transplantację serca. Rodzimi chirurdzy mogą pochwalić się sukcesami m.in. w zakresie przeszczepiania ręki czy tak skomplikowanego narządu, jakim jest krtań. Wykonany pięć lat temu w gliwickim Instytucie Onkologii przeszczep twarzy został uznany przez Amerykańskie Towarzystwo Chirurgii Rekonstrukcyjnej i Mikronaczyniowej za najlepszym zabieg rekonstrukcyjny na świecie w 2013 r.  

Prof. Magdalena Durlik
Wyświetl galerię [1/2]

Prof. Magdalena Durlik Fot. Archiwum

Pacjenci z przeszczepionym narządem żyją coraz dłużej

„Dane pokazują, że polska transplantologia jest w bardzo dobrej kondycji i dynamicznie się rozwija” — uważa wiceminister zdrowia Katarzyna Głowala, która podczas konferencji w resorcie przy ul. Miodowej przedstawiła statystyki w tym zakresie (patrz ramki).

Prof. dr hab. n. med. Magdalena Durlik z Kliniki Medycyny Transplan-tacyjnej i Nefrologii WUM podkreśliła, że zwiększa się także przeżywalność pacjentów po przeszczepach: „To dowód na dobre leczenie i dobrą, długotrwałą opiekę potransplantacyjną w Polsce. Plusem naszej służby zdrowia jest to, że pacjent całe życie pozostaje pod opieką poradni transplantacyjnej. Dzięki temu ma poczucie bezpieczeństwa. Takie holistyczne podejście wpływa na to, że ostateczne wyniki przeszczepiania narządów są naprawdę dobre”. 

Do jednego z głównych wyzwań na polu transplantologii wiceminister Głowala zalicza wciąż niewystarczającą w stosunku do potrzeb liczbę narządów do przeszczepienia. Zdaniem prof. Durlik, sytuację mogłaby zmienić większa zgłaszalność dotycząca narządów od dawców zmarłych. „A zmarłego dawcę zgłasza lekarz i nad tą kwestią trzeba pracować” — dodała.

Rozwój medycyny transplantacyjnej wspiera narodowy program w tym zakresie, realizowany od 2011 roku. „Na ten program przeznaczamy 45 mln zł rocznie. W tym roku zwiększymy nakłady o 10 mln zł” — zapowiedziała wiceminister Głowala. Dodatkowe pieniądze zostaną przeznaczone na leczenie choroby przeszczep przeciwko gospodarzowi. To świadczenie finansowane jedynie ze środków programu. W 2017 r. wykonano łącznie 444 takie procedury dla 22 pacjentów na kwotę 2,2 mln zł. Minister zapowiedziała, że w przyszłości znajdą się w koszyku świadczeń gwarantowanych. Jednak takie działania musi poprzedzić pilotaż, który zostanie przeprowadzony w ramach Narodowego Programu Rozwoju Medycyny Transplantacyjnej (NPRMT).

Słaby punkt — pobrania od żywych dawców

Jednym z priorytetów NPRMT był wzrost liczby procedur przeszczepienia nerek, w tym transplantacji tych narządów od żywych dawców. Na tym polu jest jednak wciąż sporo do zrobienia. Od roku 1966, kiedy w Polsce dokonano pierwszego przeszczepu nerki od zmarłego dawcy, przeprowadzono 22 753 operacje tego typu. Równie długa jest w Polsce historia transplantacji nerek pobranych od żywych dawców. Od 1966 do końca 2017 roku wykonano w naszym kraju 820 takich transplantacji. Dysproporcje widać chociażby na przykładzie statystyk ubiegłorocznych, gdy dokonano w sumie 1060 przeszczepów nerek, a tylko w nieco ponad 5 proc. operacji narządy pochodziły od żywych dawców. W Skandynawii ten odsetek sięga 40 proc., w Stanach Zjednoczonych dochodzi do 60 proc.

„Sądzę, że przyczyn takiego stanu należy szukać m.in. w niedostatecznej świadomości społeczeństwa. Aby to zmienić, od kilku lat jest realizowany program „Żywy Dawca Nerki”. Działa strona internetowa pod takim hasłem, był pisany blog, organizowano liczne spotkania dla dializowanych pacjentów i ich rodzin, a także dla pracowników stacji dializ w całej Polsce. Powstały spoty edukacyjne. Widać pozytywne zmiany, jednak pewną barierą są rozwiązania legislacyjne obowiązujące w naszym kraju. Dziś nerkę może oddać choremu tylko bliski krewny lub osoba związana z pacjentem silną więzią emocjonalną, której istnienia trzeba dowieść przed sądem. Tak zwane dawstwo altruistyczne narządów jest w Polsce zakazane” — zauważa Aneta Krystkowicz z Fundacji Centrum Rozwoju Medycyny.

