Szpital im. Wyszyńskiego w Lublinie wstrzymał planowe przyjęcia. Powód? Brak pielęgniarek

EG/PAP
aktualizacja: 23-05-2018, 10:27

Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego wstrzymał planowe operacje. Wykonywane są jedynie zabiegi w trybie nagłym. Przyczyną takiej sytuacji jest deficyt pielęgniarek – 73 z 660 zatrudnionych przebywa na zwolnieniu lekarskim.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Ze względu na toczący się w szpitalu spór między dyrekcją a personelem medycznym – zarówno lekarzami, jak i pielęgniarkami – na tle kwestii wynagrodzeń, ZUS został poproszony o weryfikację zwolnień lekarskich i stwierdził, że nie są one formą protestu.

Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. Kardynała Wyszyńskiego w Lublinie
Zobacz więcej

Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. Kardynała Wyszyńskiego w Lublinie

Karol Karolus / Wikimedia Commons

Największym problemem dla dyrekcji jest zapewnienie odpowiedniej liczby pielęgniarek instrumentariuszek. Ich nieobecność spowodowała odwołanie bądź przesunięcie na późniejszy termin planowych zabiegów – niektórzy pacjenci zostali w związku z tym wypisani. Gabriel Maj, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Lublinie, zapewnia jednak, że operacje w trybie ostrym odbywają się normalnie.

"Ograniczenia dotyczą części działalności szpitala. W trybie ostrym wszystkie operacje odbywają się na bieżąco. Nie ma zagrożenia dla życia i zdrowia pacjentów. Szpitalny oddział ratunkowy działa normalnie, w poniedziałek przyjętych zostało około stu pacjentów. Gdyby sytuacja uległa pogorszeniu, absencja pielęgniarek zwiększyła się, to zostały już ustalone sposoby ewentualnego przenoszenia pacjentów do innych placówek. Obecnie nie ma takiej potrzeby" – powiedział.

Obecnie wszystkie szpitalne oddziały działają, dyrekcja radzi sobie z sytuacją w razie potrzeby przesuwając personel. Większość zwolnień lekarskich została pielęgniarkom wystawiona na pięć dni, dyrektor liczy więc, że wkrótce funkcjonowanie placówki wróci do normy.

„Obsada pielęgniarska jest minimalna, a każdy ma prawo zachorować, zaopiekować się dzieckiem, wziąć urlop. Jeżeli kilka osób wypadnie, to już jest problem z ułożeniem grafiku. Taka jest rzeczywistość i w innych regionach. Mówiłam 25 lat temu, że będzie problem z pielęgniarkami. Starzejemy się, a absolwenci szkół pielęgniarskich wyjeżdżają do innych regionów albo za granicę, bo tam zarabiają więcej. Pielęgniarki pracują w kilku, a nawet w 12 miejscach. To nie jest ich kaprys, tylko taka jest potrzeba, aby były wykonywane świadczenia zakontraktowane przez NFZ" – skomentowała kryzys w lubelskim szpitalu szefowa zarządu regionu Ogólnopolskiego Związku Pielęgniarek i Położnych Maria Olszak-Winiarska.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Pielęgniarki i położne - zawody przyszłości

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: EG/PAP

Najważniejsze dzisiaj
Tematy
Puls Medycyny
Wydarzenia / Szpital im. Wyszyńskiego w Lublinie wstrzymał planowe przyjęcia. Powód? Brak pielęgniarek
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.