System przesiewowego pomiaru temperatury naukowców z PŚ działa już w czterech placówkach medycznych

MJM/PAP
opublikowano: 05-05-2020, 14:20

Naukowcy z Politechniki Śląskiej w Gliwicach opracowali system mierzenia temperatury osób wchodzących do budynku za pomocą termowizji. Działa on już w trzech szpitalach i w jednej przychodni. W planach są zastosowania w kolejnych placówkach.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

System z wykorzystaniem kamer termowizyjnych pozwala na wykrycie osób z gorączką, wchodzących do szpitala czy przychodni - przekonują naukowcy z Politechniki Śląskiej. System stosuje się już w trzech placówkach w Gliwicach: w Szpitalu Miejskim nr 4, Niepublicznym Zakładzie Opieki Zdrowotnej Vito-Med, Zakładzie Opieki Zdrowotnej Meden, a także w Szpitalu Chorób Płuc im. Św. Józefa w Pilchowicach. Obecnie prowadzone są rozmowy ze szpitalem w Tychach.

Naukowcy z Politechniki Śląskiej przekonują, że technologia wykorzystująca kamery termowizyjne jest rozwiązaniem mniej czasochłonnym niż mierzenie temperatury termometrem ręcznym.
Zobacz więcej

Naukowcy z Politechniki Śląskiej przekonują, że technologia wykorzystująca kamery termowizyjne jest rozwiązaniem mniej czasochłonnym niż mierzenie temperatury termometrem ręcznym. iStock

Jak działa system pomiaru temperatury naukowców z PŚ

Naukowcy z Politechniki Śląskiej przekonują, że technologia wykorzystująca kamery termowizyjne jest rozwiązaniem mniej czasochłonnym niż mierzenie temperatury termometrem ręcznym. Pozwala na sprawne uzyskiwanie kolejnych pomiarów w krótkich odstępach czasu między jednym a drugim badanym, a otrzymany wynik - jeśli wzbudza podejrzenia - podlega dalszemu sprawdzaniu bez konieczności tamowania ruchu przy wejściu do budynku.

"Systemy, które zaproponowaliśmy, bazują na tym, żeby pacjent podszedł do kamery i zatrzymał się na chwilę w polu widzenia. Wtedy obsługa zdalnie mierzy temperaturę i stwierdza, czy może on wejść na teren szpitala. W przypadku wykrycia podwyższonej temperatury, wdrażane są procedury wewnętrzne jednostek medycznych i badanie osób z podejrzeniem gorączki metodami potwierdzonymi klinicznie" - wyjaśnił dr hab. inż. Ziemowit Ostrowski z Politechniki Śląskiej, jedne z twórców systemu.

Miejscem pomiaru termowizyjnego jest oko lub ucho. Wybór tych części ciała jest oparty na wskazaniach z literatury naukowej.

"Oba te miejsca - kącik oka i ucho, wejście do kanału słuchowego - są miejscami zagłębionymi w twarzy i najmniej narażonymi na działanie czynników zewnętrznych. Jednocześnie kącik łzowy jest bezpośrednio ukrwiony z tętnicy głowowej wewnętrznej, co daje szanse na reprezentatywny pomiar temperatury ciała" – wytłumaczył dr Ostrowski.

W jednej z przychodni kamera została zainstalowana przy głównym wejściu, w tymczasowo stworzonej śluzie między zewnętrznymi drzwiami a wejściem do poczekalni. Pomiar temperatury przeprowadzany jest przez przygotowany personel.

Z kolei w innej placówce monitoring nadzorują oddelegowani do tego zadania członkowie służb mundurowych - żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej, a kamery termowizyjne są zainstalowane w wejściach do szpitala. Jedna znajduje się w wejściu głównym, którym wchodzi personel, a druga kamera w wejściu do izby przyjęć.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Polska jednym z czterech państw UE, gdzie pandemia SARS-CoV-2 nie słabnie

Koronawirus SARS-CoV-2: nowa metoda odkażania maseczek N95 pozwala na ich wielokrotne używanie

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: MJM/PAP

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.