Szpital Wojewódzki w Opolu zamknie SOR

EG/PAP
opublikowano: 04-10-2019, 14:25

W związku ze zmianą przepisów Szpital Wojewódzki w Opolu nie widzi możliwości utrzymania swojego Szpitalnego Oddziału Ratunkowego, który obecnie przyjmuje około 20 tysięcy pacjentów rocznie - poinformowano 3 września.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

W Opolu działa jeszcze jedna placówka ze szpitalnym oddziałem ratunkowym – Uniwersytecki Szpital Kliniczny, którego dyrekcja zaalarmowała, że nie jest w stanie objąć opieką tak dużej liczby pacjentów.

3 września władze województwa poinformowały, że po zakończeniu działalności SOR, Szpital Wojewódzki nadal będzie przyjmował pacjentów w ramach nocnej i świątecznej pomocy medycznej. Jeżeli NFZ przyjmie propozycje szpitala, zostanie utworzona dodatkowa izba przyjęć oraz oddział dzienny szybkiej diagnostyki, terapii i chirurgii, co powinno zabezpieczyć potrzeby części dotychczasowych pacjentów SOR.

Marszałek województwa opolskiego Andrzej Buła zapewniał, że kryzys szpitalnych oddziałów ratunkowych nie został wywołany złym zarządzaniem przez dyrekcje placówek, a jest wynikiem słabości systemu oraz zaniedbań kilku ostatnich lat. W ocenie Andrzeja Buły, wiele nadal funkcjonujących SOR-ów nie spełnia kryteriów wymaganych przepisami prawa, przez co stwarza się ryzyko odpowiedzialności dla kadry zarządzającej i lekarzy tych placówek. Marszałek zażądał informacji, czy odpowiedzialni za system ratownictwa wojewoda i NFZ przeprowadzili kontrolę SOR i są w stanie udowodnić, że wszystkie szpitalne oddziały ratunkowe w województwie opolskim spełniają kryteria wymagane rozporządzeniem.

"Planowanie, organizowanie, koordynowanie oraz nadzór nad systemem ratownictwa medycznego należy do zadań wojewody. Informowaliśmy wielokrotnie o naszych zastrzeżeniach i obawach odpowiednie instytucje. Dzisiaj po raz kolejny apeluję o rozpoczęcie odpowiedzialnych rozmów z NFZ, bez udziału polityków uczestniczących w kampanii wyborczej" - powiedział Andrzej Buła.

Problemem są m.in. zapisy prawa, zgodnie z którym szpital przyjmujący pacjenta na SOR powinien zapewnić miejsca u siebie do jego dalszego leczenia. Jak podkreślali przedstawiciele Szpitala Wojewódzkiego, pewnym rozwiązaniem problemu braku miejsc byłaby decyzja o przyjmowaniu chorych z SOR przez szpitale resortowe - MSWiA i szpital wojskowy, o co zwracano się już do wcześniej do wojewody.

Marszałek Andrzej Buła skomentował także dodatkowe pieniądze na wsparcie działania NFZ przekazane przez NFZ jako niewystarczające.

"To wystarczy na operację zaćmy. Ale spróbujcie sobie przyłożyć te papierki do oka i zobaczymy, czy one coś wyleczą. Problem nie jest w tym, że nie ma pieniędzy, ale w tym, że nie ma ludzi, którzy za nie mogą i chcą pracować" - powiedział.

Reprezentanci Szpitala Wojewódzkiego potwierdzili słowa marszałka informując, że kolejni lekarze rezygnują z pracy w SOR z powodu trudnych warunków pracy i dużej odpowiedzialności, a sprawa wynagrodzenia jest już kwestią drugorzędną.

Do przekazanych opinii publicznej informacji odniósł się opolski oddział NFZ, który nadal ma nadzieję, że Szpital Wojewódzki wycofa się z decyzji o likwidacji SOR-u.

"Nieprawdą jest, że Opolski Oddział Wojewódzki NFZ rozwiązał umowę ze Szpitalem Wojewódzkim w Opolu na świadczenia w SOR. Dyrekcja Szpitala Wojewódzkiego wystąpiła do tut. Oddziału 9 lipca 2019 r. o przekształcenie SOR w Izbę Przyjęć. Każdy świadczeniodawca może jednostronnie wypowiedzieć umowę na udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej z zachowaniem trzymiesięcznego okresu wypowiedzenia i również takie rozwiązanie chciał wdrożyć Szpital Wojewódzki. Gdyby Dyrekcja Opolskiego Oddziału NFZ nie rozpoczęła negocjacji ze Szpitalem i nie wynegocjowała terminu przekształcenia SOR-u w IP na 1 lutego 2020 r., już od 10 października pacjenci nie mieliby dostępu do SOR-u przy Szpitalu Wojewódzkim" - czytamy w komunikacie rzecznika NFZ Opole.

"Wypowiedź Pani Prezes Szpitala Wojewódzkiego, że ‘nie ma takich pieniędzy, za które lekarze zechcieliby pracować w SOR Szpitala Wojewódzkiego’ dyskredytuje menadżera ochrony zdrowia i wskazuje na z góry założone intencje zamknięcia SOR. Dyrekcja Szpitala za przyzwoleniem Urzędu Marszałkowskiego od dawna miała plan likwidacji SOR i celowo nie wyczerpała wszelkich możliwości, aby usunąć przeszkody do realizacji świadczeń" - napisano w komunikacie NFZ.

O zakończeniu działalności SOR Szpitala Wojewódzkiego przy ulicy Katowickiej poinformował lokalny polityk Janusz Kowalski, kandydujący do Sejmu z listy Prawa i Sprawiedliwości.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: EG/PAP

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.