Kompendium24.pl

Medibas.pl

Kontakt

Reklama

E-wydanie

Szukaj

Więcej

Szpitale

W szpitalach w Ukrainie zaczyna brakować tlenu. Prof. Szczeklik: to jeden z podstawowych leków w stanach nagłych

Opublikowano:

iStock

Tlen - oprócz krwi - jest jednym z podstawowych leków w stanach nagłych, m.in. u chorych z dużym urazem, będących we wstrząsie, z postrzałem lub poważnym złamaniem oraz u pacjentów z zatruciem substancjami toksycznymi i gazami - przypomina anestezjolog prof. Wojciech Szczeklik.

Czytaj więcej o:

Szpitale

KM/PAP


BBC News poinformowało, że w szpitalach w Ukrainie zaczyna brakować tlenu. Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) kłopoty z tlenem w Ukrainie powodowane są trudnościami z jego dostawą i produkcją, ale wyczerpują się też jego zasoby. Sytuację utrudnia niedostatek zeolitu, wykorzystywanego do produkcji tlenu.

Kto najbardziej potrzebuje tlenu w szpitalach

– Tlen, oprócz krwi, jest jednym z podstawowych leków w stanach nagłych – przypomniał w rozmowie z PAP prof. Wojciech Szczeklik, kierownik Kliniki Intensywnej Terapii i Anestezjologii 5 Wojskowego Szpitala Klinicznego z Polikliniką w Krakowie.

– Tlen potrzebny jest m.in. u chorych z dużym urazem, będących we wstrząsie, z postrzałem lub poważnym złamaniem. Niezbędny jest też u pacjentów z zatruciem substancjami toksycznymi i gazami. W naszych warunkach to zwykle jest zatrucie tlenkiem węgla, ale w czasie działań wojennych może dojść do zatrucia różnymi substancjami, jakie wydzielane są na przykład po wybuchu bomby – wyjaśnił specjalista.

Dodał, że tlen jest też niezbędny podczas wszelkiego rodzaju zabiegów operacyjnych. A w czasie wojny szczególnie dużo jest zabiegów nagłych, w stanach ostrych, u osób, które odniosły różnego rodzaju obrażenia.

Trzecią grupę pacjentów wymagających leczenia tlenem stanowią chorzy wymagający hospitalizacji, głównie z chorobami płuc, takimi jak zapalenie płuc, zatorowość płucna, zaostrzenie astmy lub przewlekła obturacyjna choroba płuc (POChP). Terapii tej wymagają też pacjenci z chorobami serca, na przykład z niewydolnością serca lub po zawale serca.

– Tlen wykorzystywany jest też u niemal wszystkich pacjentów wymagających intensywnej terapii. Do tego dochodzi jeszcze duża grupa pacjentów z COVID-19, jakich mamy od dwóch lat. Prawie każdy pacjent z tą chorobą przyjmowany do szpitala wymaga tlenoterapii. U tych pacjentów często tlen podawany jest z większym przepływem, czyli w większej ilości – powiedział prof. Wojciech Szczeklik.

Jego zdaniem jeżeli prawdą jest, że w szpitalach w Ukrainie tlenoterapii wymaga 1700 pacjentów (taką informację podało BBC), to jest to bardzo duża liczba chorych i duże obciążenie dla systemów tlenowych szpitala. Tlenoterapii wymagają też pacjenci, u których dojdzie do powikłań, na przykład u kobiet w ciąży. Trzeba pamiętać, że tlen nie jest produkowany w szpitalu, musi być do niego dostarczany.

Co się dzieje z pacjentami, gdy tlenu nie ma w szpitalach?

Prof. Wojciech Szczeklik odpowiadając na to pytanie wyjaśnił, że organizm może przez pewien czas tolerować niedotlenienie, czyli tzw. hipoksję. Przykładem są alpiniści, którzy wchodzą na wysokość ponad 5 tys. m, gdzie tlenu jest w atmosferze dużo mniej, ale mimo to ich organizm przez pewien czas może sobie z tym poradzić, uruchamiając mechanizmy kompensacyjne.

– Gdy jednak nie jest już to możliwe, dochodzi do zakwaszenia narządów, obumierania poszczególnych tkanek i śmierci - zaznaczył.

Zagrażające życiu niedotlenienie szybciej postępuje u pacjentów i następuje tym szybciej, im cięższy jest stan zdrowia chorego.

– Ciężko ranna osoba szybciej umrze, jeśli na czas nie otrzyma tlenu – mówi prof. Wojciech Szczeklik.

Problem w ukraińskich szpitalach jest też brak prądu

Zdaniem specjalisty poważnym problemem jest też niedostatek prądu w szpitalach. Wskazuje na to w swej relacji BBC podkreślając, że szpitale ukraińskie coraz bardziej odczuwają przerwy w dostawie prądu.

– Bez prądu nie działają urządzenia szpitalne, szczególnie te znajdujące się na oddziałach intensywnej terapii. A nasze aparaty podtrzymują funkcje wielu narządów, w tym płuc – powiedział prof. Wojciech Szczeklik. Szpital ma zabezpieczenia, przede wszystkim własne generatory prądu, jednak zazwyczaj wystarczają one tylko na krótki czas.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Coraz więcej ataków hakerów na szpitale. Jak się przed nimi bronić?

Ekspert o hospitalizacji, tlenoterapii i wentylacji mechanicznej w przebiegu COVID-19

Udostępnij artykuł:

Czytaj więcej


Trzaskowski o zmianach w Szpitalu Południowym: obecny zarząd odwołany, jest nowa prezes

Menedżerowie ochrony zdrowia

Na wniosek prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego Rada Nadzorcza Warszawskiego Szpitala Południowego odwołała dotychczasowy zarząd spółki. Na stanowisko prezes powołano Anetę Gomółkę-Siemborę, która pokieruje procesem wyjaśniania...