Sztywnienie naczyń krwionośnych

Mattias Grundström Mitz, Sztokholm; ;
01-03-2006, 00:00

Z wiekiem oraz w wyniku niektórych chorób, np. cukrzycy, naczynia krwionośne stają się coraz sztywniejsze. Opierając się na epidemiologii, analizie genów oraz badaniu przepływu krwi, naukowcy z Linköping w Szwecji starali się odpowiedzieć na pytanie, w jaki sposób twardnienie naczyń wpływa na stan zdrowia. Próbowali też znaleźć sposób na zachowanie elastyczności naczyń krwionośnych.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Nieustanne odbudowywanie się ścian głównych naczyń krwionośnych ma ogromne znaczenie dla funkcjonowania serca i ewentualnego rozwoju chorób układu krążenia. Wiedza na temat stopnia, w jakim nieprawidłowe funkcjonowanie naczyń krwionośnych może prowadzić do powstania tych chorób jest jednak ograniczona. Aby ją poszerzyć, profesor fizjologii ze Szpitala Uniwersyteckiego w Linköping, Toste Länne przez ostatnie 10 lat badał zmiany przepływu krwi i jej ciśnienia w głównych tętnicach pacjentów, zakładając, że przyczyną tych zmian może być zmniejszona elastyczność naczyń krwionośnych.

Kolejny czynnik ryzyka

Według szwedzkiego naukowca, stopień sztywnienia tętnic już wkrótce znajdzie się na liście najważniejszych czynników ryzyka wystąpienia chorób serca i układu krążenia w późnych latach życia człowieka.
"Wszystko wskazuje na to, że utrata elastyczności głównych naczyń krwionośnych organizmu odgrywa ogromną rolę w rozwoju chorób układu krążenia i może być nawet przyczyną śmierci, głównie wskutek niewydolności serca lub zawału mięśnia sercowego. Dysponujemy obecnie wiedzą na temat zmian przepływu krwi w twardniejących naczyniach krwionośnych. Należy teraz przeprowadzić badania na większą skalę, aby dowiedzieć się, jak zmiany te wpływają na stan zdrowia człowieka i jakie powinno się podjąć działania, aby zaradzić powodowanym przez sztywnienie naczyń problemom" - mówi prof. Toste Länne.
Szwedzka Rada Naukowa przydzieliła prof. Toste Länne i grupie jego współpracowników z Politechniki w Linköping grant o łącznej wartości ponad 2,5 miliona koron szwedzkich na kontynuowanie badań w tej dziedzinie przez najbliższe trzy lata. Naukowcy mają ocenić, jak zmiany zachodzące w naczyniach krwionośnych wpływają na stan zdrowia, ustalić ich przyczyny, opracować i rozwinąć nowe metody badań, jak również określić skuteczność różnego rodzaju terapii stosowanych w profilaktyce i eliminowaniu stwardnienia naczyń.

Gdy zmniejsza się elastyczność włókien

ciany naczyń krwionośnych człowieka zbudowane są głównie z dwóch rodzajów białek: elastyny i kolagenu. Włókna elastyny, czyli budulca dominującego, mogą rozciągać się, kilkakrotnie zwiększając swoją długość, by następnie, gdy obciążenie się zmniejsza, szybko powrócić do pierwotnego kształtu i długości. Włókna kolagenu są sztywniejsze, a ich głównym zadaniem jest zapewnianie naczyniom krwionośnym wytrzymałości na obciążenia mechaniczne.
Badania wykazały, że wraz z wiekiem oraz w przebiegu niektórych chorób ilość kolagenu w głównych naczyniach krwionośnych wzrasta, co przyczynia się do ich stopniowego sztywnienia. Zmniejszona elastyczność powoduje, że prędkość rozchodzącej się po aorcie fali tętna drastycznie się zwiększa w momencie skurczu serca. Jeśli naczynia są bardziej elastyczne, mogą przyjąć większy napór krwi. Zwiększona sztywność ścian naczyń prowadzi również do wzrostu ciśnienia krwi i wzmożonej pracy serca, zmuszonego do jej wypompowania. Według prof. Toste Länne, jest to niezwykle istotne wyjaśnienie przyczyn powiększania się mięśnia sercowego oraz występującej w rezultacie niewydolności.
Gdy w sztywnych naczyniach zwiększa się prędkość fali tętna, pojawia się jeszcze inny problem: fala odbita, która w zdrowej aorcie powinna powracać do serca w fazie rozkurczu, wraca znacznie wcześniej. To z kolei powoduje, że do naczyń wieńcowych, które fala tętna częściowo ma napełnić, nie dociera wystarczająca ilość krwi. Nie zbadano jeszcze do końca następstw takiej sytuacji, lecz według prof. Toste Länne może ona prowadzić do zwiększenia ryzyka zawału serca np. u osób ze zwapnieniem naczyń wieńcowych.

