Telemedycyna - jakich regulacji wymaga ten obszar systemu ochrony zdrowia?

opublikowano: 06-10-2022, 16:13

Jak sprawić, by pacjenci chętniej korzystali ze świadczeń telemedycznych i mieli pewność co do ich jednolitej w skali kraju jakości? Dyskutowali o tym eksperci podczas konferencji w Naczelnej Izbie Lekarskiej.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Teleporady szczególnie cenią sobie np. chorzy przewlekle, wymagający częstszych lekarskich wizyt oraz pacjenci z obszarów wiejskich, gdzie dostęp do lekarzy bywa mocno ograniczony.
Teleporady szczególnie cenią sobie np. chorzy przewlekle, wymagający częstszych lekarskich wizyt oraz pacjenci z obszarów wiejskich, gdzie dostęp do lekarzy bywa mocno ograniczony.
Fot. iStock
  • 6 października w siedzibie Naczelnej Izby Lekarskiej odbyła się, współorganizowana przez lekarski samorząd oraz Telemedyczną Grupę Roboczą (TGR), ekspercka konferencja dotycząca wykorzystania telemedycyny dla poprawy bezpieczeństwa pacjenta i jakości świadczeń.
  • Podczas konferencji przedstawiono „Interdyscyplinarny standard świadczeń telemedycznych: jak odpowiedzieć na wyzwania i zapewnić skuteczną implementację telemedycyny do systemu ochrony zdrowia?”.

Telemedycyna to obszar do uregulowania

Eksperci zgodzili się co do tego, że szersze wprowadzenie do systemu narzędzi telemedycznych niesie ze sobą wiele różnorodnych korzyści: m.in. poszerza dostępność pacjenta do lekarza, umożliwia zdalną opiekę nad chorym poza przestrzenią szpitala i gabinetu oraz poprawia zarządzanie kadrą medyczną. Paradoksalnie wiele dla upowszechnienia telemedycyny i przekonania do jej narzędzi zarówno pacjentów, jak i lekarzy uczyniła pandemia COVID-19. Nie oznacza to jednak, że telemedycyna nie wiąże się z żadnymi wyzwaniami. Jak przypomniał mec. Jan Pachocki z Fundacji Telemedyczna Grupa Robocza, przed COVID-19 telemedycyna w Polsce rozwijała się stopniowo i bardzo powoli, a wdrożeniu poszczególnych narzędzi e-zdrowia towarzyszyły przeciągające się dyskusje. Z perspektywy czasu zdajemy sobie jednak sprawę z tego, że to właśnie wprowadzenie e-recepty – choć budziło niemałe wątpliwości m.in. środowiska lekarskiego – zapewniło pacjentom w czasie pandemii ciągłość dostępu do farmakoterapii. W 2020 roku z powodu konieczności wprowadzenia reżimu sanitarnego i „zamrożenia” ochrony zdrowia, telemedycyna z dnia na dzień wkroczyła do praktyki klinicznej.

- Proces transformacji cyfrowej dopiero trwał, zaplecze IT dopiero się więc budowało. Na to nałożyła się niedostateczna organizacja przychodni, które z dnia na dzień musiały wdrożyć do praktyki teleporady. Brakowało wówczas odpowiednich standardów jakościowych, które pomogłyby w wypracowaniu odpowiedniej ścieżki postępowania, a same teleporady były nadużywane. W trakcie pandemii pojawiły się więc liczne wyzwania, na które trzeba było wówczas odpowiedzieć, i tak naprawdę stale tej odpowiedzi należy szukać – zaznaczył ekspert.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Aplikacja mojeIKP ma nową funkcjonalność: pomoże udzielić pierwszej pomocy

Nie bez znaczenia dla rozwoju i implementacji telemedycyny odgrywają działania edukacyjne i regulacyjne resortu zdrowia, lekarskiego samorządu oraz koncentrujących się na wykorzystaniu narzędzi telemedycznych towarzystw naukowych. Wśród najpilniejszych wyzwań na lata 2022-2023 w obszarze telemedycyny, na jakie zwrócił uwagę mec. Jan Pachocki, znalazła się poprawa jakości udzielania teleporad, która doprowadzi do pełnej implementacji korzyści wynikających z efektywnego wykorzystania telemedycyny w systemie ochrony zdrowia. Propozycją TGR jest interdyscyplinarny standard udzielania świadczeń telemedycznych. Standard został objęty patronatem Naczelnej Izby Lekarskiej, Rzecznika Praw Pacjenta, Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych oraz organizacji pacjenckich i towarzystw naukowych.

