Szczepienia obowiązkowe: rekordowa liczba odmów

JW/PAP
opublikowano: 12-09-2022, 08:48

Z danych Głównego Inspektoratu Sanitarnego, do których dotarł "DGP", wynika, że w minionym roku zarejestrowano kilkanaście razy więcej odmów wykonania obowiązkowych szczepień niż w roku 2011, gdy było ich 4,7 tysiąca.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Ciężki NOP występuje u 1-1,1 osób na 1 mln dawek szczepionek.
Ciężki NOP występuje u 1-1,1 osób na 1 mln dawek szczepionek.
FOT. Pixabay

Liczba odmów wykonania obowiązkowych szczepień ochronnych jest rekordowa. W ubiegłym roku nie poddało się im 60,6 tys. dzieci - podaje w poniedziałek (12 września) "Dziennik Gazeta Prawna".

Szczepienia obowiązkowe: liczba odmów cały czas ma rosnąć

"Na rosnący od lat trend wyłamywania się z obowiązkowego kalendarza szczepień nałożyła się pandemia i akcja szczepień covidowych" - zaznacza gazeta.

"Eksperci podkreślają, że odmowy rosną z roku na rok: w 2020 r. dotyczyło to 53,5 tys. dzieci, w 2019 r. - 47,8 tys. dzieci, w 2018 r. - 38,4 tys. Odmowy zaczęto rejestrować w 2003 r. - początkowo do 2011 r. ta liczba oscylowała między 3 a 4 tys.; w 2012 r. przekroczyła 10 tys., a obecnie wynosi 60 tys. Zdaniem ekspertów będzie dalej rosnąć" - czytamy.

Jak podaje "DGP", z danych GIS wynika, że jednym z dwóch głównych powodów odmów jest "obawa przed odczynami poszczepiennymi u dzieci, o których słyszano od bliskich".

NOP-y zgłaszane w przypadku 0,05 proc. wykonywanych szczepień

"Na ile to realny powód? Jak wynika z informacji Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego PZH - Państwowego Instytutu Badawczego, NOP-y (niepożądane odczyny poszczepienne) są zgłaszane z częstotliwością 0,05 proc. dla wykonywanych szczepień. Oznacza to od 3 do 4 tys. przypadków rocznie - większość to łagodne objawy, m.in. zaczerwienienie skóry czy gorączka. Ciężki NOP występuje u 1-1,1 osób na 1 mln dawek szczepionek" - podkreśla dziennik.

Jak zaznaczono, inny powód zgłaszany przez rodziców to zaniedbanie. "Wojewódzkie inspektoraty nie są tym zaskoczone. Jak tłumaczą, ich obowiązkiem jest przypominanie rodzicom o wykonaniu obowiązku" - czytamy.

Gazeta zauważa, że w danych GIS widać jednak, że liczba upomnień spada. "Pracownicy sanepidu tłumaczą, że jednym z powodów było przekierowanie wszystkich sił na walkę z pandemią" - podkreśla "DGP".

PRZECZYTAJ TAKŻE: Prof. Pyrć: osoby zniechęcające do szczepień mają krew na rękach

Prof. Maksymowicz o przeciwnikach szczepień: sekta, występują przeciw 5 przykazaniu

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.