Najlepsza metoda leczenia schyłkowej niewydolności nerek

Specjaliści są zgodni: przeszczepienie nerki od żywego dawcy uznane jest za najlepszą metodę leczenia schyłkowej niewydolności nerek.

„Takie nerki działają ok. 10-15 proc. dłużej w porównaniu z narządami przeszczepionymi od dawcy zmarłego. Wynika to m.in. z krótszego czasu niedokrwienia narządu, który po pobraniu od żywej osoby trwa zwykle mniej niż godzinę, a nie ok. 30 godzin, jak w przypadku pobrania od dawcy zmarłego. Sposób uzyskania narządu od żywego dawcy pozwala także skrócić czas oczekiwania na transplantację i lepiej się do niej przygotować. Przede wszystkim zaś umożliwia tzw. przeszczepienie wyprzedzające, czyli przed rozpoczęciem dializ, co pozwala uniknąć konieczności wytwarzania dostępu naczyniowego i wszystkich innych niekorzystnych skutków dializoterapii” — mówi dr n. med. Wacław Bentkowski, kierownik Kliniki Nefrologii i Dializoterapii w Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim nr 1 w Rzeszowie. W tym szpitalu spośród 150 pacjentów dializowanych 20 jest na liście osób oczekujących na przeszczep, a kolejnych 20 jest w trakcie kwalifikacji.

Ryzyko zgonu dawcy podczas operacji pobrania nerki wynosi 0,03 proc. (2 zgony dawców na 15 tys. pobrań). Bardziej ryzykowne jest usunięcie chociażby wyrostka robaczkowego. Dawca po oddaniu nerki może żyć normalnie, a ryzyko rozwoju takich chorób, jak np. nadciśnienie tętnicze jest zbliżone do ryzyka populacyjnego. Dawca jest także objęty systematycznymi kontrolami stanu zdrowia. Dlaczego zatem przeszczepy rodzinne nerek są taką rzadkością w Polsce? 

„Z moich doświadczeń wynika, że często barierą nie jest nastawienie potencjalnych dawców, ale samych biorców, którzy nie chcą narażać bliskich na operację. W Polsce czas oczekiwanie na nerkę od zmarłego dawcy wynosi ok. 8-9 miesięcy. To stosunkowo niedługo i większość chorych woli po prostu poczekać. W USA, gdzie przeszczepy rodzinne stanowią 60 proc. transplantacji nerek, czas oczekiwania na narząd od zmarłego dawcy wynosi 2-3 lata” — dodaje dr Bentkowski. 

Oddanie nerki osobie bliskiej jest pięknym gestem i dowodem miłości, co podkreślał już Jan Paweł II: „Oddawanie narządów, zgodnie z wymogami etyki, w celu ratowania zdrowia, a nawet życia chorym, pozbawionym niekiedy wszelkiej nadziei jest największym darem bliźniego” — napisał papież w encyklice „Evangelium Vitae”. 

Osoba, która jest gotowa zostać dawcą nerki, musi podjąć decyzję świadomie i dobrowolnie, co potwierdza badanie psychologa. Na każdym etapie przygotowań, nawet tuż przed operacją, potencjalny dawca może się wycofać bez podawania przyczyny. 

ZDROWA WYMIANA: Łańcuchowe przeszczepy

Ta metoda transplantacji nerek jest praktykowana na świecie od ponad dekady. Podczas operacji przynajmniej trzy pary dawca-biorca „wymieniają się” nerkami w sytuacji, gdy bezpośrednie przeszczepienie jest niemożliwe z powodu braku kompatybilności immunologicznej lub niezgodności grup krwi. 

W Polsce przeszczep łańcuchowy, w którym wzięły udział trzy pary dawca-biorca przeprowadzono po raz pierwszy w czerwcu 2015 roku. Operował zespół specjalistów z Katedry i Kliniki Chirurgii Ogólnej i Transplantacyjnej Szpitala Klinicznego Dzieciątka Jezus w Warszawie. 

