Szpitale publiczne bez ordynatorów?

Sławomir Molęda
opublikowano: 28-02-2007, 00:00

W związku z istniejącymi przypadkami zastępowania ordynatorów konsultantami oraz z zapowiadaną przez Ministerstwo Zdrowia rewolucją w szpitalnych oddziałach (por. art. "Koniec dyktatury ordynatorów?" w Pulsie Medycyny nr 2/2007), warto zastanowić się nad tym, na ile system ordynatorski wynika z obowiązujących przepisów, a na ile z ustalonej praktyki. Swobodę szpitali w określeniu własnego ustroju i zasad funkcjonowania nie może bowiem ograniczyć praktyka, lecz tylko ustawa. A czego nie reguluje ustawa, o tym rozstrzyga statut zakładu.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Podstawowe pytanie w omawianej materii brzmi: czy prawo nakazuje zakładom publicznym tworzenie stanowisk ordynatorskich? Zwolennicy odpowiedzi pozytywnej wskazują na art 44a ustawy o zakładach opieki zdrowotnej (UZOZ). Przepis ten nakazuje przeprowadzenie konkursu na wymienione stanowiska kierownicze, w tym na ordynatora, oraz reguluje szczegółowe kwestie z tym związane. Przepis ten nie zobowiązuje jednak do utworzenia stanowisk ordynatorskich. Przede wszystkim dlatego, że obowiązek taki nie został w nim jasno wyrażony. Ponadto trzeba mieć na uwadze, że art. 44a UZOZ adresowany jest nie tylko do szpitali, ale do zakładów publicznych w ogóle, także do zakładów opieki otwartej, laboratoriów diagnostycznych czy stacji sanitarno-epidemiologicznych. Nie może być więc rozumiany jako wyznaczający obowiązek utworzenia wymienionych w nim stanowisk, bo przy takiej wykładni obowiązek ten musiałby obejmować wszystkie zakłady publiczne, nie tylko szpitale (art. 44a nie znajduje zastosowania tylko do zakładów utworzonych w celach naukowych oraz do żłobków). Pozostaje więc uznać, że przepis ten wyznacza jedynie obowiązek przeprowadzenia konkursu na wymienione w nim stanowiska, dotyczy zatem tylko tych zakładów publicznych, w których stanowiska ordynatorów istnieją.
Podobnie wypada odnieść się do innych przepisów, określających poszczególne prawa lub obowiązki ordynatora - nie przesądzają one o konieczności tworzenia takiego stanowiska, tym bardziej, że w większości nie są przepisami ustawowymi.

Uwaga na statut

O tym, czy w danym szpitalu istnieją stanowiska ordynatorów, przesądza statut szpitala. W tym miejscu trzeba podkreślić rangę statutu jako dokumentu prawnego, będącego swoistą konstytucją szpitala. Choć przepisy statutowe nie stanowią prawa powszechnie obowiązującego, to jednak są prawem wewnętrznym, wiążącym organy szpitala i jego personel równie mocno, jak prawo powszechne. Ustawa o zakładach opieki zdrowotnej mówi, że ustrój zakładu oraz inne sprawy dotyczące jego funkcjonowania, nieuregulowane w ustawie, określa statut (art. 11 ust. 1 UZOZ). Dotyczy to m.in. struktury organizacyjnej zakładu (art. 11 ust. 2 pkt 5 UZOZ).
Powyższe zapisy wskazują na to, że brak możliwości precyzyjnego usytuowania ordynatora w strukturze szpitala na podstawie przepisów powszechnie obowiązujących nie jest bynajmniej luką w prawie, której likwidację należałoby postulować, lecz rozwiązaniem zamierzonym i słusznym. Statut nadawany jest przecież przez organ założycielski. Skoro organ ten tworzy i utrzymuje szpital w określonym celu, to logiczne jest, że do niego powinna należeć decyzja o zastosowaniu takiej struktury organizacyjnej, jaką uzna za najbardziej właściwą. Jeżeli zechce zastąpić system ordynatorski konsultanckim, to prawo mu tego nie zabrania.
Warto przy tym zauważyć, że przymus stosowania określonego systemu organizacyjnego, np. ordynatorskiego, blokowałby swobodę wprowadzania nowoczesnych rozwiązań, co na dłuższą metę skutkowałoby zacofaniem organizacyjnym wszystkich szpitali.

Omijanie procedury konkursowej

Kwestia obchodzenia przepisów o obowiązku obsadzania stanowisk kierowniczych w drodze konkursu stanowi osobny problem. Samo przemianowanie ordynatorów na kierowników oddziałów nie uwolni szpitala od konkursów, ponieważ pod pojęciem ordynatora należy rozumieć lekarza kierującego oddziałem szpitala, bez względu na nazwę stanowiska. Decydujące znaczenie będzie tu miał zakres uprawnień i obowiązków, a także odpowiedzialności przypisany do danego stanowiska. Jeżeli główny konsultant, który zastąpi ordynatora, zachowa uprawnienia do kierowania pracą na oddziale, to jego zatrudnienie będzie wymagało przeprowadzenia konkursu, a jeżeli uprawnienia te utraci, to będzie mógł być zatrudniany tak jak inni lekarze. W przypadkach spornych rozstrzygnięcia będą należeć do wojewodów i ministra zdrowia, czyli organów uprawnionych do kontrolowania działalności zakładów opieki zdrowotnej pod względem zgodności z prawem.

Podstawa prawna:
art. 1 ust. 1, art. 11, art. 44a ust. 1 oraz art. 65 ust. 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 1991 r. o zakładach opieki zdrowotnej (tekst jedn. Dz.U. z 2007 r. nr 14, poz. 89).


Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Sławomir Molęda

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.