Cukrzyca przyspiesza sztywnienie tętnic u kobiet

Dotychczasowe wyniki prac naukowców z Linköping zaowocowały kilkoma projektami badawczymi. W ramach jednego z projektów, którego wyniki opublikowano w czasopiśmie Diabetologia, prof. Toste Länne i wsp. przez 5 lat regularnie badali około 80 osób z cukrzycą typu 1. Celem badań było ustalenie za pomocą rejestracji ultrasonograficznej, jak zmienia się elastyczność aorty pod wpływem choroby. Badania wykazały, że u kobiet cukrzyca wyraźnie wpływała na sztywnienie tętnic. Ponadto elastyczność aorty zmniejszała się drastycznie natychmiast po zachorowaniu kobiet. Związku takiego nie zaobserwowano u mężczyzn. Zdaniem prof. Toste Länne, wyjaśnia to, dlaczego kobiety chore na cukrzycę częściej niż mężczyźni cierpią na powikłania kardiowaskularne.
"Są to wyniki bardzo znaczące, przede wszystkim dlatego, że osoby z cukrzycą typu 1 to dzieci i ludzie młodzi. Już we wczesnych latach życia ich tętnice podlegają degenerującym wpływom, co z kolei powiązane jest ze zwiększoną umieralnością z powodu chorób naczyniowo-sercowych" - mówi prof. Toste Länne.
Jak twierdzi prof. Toste Länne, znane są już wstępne wyniki badań, które potwierdzają podobny rozwój sztywnienia naczyń u pacjentów z cukrzycą typu 2.
Aby dokładniej ocenić tę zależność, naukowcy planują przebadać około 1000 osób z cukrzycą typu 2. Celem pracy jest określenie, jakie parametry związane ze sztywnieniem naczyń i falami odbitymi są najważniejsze w prognozowaniu przyszłych problemów kardiowaskularnych i określaniu ryzyka zgonu.

Wpływ czynników dziedzicznych

Wciąż nie jest do końca wyjaśnione, dlaczego w ogóle dochodzi do zwiększonego sztywnienia tętnic. Naukowcy z Linköping są niemal pewni, że dużą rolę w tej kwestii odgrywa dziedziczność. Prof. Toste Länne wspomina o znanej już mutacji genu odpowiedzialnego za produkcję fibryliny 1, ważnego składnika elastyny. Nosiciele tej mutacji cierpią na zespół Marfana, charakteryzujący się zmianami w tkance łącznej szkieletu i gałek ocznych, sztywnieniem naczyń krwionośnych i wysoką śmiertelnością z powodu pęknięcia tętniaka prawdziwego lub tętniaka rozwarstwiającego aorty.
Oprócz tej mutacji znane są trzy główne warianty tego genu u ludzi. Niedawno prof. Toste Länne wraz z grupą naukowców brytyjskich wykazali, że jeden z genotypów występuje u 14 proc. z 79 losowo wybranych uczestników badania, których krewni mieli tętniaki aorty. Dodatkowe badania wykazały, że u osób z tym właśnie genotypem stopień zaawansowania miażdżycy aorty jest aż o 80 proc. wyższy. Osoby te miały również wyższe ciśnienie tętnicze krwi niż badani reprezentanci dwóch pozostałych genotypów.
"Jest to niezwykle interesujące z perspektywy zdrowia społeczeństwa. Jeśli uda nam się udowodnić, że część ludzi o tym właśnie genotypie jest o wiele bardziej narażona na miażdżycę aorty, a co za tym idzie wystąpienie komplikacji kardiowaskularnych, będzie trzeba nauczyć się te osoby identyfikować, tak by już we wczesnym etapie ich życia zastosować środki zapobiegawcze" - mówi prof. Toste Länne.
W celu potwierdzenia uzyskanych wyników naukowcy ze Szpitala Uniwersyteckiego w Linköping rozpoczęli prace nad szeroko zakrojonym badaniem, które ma objąć 500 osób w wieku od 65 do 75 lat z miejscowości Kisa, leżącej na południe od Linköping. Do tej pory naukowcy zgromadzili informacje na temat stanu zdrowia uczestników badania, ze szczególnym uwzględnieniem danych dotyczących serca i naczyń krwionośnych, m.in. wyniki badań ultrasonograficznych tętnic, by móc ocenić stopień ich sztywności, zarejestrować falę odbitą itp. Od wszystkich uczestników pobrano również próbki krwi w celu przeprowadzenia badania genetycznego.

Poważne zagrożenie u starszych pacjentów

Badania w tej dziedzinie prowadzi również prof. Lars Lind ze Szpitala Akademickiego w Uppsali. Według niego, sztywność tętnic występuje w dwóch trzecich populacji powyżej siedemdziesiątego roku życia, jak również u wszystkich pacjentów z wysokim ciśnieniem tętniczym krwi.
"Uważam, że sztywnienie tętnic jest bardzo ważnym czynnikiem rozwoju chorób układu krążenia. Wiemy już, że zwiększony opór w głównych naczyniach krwionośnych może wyjaśniać wystąpienie niewydolności serca w mniej więcej połowie przypadków. Poza tym wiemy, że usztywnione naczynia u starszych pacjentów zwiększają dwu-trzykrotnie ryzyko zawału serca w ich najbliższej przyszłości" - mówi prof. Lars Lind.
Jego zdaniem, przyczyną ograniczonego zakresu badań na tym polu jest brak właściwych metod pomiaru stopnia sztywnienia naczyń i przepływu krwi w tętnicach. "Sądzę, że wraz z udoskonalaniem metod badawczych, wzrostem świadomości i pogłębianiem wiedzy na temat sztywnienia naczyń, coraz więcej naukowców będzie wykazywało zainteresowanie tą właśnie dziedziną" - mówi prof. Lars Lind.
Chociaż relatywnie szybko poznajemy wyniki badań nad sztywnieniem naczyń, prof. Toste Länne woli na razie nie oceniać, jakie efekty może przynieść świeżo zdobyta wiedza. "Mimo że przez ostatnie lata dowiedzieliśmy się wiele, to nadal sporo pozostaje do wyjaśnienia. Jeśli natomiast zidentyfikowanie genotypów odpowiedzialnych za zwiększone ryzyko sztywnienia naczyń, a w konsekwencji chorób układu krążenia okaże się możliwe, to będzie również możliwe zastosowanie intensywnej terapii w zagrożonych grupach. Byłoby to bardzo pożądane" - twierdzi prof. Toste Länne.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Mattias Grundström Mitz, Sztokholm; ;

Puls Medycyny
Kardiologia / Sztywnienie naczyń krwionośnych
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.