 

ZADANIA DLA MINISTERSTWA ZDROWIA:

Wyzwania w zakresie rozwoju programu przeszczepień w Polsce

- Niewystarczająca liczba narządów do przeszczepienia;
- udoskonalanie metod kwalifikacji (dobór dawcy z biorcą);
- udoskonalanie technik monitorowania stanu zdrowia biorcy oraz skutecznego leczenia immunosupresyjnego;
- określenie kryteriów śmierci dawcy (prace nad obwieszczeniem dotyczącym śmierci mózgu są już na ukończeniu).

Do wykonania w najbliższym czasie

- Przeorganizować system transplantologii — połączyć trzy jednostki w jedną (częściowo przejęłaby ona także zadania ministra zdrowia w zakresie transplantologii);
- dostosować stan prawny do obecnej wiedzy medycznej;
- wprowadzić zmiany dotyczące wydawania pozwoleń na działalność transplantacyjną;
- ujednolicić system nadzoru;
- doprecyzować przepisy dotyczące finansowania, pobierania i przeszczepiania komórek, tkanek i narządów;
- uregulować kwestie przeszczepów tzw. krzyżowych i łańcuchowych  

 

Komentarz: Techniczne metody wspomagania serca wspierają technologie biologiczne - Dr hab. n. med. Zbigniew Nawrat, dyrektor Instytutu Protez Serca Fundacji Rozwoju Kardiochirurgii im. prof. Zbigniewa Religi: 

Od lat 60. ubiegłego wieku trwała swoista rywalizacja pomiędzy zwolennikami leczenia przewlekłej niewydolności serca za pomocą sztucznego serca oraz stronnikami klasycznej transplantacji. Dziś, dzięki znaczącym postępom w zakresie farmakoterapii, która umożliwia skuteczną immunosupresję, oraz udoskonaleniu technik operacyjnych wiemy, że przeszczepienie serca od zmarłego dawcy jest najlepszym rozwiązaniem. Jednak ze względu na ograniczoną dostępność narządów do przeszczepu oraz pilne wskazania do wspomagania, rzadziej — zastąpienia serca protezą, pompy krwi odgrywają coraz większą rolę w leczeniu. I wbrew pozorom techniczne metody wspomagania serca wspierają technologie biologiczne.

DUŻE NADZIEJE ZWIĄZANE Z KOMÓRKAMI MACIERZYSTYMI, które pobrane od pacjenta i pobudzone do pracy przekształcałyby się w konkretne narządy, mogą się potwierdzić w kardiochirurgii tylko dzięki możliwości odciążenia serca przez wiele tygodni za pomocą mechanicznego wspomagania. Zyskujemy czas oraz właściwe
warunki dla rozwoju procesów biologicznej naprawy serca.

SĄDZĘ TAKŻE, IŻ W CIĄGU NAJBLIŻSZEJ
DEKADY BĘDZIEMY ŚWIADKAMI UDOSKONALENIA TECHNOLOGII DRUKU 3D, co pozwoli na pozyskiwanie narządów do implantacji. Wyniki doświadczeń w tym zakresie są bardzo obiecujące. Na pewno pierwsze sukcesy będą związane z wymianą zastawek serca na ich biologiczne, hodowane odpowiedniki.

W POSZUKIWANIU NAJLEPSZEGO I POWSZECHNIE DOSTĘPNEGO MATERIAŁU DO IMPLANTACJI ciągle trwają badania nad metodą przygotowania tkanek odzwierzęcych, z hodowlą zmienionych genetycznie zwierząt (głównie świń) włącznie. Obecnie prace we wszystkich wymienionych kierunkach prowadzą najlepsze zespoły badawcze na świecie. Sporo w tym względzie dzieje się także w Polsce.  

 

Opinia: Wyniki leczenia transplantacyjnego są w Polsce lepsze niż w USA

Dr n. med. Dorota Lewandowska, kierownik Krajowej Listy Osób Oczekujących na Przeszczepienie Poltransplant:

Polska jest liderem pod względem skuteczności leczenia transplantacyjnego. Osiągamy lepsze wyniki niż Amerykanie, przodujemy w tym zakresie także w Europie. Faktem jest natomiast, że w naszym kraju przeszczepienia nerek od żywych dawców oscylują na granicy 50-60 takich operacji w skali roku. To nieco ponad 5 proc. wszystkich przeszczepień nerek. Z czego to wynika?