Trzy filary skutecznej telemedycyny:

  • Świadomy i aktywny pacjent jako partner świadczenia medycznego

Niezbędnym warunkiem powinna być świadoma decyzja pacjenta, że takie świadczenie chce otrzymać w formie zdalnej. Żaden rodzaj opieki – w tym telemedycznej – nie może odbywać się wbrew woli pacjenta.

  • Lekarz dokładający należytej staranności, działający w oparciu o wytyczne medyczne

Medycyna jest złożonym obszarem uwzględniającym ponad 70 specjalizacji. W ramach standaryzacji konieczne jest uwzględnienie specyfiki poszczególnych obszarów medycznych.

  • Efektywna organizacja świadczenia medycznego, gwarantująca wysoką jakość oraz prawidłowe umiejscowienie telemedycyny w systemie

Właśnie te trzy filary, jak podkreślił mec. Jan Pachocki, zostały uwzględnione w interdyscyplinarnym standardzie.

Pacjenci przekonują się do teleporad

Od początku pandemii COVID-19 minęły już ponad 2 lata. W tym czasie wielu pacjentów przyzwyczaiło się do wykorzystywania narzędzi telemedycyny i e-zdrowia, coraz chętniej też sami po nie sięgają.

- W prowadzonych przez nas badaniach widać, że to nastawienie jest bardzo pozytywne. Teleporady oceniane są bardzo wysoko. 83 proc. naszych respondentów w badaniach reprezentatywnych podkreśla, że miało możliwość w czasie telewizyty rozmowy z lekarzem i przedstawienia mu swojego stanu zdrowia. 30 proc. respondentów zostało przekierowanych na poradę stacjonarną. Widzimy więc, że idzie to w dobrym kierunku. Telemedycyna się rozwija, ale nie wyklucza realizacji świadczeń tradycyjną metodą – wskazała Magdalena Kołodziej, prezes Zarządu Fundacji MY PACJENCI.

Jak zaznaczyła, teleporady szczególnie cenią sobie np. chorzy przewlekle, wymagający częstszych lekarskich wizyt oraz pacjenci z obszarów wiejskich, gdzie dostęp do lekarzy bywa mocno ograniczony. Jej zdaniem wiele do zrobienia pozostaje jeszcze w obszarze edukacji pacjentów, tak by wyciągali maksymalną korzyść z takiej formy realizacji opieki lekarskiej.

- Wielkim wsparciem byłoby przekazanie pacjentowi po teleporadzie pisemnych zaleceń – dodała Magdalena Kołodziej.

Wiceprezes NRL Artur Drobniak przypomniał, że stopniowemu rozwojowi e-zdrowia w Polsce oraz jego gwałtownemu przyspieszeniu w dobie COVID-19 towarzyszyła dyskusja również nad tym, na ile etyczne jest udzielanie pacjentowi świadczeń w formie zdalnej.

- Już na samym początku pandemii pracowaliśmy nad stworzeniem standardu udzielania świadczeń telemedycznych, jeszcze zanim decydenci wprowadzili jakiekolwiek prawne ograniczenia stosowania teleporad. Standardy zostały opublikowane w formie uchwały NRL w 2021 r. (…) Powinniśmy dążyć do tego, by jednolita forma realizacji świadczeń telemedycznych przyjęła się na terytorium całego kraju. Pozwoliłoby to na uniknięcie sytuacji, gdy w nowoczesnych placówkach, m.in. prywatnych, standardy udzielania świadczeń telemedycznych i kontaktu z pacjentem są dużo wyższe niż w gorzej przygotowanych ośrodkach publicznych – zauważył Artur Drobniak, podkreślając że eksperci samorządu lekarskiego uczestniczyli w pracach nad interdyscyplinarnym standardem wspólnie z TGR.

