Szpitale otrzymają dodatkowe 650 mln zł

KM/PAP
opublikowano: 14-03-2019, 15:47

W wyniku zmiany wycen procedur na oddziałach chorób wewnętrznych i chirurgii ogólnej szpitale otrzymają dodatkowe 650 mln zł. Większość tej kwoty – 350 mln zł – trafi do szpitali powiatowych - poinformował minister zdrowia Łukasz Szumowski.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Wzrost wyceny dotyczy świadczeń realizowanych na dwóch podstawowych oddziałach szpitalnych: choroby wewnętrzne i chirurgia ogólna. Zmiana wyceny obejmie 308 z 667 grup z katalogu jednorodnych grup pacjentów, czyli blisko połowę wszystkich świadczeń realizowanych przez szpitale. Zakładany wzrost wycen będzie wynosił od 5 do 15 proc.

Prezes NFZ Andrzej Jacyna podkreślił, że na zmianach skorzystają wszystkie szpitale, ale ich głównym beneficjentem będą szpitale sieciowe I i II stopnia, a więc głównie szpitale powiatowe (do tych placówek trafi około 350 mln zł z całej kwoty przeznaczonej na wzrost wycen). NFZ szacuje, że dzięki temu ryczałt średniej wielkości szpitala powiatowego wzrośnie o około milion złotych.

Jacyna poinformował, że w drugiej połowie 2019 roku planowane są kolejne zmiany w wycenie świadczeń. "Mamy świadomość, że koszty po stronie świadczeniodawców rosną" – powiedział.

Łukasz Szumowski wskazał, że dodatkowe pieniądze mają m.in. zrekompensować wydatki, jakie szpitale ponoszą na wynagrodzenia personelu medycznego, a także na zakup coraz nowocześniejszego sprzętu.

"Pamiętajmy, że do tej pory wzrost wyceny świadczeń nie był tak istotny, natomiast wzrost liczby świadczeń był duży, w związku z tym można powiedzieć, że leczyliśmy coraz więcej pacjentów, ale coraz taniej. Nie możemy w tym kierunku ciągle podążać, bo musimy również podnosić wyceny i to się właśnie dzieje" – powiedział minister. Ocenił, że chirurgia i interna na tle innych specjalizacji "nie były odpowiednio finansowane".

"Jednocześnie wiemy, że szpitale już ponoszą, czy będą ponosiły, również koszty związane z regulacjami płacowymi w grupach, które nie są odrębnie regulowane. Tam są oczywiście technicy, diagności, fizjoterapeuci, cały szereg zawodów, które nie mają odrębnych regulacji i też chcielibyśmy, żeby te koszty, które już szpitale poniosły czy będą ponosiły w tym zakresie, żeby miały z czego to robić" – powiedział minister.

(PAP)

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: KM/PAP

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.