SĄDZĘ, ŻE KOLOSALNE ZNACZENIE MA NASTAWIENIE SPOŁECZNE I OGRANICZONE ZAUFANIE DO SŁUŻBY ZDROWIA. Obawy mają nie tylko potencjalni dawcy, ale też biorcy, którzy nie chcą narażać swoich bliskich na pobyt w szpitalu i nefrektomię. Trzeba też jasno powiedzieć, że czas oczekiwania na nerkę od zmarłego dawcy wynosi w Polsce średnio mniej niż rok. To znacznie krócej niż w wielu innych krajach Europy czy w USA, gdzie odsetek przeszczepień od żywych dawców jest także z tego powodu dużo wyższy niż u nas. Kolejna kwestia to brak w naszym kraju koordynatorów żywego dawcy, czyli osób, które zajmują się m.in. propagowaniem wiedzy transplantacyjnej, organizują spotkania dla pacjentów i ich bliskich oraz lekarzy, podczas których mówią o przeszczepieniach od żywych dawców. Tacy koordynatorzy są bardzo aktywni m.in. w USA. Znaczenie mają także rozwiązania prawne. W Polsce anonimowe dawstwo narządów jest zabronione. To sytuacja, która ma zarówno plusy, jak i minusy.  

Przeszczepy narządów w latach 2013-2017  

przewiń, aby zobaczyć całą tabelę

  2013 2014 2015 2016 2017
Nerka (razem) 1133 1119 1018 1128 1060
- dawca zmarły 1076 1064 958 978 1004
-dawca żywy 57 55 60 50 56
Nerka z trzustką 37 36 47 38 47
Wątroba (razem) 336 366 332 345 373

- dawca zmarły

318 3076 310 317 349
- dawca żywy 18 30 22 28 24
Serce 87 76 99 101 99
Płuca 17 18 24 35 39
Ręka - 1 - 1 -

- dawca zmarły

 Wybrane sukcesy medycyny transplantacyjnej w Polsce

 26 I 1966 r. - Pierwszy przeszczep nerki od zmarłego dawcy prof. Jan Nielubowicz oraz prof. Tadeusz Orłowski z Akademii Medycznej w Warszawie.

31 III 1966 r. - Pierwszy przeszczep nerki od żywego dawcy prof. Wiktor Bross z AM we Wrocławiu — narząd przeszczepiono 24-letniej kobiecie, dla której dawcą był 30-letni brat.

15 XI 1985 r. - Pierwszy przeszczep serca, przełom w polskiej kardiochirurgii prof. Zbigniew Religa wraz z zespołem w Śląskim Centrum Chorób Serca w Zabrzu.

1990 r. - Pierwszy przeszczep wątroby sukcesem zakończyło się przeszczepienie wątroby dziecku w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie. Operował prof. Piotr Kaliciński. Cztery lata później wykonano pierwszy udany przeszczep wątroby u dorosłego pacjenta w Centralnym Szpitalu Klinicznym w Warszawie; operatorzy: prof. Bogdan Michałowicz oraz doc. Jacek Pawlak.

1 IV 2006 r. - Pierwszy przeszczep ręki Szpital im. Św. Jadwigi Śląskiej w Trzebnicy. Operował zespół pod kierunkiem prof. Jerzego Jabłeckiego.

14 V 2013 r. - Pierwszy przeszczep twarzy w Centrum Onkologii — Instytucie im. Marii Skłodowskiej-Curie w Gliwicach. Operację wykonano, by ratować życie młodego mężczyzny, który doznał rozległego urazu twarzy podczas pracy.  Zabieg wykonał zespół pod kierunkiem prof. Adama Maciejewskiego. 

11 IV 2015 r. - Pierwszy przeczep krtani w Centrum Onkologii — Instytucie im. Marii Skłodowskiej-Curie w Gliwicach. W roku 2017 dokonano kolejnych dwóch przeszczepów krtani. 

2016 r. - Przeszczepienie kończyny mężczyźnie, który urodził się bez ręki operację wykonano w Klinice Chirurgii i Chirurgii Ręki Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu. 

 

426 Tylu jest w Polsce lekarzy specjalistów w dziedzinie transplantologii; w trakcie szkolenia specjalizacyjne go jest 131 lekarzy.

1271 przeszczepów rogówki wykonano w Polsce w 2017 roku (w 2012 r. było ich 901).

31 367 przeszczepień narządowych wykonano w Polsce do końca 2017 roku.

1267 Tyle było w Polsce w 2017 r. operacji przeszczepienia komórek krwiotwórczych szpiku, krwi obwodowej i krwi pępowinowej (w 2012 r. wykonano 797 tego typu zabiegów).  

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Ewa Kurzyńska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.