W opinii wiceprezesa Drobniaka wprowadzanie ograniczeń wiekowych dla udzielania teleporad, jak ma to miejsce obecnie, nie ma większego sensu: wielu pediatrów chwaliło sobie zdalną formę kontaktu z pacjentem, ponieważ w ten sposób mogli łatwiej i szybciej zidentyfikować dzieci faktycznie potrzebujące bezpośredniej konsultacji.

MZ: co powinno się znaleźć w standardzie udzielania świadczeń telemedycznych?

Potrzebę standaryzacji świadczeń telemedycznych dostrzega również Ministerstwo Zdrowia. Na jakie kluczowe dla tego procesu aspekty zwróci uwagę resort?

- Standard udzielania świadczeń telemedycznych jest rzeczą pożądanych i na pewno jego przyjęcie będzie miało miejsce. Dokument tego rodzaju powinien być wielowątkowy, dotykać spraw związanych z merytoryką wizyty w lekarskim gabinecie, czyli wiedzą lekarza, zgodnością postępowania z obowiązującymi standardami. Nie można jednak pominąć również technicznego standardu takiej wizyty oraz aspektu organizacyjnego - stwierdził Hubert Życiński, zastępca dyrektora Departamentu Innowacji Ministerstwa Zdrowia.

Dodał: - Telemedycyna jest bez wątpienia wartością dodaną i jednym z priorytetów w procesie cyfryzacji ochrony zdrowia, ale przecież nie jedynym. Na telemedycnie nie kończy się temat innowacji w systemie opieki zdrowotnej. Nie jest czymś do czego bezwzględnie powinniśmy dążyć, ale czymś co powinniśmy należycie wykorzystywać jako narzędzie poszerzające możliwości pacjentów oraz profesjonalistów medycznych. (…) Telemedycyna to nie jest tylko telewizyta, ale też sposób na zaangażowanie pacjentów i medyków w teleopiekę i system zdalnego monitoringu – podkreślał Życiński.

W jaki sposób monitorować to, na ile jakościowe są świadczenia realizowane za pomocą narzędzi telemedycznych? Czy e-zdrowie okazało się lekarstwem na sygnalizowany od dawna problem nieprzestrzegania przez chorych lekarskich zaleceń? Jak przyznał Dariusz Dziełak, dyrektor Departamentu Analiz i Innowacji Narodowego Funduszu Zdrowia, w pierwszych dwóch miesiącach pandemii odsetek teleporad w POZ w skali kraju wynosił nawet 40 proc. Obecnie ustabilizował się na poziomie ok. 10 proc. W AOS odsetek ten nigdy nie przekroczył 20 proc., w tej chwili wynosi ok. 5 proc. Teleporady bardzo szeroko wkroczyła do psychiatrii oraz lecznictwa uzależnień.

- W zakresie teleporad bardzo interesował nas aspekt dostępności. W 2021 roku podjęliśmy szereg niestandardowych działań kontrolnych, by tę dostępność sprawdzić: sprawdzaliśmy czy pacjenci w danej placówce mają możliwość dodzwonienia się i umówienia się na teleporadę. Wydzwoniliśmy ponad 6 tysięcy podmiotów. Z każdą kolejną falą pandemii ta dostępność była coraz lepsza. (…) Tylko w niespełna 1,5 proc. ustaliliśmy, że nie było dostępności telefonicznej. W takich wypadkach kontaktowaliśmy się ze świadczeniodawcami z dobrym skutkiem – powiedziała Ewelina Matoga, dyrektor Departamentu Kontroli Narodowego Funduszu Zdrowia.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Minister zdrowia powołał komitet nadzorujący wdrożenie centralnych e-usług w POZ

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.